Inauguracja Roku Sportu. Wspomnienia, emocje i hołd dla tradycji

Aktualności 1 zdjęcie
Inauguracja roku międzyrzeckiego sportu (fot. Międzyrzec Info)

14 marca w Pałacu Potockich odbyła się uroczysta inauguracja Roku Międzyrzeckiego Sportu. Wydarzenie stało się nie tylko symbolicznym początkiem całorocznych obchodów, ale przede wszystkim okazją do wspomnień o sukcesach lokalnych sportowców, trenerów oraz wszystkich tych, którzy przez dziesięciolecia budowali sportową tożsamość miasta.

W spotkaniu udział wzięli zarówno obecni, jak i dawni przedstawiciele klubów sportowych, zawodnicy, trenerzy oraz pasjonaci różnych dyscyplin. Było to wyjątkowe spotkanie kilku pokoleń ludzi, których połączyła wspólna pasja.

Adam Paluszkiewicz, dyrektor MOSiR-u, w krótkiej prezentacji przypomniał rozwój bazy sportowej w mieście oraz przedstawił dane dotyczące finansowania lokalnych klubów. Podkreślił, jak na przestrzeni lat zmieniały się warunki do uprawiania sportu i jak wiele udało się w tym zakresie osiągnąć.

Decyzję o ustanowieniu 2026 Rokiem Międzyrzeckiego Sportu podjęła Rada Miasta na wniosek burmistrza Pawła Łysańczuka.

– Dziś jest dobry moment, aby podziękować państwu za waszą pracę na rzecz sportu. Są tu osoby, które poświęciły mu nawet 40 lat. Dziękuję wam także za wszystkie sukcesy młodych zawodników, dzięki którym było o naszym mieście głośno – mówił burmistrz.

Z kolei Ewa Danieluk zwróciła uwagę na znaczenie aktywności fizycznej nie tylko dla zdrowia ciała, ale i psychiki.

– W sporcie nie chodzi tylko o kondycję fizyczną, ale również o zdrowie psychiczne. To szczególnie ważne dziś, gdy młodzi ludzie spędzają tak dużo czasu przed ekranami. Mamy w mieście wiele obiektów sportowych – korzystajmy z nich i dbajmy o siebie – podkreślała, zapewniając jednocześnie, że radni będą wspierać inicjatywy zachęcające mieszkańców do aktywności.

Szczególne miejsce podczas spotkania zajęły osobiste wspomnienia. Greta Wasąg opowiadała o rodzinnych tradycjach sportowych, które obejmują kilka pokoleń. Jako dziecko chodziła z ojcem na mecze Huraganu, gdzie jej tata, Józef Poniatowski, trenował boks, a mama grała w pierwszej drużynie siatkarek. Jej mąż, Zbigniew Wasąg, był piłkarzem i trenerem, a sportową pasję przejął także syn, dziś szkoleniowiec. Sama przez lata grała w siatkówkę i angażowała się w działalność sportową jako prezeska Międzyrzeckiej Trójki.

Wzruszające wspomnienia przywołała również Jolanta Modrzewska, wnuczka budowniczego stadionu, Bronisława Saczuka, znanego mieszkańcom jako „Dziadek”. Opowiadała o dzieciństwie spędzonym w cieniu stadionu – miejscu, które było dla jej dziadka drugim domem. Wspominała też codzienne prace wykonywane na obiekcie, które – choć wymagające – pozostawiły w niej wiele ciepłych wspomnień.

O początkach akrobatyki sportowej w Międzyrzecu mówiła Małgorzata Modrzewska, która swoją przygodę rozpoczęła w nowo powstałej sekcji prowadzonej przez Jerzego Siliańczuka. Wraz z Iwoną Miękus osiągnęła najwyższą klasę sportową, zdobywając medale i zwyciężając w konkursach, mimo trudnych warunków treningowych i niewygodnych strojów. Wspomnienia z obozów sportowych i pierwszych sukcesów oddały klimat tamtych lat.

Janusz Kalinowski opowiadał o swojej wieloletniej pracy przy największych wydarzeniach sportowych na świecie. Ponad dwie dekady czuwał nad zdrowiem zawodników podczas igrzysk i międzynarodowych zawodów. Wspominał również wybitnych międzyrzeckich lekkoatletów, w tym Jerzego Homziuka. Z humorem mówił o kulisach swojej pracy, podkreślając, że zwykle pozostaje poza światłem reflektorów.

Z kolei Dariusz Petruczenko przywołał historię swojej rodziny silnie związanej z piłką nożną. Jego ojciec, Faustyn Petruczenko, był zawodnikiem i trenerem Huraganu, a stryjowie – Zdzisław Petruczenko i Jerzy Petruczenko – wyróżniającymi się piłkarzami. Wspominał także dziecięce sposoby na oglądanie meczów – w tym dostawanie się na stadion przez dziurę w płocie.

Opowiadając o współczesności, wskazał na sukcesy zawodników wywodzących się z międzyrzeckiego środowiska, takich jak Dominik Marczuk, który obecnie występuje w amerykańskiej MLS. Sam Petruczenko, choć nie został piłkarzem, przez lata był blisko futbolu jako sędzia piłkarski.

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

Podobne artykuły: