Historius YouTube Facebook fotogalerie
reklama

Sabotaż w publicznym transporcie

14 listopada 2014 13:08:07 | autor: redakcja
Rządząca województwem koalicja PSL-PO konsekwentnie rujnuje transport publiczny – stwierdza Tygodnik Podlaski. Gazeta zapowiada, że po likwidacji PKS w Białej Podlaskiej i Tomaszowie Lubelskim, ich los może podzielić PKS w Międzyrzecu Podlaskim.

Tygodnik likwidację bialskiego PKS określa jako jeden z największych skandali blisko ośmioletnich rządow PO i PSL. Firma potrzebowała dofinansowania w wysokości 2 mln złotych. Samorząd wojewodztwa mogł ją uratować udzielając pożyczki. Przedsiębiorstwo dysponowało dużym majątkiem, więc pożyczka byłaby solidnie zabezpieczona. Zamiast tego firmę postawiono w stan upadłości.

Następny do likwidacji jest PKS w Tomaszowie Lubelskim. Sąd Gospodarczy uznał, że nie ma żadnych szans na uratowanie fi rmy. Tymczasem jeszcze za rządow Prawa i Sprawiedliwości PKS Tomaszów Lubelski był jednym z najlepszych w wojewodztwie. Gdy jednak rządy przejęła koalicja PO-PSL firmę połączono wraz z kilkoma innymi w społkę PKS Wschod. Od tego momentu pojawiły się problemy. Dwa lata temu przedsiębiorstwo ponownie wydzielono i sprzedano społce, ktora nie miała nic wspolnego z komunikacją. Ta po zaledwie pięciu miesiącach zgłosiła do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości przewoźnika. W Tomaszowie nikt nie ma wątpliwości, że chodziło jedynie o pozyskanie atrakcyjnej działki należącej do PKS Tomaszow. W miejscu, gdzie była baza przedsiębiorstwa powstaje już Park Handlowy.

Losy PKS z Tomaszowa niebawem może podzielić przedsiębiorstwo z Międzyrzeca Podlaskiego – czytamy w Tygodniku Podlaskim. Firma pozbyła się już działki, na ktorej znajduje się dworzec autobusowy. Trzyma się jeszcze dzięki temu, że wygrała przetarg na dowoz dzieci do szkoł. Gdy tego źrodła finansowania zabraknie, można spodziewać się najgorszego.

Tygodnik Podlaski przypomina, że w radach nadzorczych społek przewozowych pełno jest politykow rządzącej koalicji. Dla przykładu w Międzyrzecu w radzie nadzorczej PKS zasiadają Stefan Karasiński (PO) oraz Przemysław Litwiniuk (PSL). Co robią politycy koalicji w społkach przewozowych? Przeprowadzają zwolnienia grupowe, wyprzedają grunty i przygotowują prywatyzacje. Dzięki zasiadaniu w radach nadzorczych mają wpływ na to, co stanie się z cennymi nieruchomościami, często położonymi w centrach miast.

Tygodnik Podlaski przypomina, że gwoździem do trumny przedsiębiorstw PKS było wpuszczenie na rynek dzikiej konkurencji w postaci prywatnych przewoźnikow, ktorzy wozili ludzi rozsypującymi się busami, łamiąc wszelkie ograniczenia prędkości. Teraz się to zmieniło. Prywatni przewoźnicy mogli podreperować swoj tabor kupując tanio busy i autobusy likwidowanych PKS. I nie muszą już tak szybko jeździć, bo praktycznie nie mają konkurencji.

Tygodnik Podlaski przy tej okazji przypomina postać Cezarego Jurkowskiego, który próbował interweniować w początkach nieuczciwej rywalizacji. Do 2010 roku był on lubelskim wojewodzkim inspektorem transportu drogowego. Dzięki Jurkowskiemu w Lublinie powołano komisję do spraw kontroli przedsiębiorstw transportowych oraz komisję do spraw opracowania elektronicznych rozkładów jazdy, co miało wyeliminować niezgodne z prawem o ruchu drogowym rozkłady, zwłaszcza na trasach obsługiwanych przez busy.

Jurkowski nie zdążył zrobić porządku na drogach, bowiem dołki zaczął pod nim kopać narzucony zastępca z PSL – Jan Sokoł, wcześniej m.in. dyrektor Banku Społdzielczego w Leśnej Podlaskiej.

– Podejrzewam, że w zorganizowanej na mnie nagonce ręce maczali niektorzy przewoźnicy, niezadowoleni z prezentowanej przeze mnie rygorystycznej polityki bezpieczeństwa – opowiada w Tygodniku Cezary Jurkowski.

Pod jego adresem wysunięto szereg absurdalnych zarzutów. Był bez szans, ponieważ swojego partyjnego kolegę Jana Sokoła wsparła wojewoda Genowefa Tokarska.

Wojewodzka Inspekcja Transportu Drogowego pod kierownictwem Jurkowskiego miała bardzo dobre wyniki, co doceniła warszawska centrala. Mógł on kontynuować pracę na wysokim stanowisku w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego w Warszawie. Jednak aż trzy lata w sądach zajęło mu oczyszczanie się ze wszystkich zarzutow postawionych przez polikow PSL – Sokoła i Tokarską. Sąd uniewinniając Jurkowskiego podkreślił, że działał on „w interesie społecznym“.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (15 listopada 2014 20:19:01) skandal skandal likwiduje sie panstwowe zakłady czy tez spółki (PKS) i potem nie ma jak dojechac z siedlec do międzyrzeca i odwrotnie a prywatna firma "AL..." nie zabiera wszystkich z przystanków nawet UCZNIÓW! autor: xxx
    (15 listopada 2014 06:58:29) dworzec sprzedany to co teraz tu będzie pewnie market czy tak jak w Białej wykupili busiarze autor: gość
    logo male