Historius YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Huragan na szóstkę

30 kwietnia 2017 22:50:42 | autor: mw
Jeżeli ktoś w sobotnie popołudnie spóźnił się na stadion przy ulicy Pszennej, to naprawdę mógł żałować. W jedenastej minucie było już 3:0, a po końcowym gwizdku piłkarze wicelidera tabeli ŁKS Łazy opuszczali boisku z dwukrotnie większym bagażem straconych bramek.

Mecz Huragan Międzyrzec - ŁKS Łazy 6:0 (fot. M. Wasiluk)

Zespół Daniela Wajszczuka wyszedł na to spotkanie nastawiony ultra ofensywnie. Od razu po pierwszym gwizdku międzyrzeczanie ostro ruszyli do szturmu na bramkę gości. Na efekty nie trzeba było czekać. Już w 2 minucie bramkarza ŁKS pokonał Rafał Korgol. Siedem minut później trafienie zaliczył Jacek Mielnik. Rywale ledwo zdążyli rozpocząć grę ze środka boiska, by po chwili ponownie tam wracać po trafieniu Łukasza Mirończuka. Na kolejną bramkę trzeba było czekać "aż" 15 minut. Na listę strzelców wpisał się Igor Paczuski.

W pierwszej połowie ŁKS mimo przyjęcia tylu ciosów starał się atakować i kilka razy pod bramką Huraganu było gorąco. Jednak na przerwę goście musieli schodzić przybici. Postarali się o to Alan Olszewski i Piotrek Wojtczuk, którzy w 40 i 42 minucie ustalili wynik meczu na 6:0.

W przerwie kibice Huraganu mogli robić zakłady, czy mecz skończy się wynikiem dwucyfrowym. Nic takiego się jednak nie stało. ŁKS broniąc się przed jeszcze większą katastrofą skoncentrował się na defensywie. Goście rzadko przedostawali się na naszą połowę, a Huragan mimo wielu okazji nie podwyższył już rezultatu.

Warto jeszcze wspomnieć o dwóch wydarzeniach, które miały tego dnia miejsce na boisku. W 19 minucie, przy stanie 3:0, sędzia podyktował dla gości rzut karny, jednak Paweł Sych przestrzelił. W 53 minucie po starciu z bramkarzem rywali boisko musiał opuścić Igor Paczuski. Wyglądało to groźnie, nasz zawodnik schodził z murawy z ręką na temblaku. Wygląda jednak na to, że nic złego się nie stało. Piłkarz deklarował, że będzie do dyspozycji trenera w kolejnym spotkaniu.

A już w najbliższą środę naszych piłkarzy czeka bardzo ważny mecz z liderem tabeli Gromem Kąkolewnica, do którego tracą 8 punktów. Jeżeli Huragan chce się liczyć w walce o awans do IV ligi to powinien to spotkanie wygrać. Emocji na pewno nie zabraknie. Początek spotkania o godz. 16 na stadionie w Kąkolewnicy. A kolejny mecz na ulicy Pszennej już 7 maja. Rywalem międzyrzeczan będzie Niwa Łomazy.

Huragan Międzyrzec – ŁKS Łazy 6:0 (6:0)
Bramki: Korgol 2, Mielnik 9, Mirończuk 10, Paczuski 25, Olszewski 40, Wojtczuk 42
Huragan: Płodowski – Marczuk, Mirończuk, Góralski, F. Kwaśniewski, Olszewski, A. Kwaśniewski (68 Grudziński), Korgol, Mielnik (63 Jakowlenko), Paczuski (53 Korniluk), Wojtczuk (67 R. Kwaśniewski)

17 kolejka - 29-30 kwietnia

Huragan Międzyrzec - ŁKS Łazy 6:0
Tytan Wisznice - Grom Kąkolewnica 1:2
Sokół Adamów - Niwa Łomazy 3:1
Dwernicki Stoczek Łukowski - LZS Dobryń 2:2
Unia Żabików - Dąb Dębowa Kłoda 4:1
Orzeł Czemierniki - Orlęta Łuków 2:1
Bizon Jeleniec - Kujawiak Stanin 0:3

18 kolejka - 3 maja

ŁKS Łazy - Bizon Jeleniec
Kujawiak Stanin - Orzeł Czemierniki
Orlęta Łuków - Unia Żabików
Dąb Dębowa Kłoda - Dwernicki Stoczek Łukowski
LZS Dobryń - Sokół Adamów
Niwa Łomazy - Tytan Wisznice
Grom Kąkolewnica - Huragan Międzyrzec (godz. 16)

19 kolejka - 7 maja

Grom Kąkolewnica - ŁKS Łazy
Huragan Międzyrzec - Niwa Łomazy
Tytan Wisznice - LZS Dobryń
Sokół Adamów - Dąb Dębowa Kłoda
Dwernicki Stoczek Łukowski - Orlęta Łuków
Unia Żabików - Kujawiak Stanin
Orzeł Czemierniki - Bizon Jeleniec


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (3 maja 2017 11:57:14) Wańka, gdzie jesteś, odezwij się teraz z konstruktywną krytyką. autor: gość
    logo male