Historius YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Radni decydują o losach żwirowni

26 stycznia 2015 21:14:38 | autor: redakcja
We wtorek, 27 stycznia, rada miasta zdecyduje czy kontynuowane będą inwestycje na żwirowni, rozpoczęte przez burmistrza Artura Grzyba.

W ubiegłym roku zapadła decyzja o przyznaniu dla Międzyrzeca dofinansowania na II etap zagospodarowania żwirowni. Koszt planowanych inwestycji miał wynieść ponad 4 mln zł, w tym 2,8 mln zł dofinansowania z funduszy UE, reszta - z budżetu miasta. Za te pieniądze miał powstać wyciąg dla narciarzy wodnych o długości 460 metrów, piramida wspinaczkowa i wieża widokowa o wysokości 15 metrów.

Inwestycje na żwirowni budzą jednak w Międzyrzecu duże kontrowersje. Całoroczny stok narciarski (kosztował 5,2 mln zł, a 30 procent kosztów pokryto z budżetu miasta) cieszy się niewielkim zainteresowaniem. Narciarze krytykują igielit położony na stoku. Snowbordziści narzekają, że ich na stok się nie wpuszcza. Burmistrz Artur Grzyb, pomysłodawca projektu zachwalał, że Międzyrzec będzie pierwszym miastem w kraju, w którym latem wypoczywający nad wodą będą mogli także pojeździć na nartach. Ci, którzy tego próbowali, szybko dali sobie spokój – zetknięcie z igielitem były bowiem bardzo bolesne, a trudno przecież w upalny dzień szusować na nartach w specjalnej odzieży.

Artur Grzyb pożegnał się ze stanowiskiem burmistrza w dużej mierze z powodu krytykowanych inwestycji na terenie żwirowni. Jego następca - Zbigniew Kot - już w czasie kampanii wyborczej wyrażał się bardzo sceptycznie na temat tych projektów. Po wyborach zdanie podtrzymał.

- Istnieje pojęcie tzw. pojemności turystycznej – tłumaczy nowy burmistrz Międzyrzeca. - Nie ma szans, aby tu się pojawiło pół miliona osób. Na żwirowni znajduje się ośrodek szkolący żeglarzy, z wody korzystają wędkarze, jest stok narciarski, plaże… I jak o tym myślę, to zaczynam zastanawiać się ile kajaków, żaglówek, pontonów, plażowiczów, narciarzy i wędkarzy jest w stanie ten teren pomieścić. Delikatnie mówiąc, w nieskończoność nie da się tego „zaludniać“ – stwierdza Zbigniew Kot.

Wkrótce po wyborach burmistrz przeprowadził konsultacje na temat rezygnacji z drugiego etapu zagospodarowania żwirowni i zwrotu otrzymanego dofinansowania. Jego zdanie podzielili radni. Ważne byly w tym przypadku rozmowy w Urzędzie Marszałkowskim i uzyskane zapewnienie, że rezygnacja z przyznanych pieniędzy nie będzie miała konsekwencji w przyszłości przy staraniach o środki unijne na inne projekty.

Uchwałę o rezygnacji z II etapu zagospodarowania żwirowni rada miasta miała przyjąć jeszcze w grudniu. Głosowanie jednak przełożono. Powodem były negocjacje z międzyrzeckim przedsiębiorstwem Zremb Poland, które wygrało przetarg na zaprojektowanie i wykonanie inwestycji.

Wyciąg dla narciarzy wodnych to system masztów, między którymi zawieszona jest lina ciągnąca narciarzy. Napędza ją silnik elektryczny. Okazało się, że Zremb rozpoczął już negocjacje z niemiecką firmą, od której miał zakupić atestowane urządzenie. Międzyrzecki zakład do rozmów z władzami miasta powrócił dopiero po otrzymaniu zapewnienia od Niemców, że rezygnacja z zamówienia nie narazi firmy na straty finansowe.

Dla miejskiej kasy rezygnacja z inwestycji nie będzie jednak bezbolesna. Umowa ze Zremb-em w przypadku jej zerwania z przyczyn zależnych od zamawiającego przewidywała karę na rzecz wykonawcy. W tym przypadku chodziło o blisko 600 tys. zł. Burmistrz doszedł jednak do porozumienia z kierownictwem firmy. Miasto zapłaci jedynie 78 tysięcy. Doliczając dodatkowe koszty - m.in. przygotowanie studium wykonalności - straty jakie poniesie Międzyrzec z tytułu rezygnacji z inwestycji wyniosą ok. 100 tys. zł. W budżecie pozostanie jednak kwota 1,1 mln zł.

Zbigniew Kot jest przekonany o słuszności tej decyzji.
- Tego typu inwestycje nie powinny generować znacznych kosztów utrzymania zbudowanych obiektów, a tak stało by się w tym przypadku – podkreśla.

W przypadku wyciągu dla narciarzy wodnych podkreśla się, że to obiekt bardzo energochłonny, wymagający specjalnego zasilania i budowy stacji transformatorowej.

Sesja rady miasta odbędzie się we wtorek, 27 stycznia. Początek obrad o godz. 15 w sali konferencyjnej Urzędu Miasta. W programie sesji jest m.in. przyjęcie budżetu miasta na 2015 rok.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (2 lutego 2015 22:28:35) Pan Andrzej Widzę, że kogoś tu bardzo boli sukces Pana Andrzeja. Za robotę się brać nieudacznicy. autor: Piotr
    (2 lutego 2015 21:13:35) Pan Andrzej to parafianin św. Mikołaja autor: gość
    (1 lutego 2015 18:39:35) Andrzej Muszyński to biznesmen...... autor: gość
    (1 lutego 2015 18:15:00) Pan Andrzej Muszński otrzymał order więc się zasłużył, podobno dziła w żeglarskim stowarzyszeniu i orędowinikiował Pana Arutura Grzyba, oczywiście ma do tego prawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! autor: iren
    (28 stycznia 2015 23:38:03) cyrk małpą stoi ..... Przepraszam że spytam - co do treści tego artykułu ma Muszyński, Zacisze, można krytykować ale trzeba wiedzieć co się krytykuje !!! Czy to próba jakiegoś mobingu ,presji ? Gdzie jest admin ? I jeszcze jedno - pisownia (Anrzej)- ktoś na polskim spał albo szkołę skończył za jajka albo masło :) autor: mały Piotruś
    (28 stycznia 2015 22:42:35) Muszyński Anrzej? to człowiek obrotny.................. autor: gość
    (28 stycznia 2015 18:58:36) żegl 14 lutego jest BAL ŻEGLRSKI jak co roku w ZACISZU !!! Pewnie OSTATNI Muszynskie wypadną za burtę autor: A.A
    (27 stycznia 2015 17:54:22) Radni wiedzą gdzie jest Zacisze autor: as
    (27 stycznia 2015 17:52:52) 14 lutego jest BAL ŻEGLRSKI jak co roku w ZACISZU !!! autor: AiA
    (27 stycznia 2015 17:05:18) do "gość z gminy" skoro są prywatne to pewnie płacą podatek za wodę , może chcieliby coś rozsądnego z tym zrobić , czy nie należałoby im czegoś zaproponować . Zapewne znaleźliby się chętni na agroturystykę . Potrzebny jest jakiś plan działania , anie ciągłe odbijanie piłeczki. autor: gość
    (27 stycznia 2015 14:57:07) do "gość" pozostałe zbiorniki są w większości prywatne a nie należą do gminy autor: gość z gminy
    (27 stycznia 2015 09:13:32) Autor: Międzyrzec Podlaski ma długoterminowy kredyt w Banku Spółdzielczym – 18,1 mln zł. Ale to nie wszystko. Okazuje się, że różnego rodzaju zobowiązania i pożyczki po podliczeniu przekraczają kwotę 22 mln zł. Do Ministerstwa Finansów trzeba będzie zwrócić ponad 3,3 mln zł z tytułu nienależnie pobranej subwencji oświatowej. Blisko 600 tys. zł to pożyczka zaciągnięta przez Miejski Ośrodek Kultury na prace remontowe i adaptacyjne w pałacu Potockich. Wszystko wskazuje, że ponad 300 tys. zł trzeba będzie oddać dla Niepublicznego Przedszkola Miś, z tytułu niewypłaconych subwencji. autor: Tytuł
    (27 stycznia 2015 08:29:15) stok Stok jest o tyle nieudany, że jest kiepska nawierzchnia i krótki zjazd. Do tego zimy mamy ostatnio jakie mamy i tyle. W górach to przynajmniej sypnęło śniegiem. A co do żwirowni, to podstawą powinno być uregulowanie dna, żeby można było bezpiecznie korzystać latem. autor: gosc
    (26 stycznia 2015 23:26:12) aha a czy w tych miejscach są takie wynalazki? Na co komu wieża widokowa 15metrów? Takiej wielkości wieże to się na wzgórzach stawia, a nie równinie. Wyciąg nart wodnych jest na zalewie zemborzyckim i nie cieszy się popularnością. Jedynie co uważam byłoby fajne to ścianka wspinaczkowa. Powierzchnia wody fakt jest duża tylko rozbita na małe zbiorniki. I jak wszystko umieścimy przy jednym to tamte pozostałe nie mają już sensu. Tam zresztą jest też zakaz kąpieli. Mnie osobiście krew zalewa jak widze ten stok i też mi się przypominają słowa grzyba o tym zjeżdżaniu latem.. już wtedy pomyślałem no ciekawie będzie upaść na to gołym ciałem.. Mamy ten stok, miał być szał i co? Bardzo dużo mieszkańców na narty jeździ do Rąblowa. Nawet na 1 dzień. autor: gość
    (26 stycznia 2015 22:32:29) Wyciąg dla narciarzy wodnych energochłonny, hmm to pojęcie względne dobrze by było podać jakieś liczby. Dlaczego mówi się o liczbie pół miliona osób , wiadomo że ich tyle nie będzie to nie Mielno. A czy ktoś pofatygował się i zasięgnął informacji ile to osób przebywa w sezonie nad J. Białym w Okunince , Firleju . Śmiem również sądzić że powierzchnia wody na 'Żwirowni" nie jest mniejsza niż tych wymienionych powyżej.Myślę że należałoby zainwestować w to miejsce i dogadać się z gminą do ktorej należą pozostałe zbiorniki, a może z tego wyjść coś co zacznie przynosić zyski mieszkańcom. autor: gość
    logo male