Jan Maraśkiewicz bohaterem Nocy Muzeów w Romanowie
Tegoroczna romanowska Noc Muzeów upłynęła pod znakiem malarstwa cenionego w regionie historyka sztuki i badacza zabytków architektury Jana Maraśkiewicza. Zaprezentował on swoją twórczość i pasję, do której powrócił będąc już na emeryturze. O oprawę muzyczną wydarzenia zadbała pianistka Magdalena Brzozowska, a gości oprowadzili po Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego jego prababka i wuj, w których role wcielili się pracownicy instytucji. Ogólnopolska akcja przyciągnęła do Romanowa miłośników sztuki i historii, ale też mieszkańców powiatu i okolic, którzy chcieli spędzić ten wieczór w wyjątkowej atmosferze zabytkowego dworu. Międzyrzec Info objął wydarzenie patronatem medialnym.
Noc Muzeów, która odbyła się 16 maja, otworzył dyrektor Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie Krzysztof Bruczuk, przypominając, że organizowane od lat wieczorno-nocne wydarzenie wpisuje się w ogólnopolską akcję zapoczątkowaną w 2003 r. przez Muzeum Narodowe w Poznaniu. Powitał zgromadzonych, wśród których nie zabrakło przedstawicieli powiatowych i gminnych władz samorządowych, dyrektorów i pracowników instytucji kultury, a także licznych sympatyków muzeum, dla których coroczne spotkanie łączące sztukę z edukacją i promowaniem regionalnego dziedzictwa to okazja do ciekawego spędzenia czasu i spojrzenia na romanowski dwór w znacznie mniej formalny sposób.
Malarstwo - Jan Maraśkiewicz
Szczególne słowa powitania popłynęły w kierunku Jana Maraśkiewicza, absolwenta liceum plastycznego, historyka sztuki, badacza zabytków architektury, muzealnika, wieloletniego pracownika służb ochrony zabytków, autora wydawnictw oraz artykułów naukowych i popularnonaukowych z zakresu krajobrazu kulturowego, historii sztuki, kultury i ochrony zabytków, a od pewnego czasu również malarza „tradycjonalisty”.
Właśnie tego wieczoru w Romanowie po raz pierwszy zaprezentował własne obrazy namalowane już na emeryturze. Jak przyznał, dopiero wraz z zakończeniem kariery zawodowej odnalazł czas na poświęcenie się młodzieńczej pasji, dysponując chwilami spokoju, skupienia i jasności umysłu, odnajdując w sztuce spełnienie i przyjemność. Jego prace zaprezentowane na wystawie zatytułowanej "Malarstwo - Jan Maraśkiewicz" podzielono tematycznie na kilka kategorii, eksponując pejzaże, obiekty architektury, martwą naturę, postacie, czy też akty oraz osobiste uczucia, w większości utrzymane w wyrazistych, kontrastowych barwach. Jak stwierdził artysta, właśnie takie zastosowanie kolorystyki pozwoliło mu dostosować swój malarski tradycjonalizm do współczesnych kryteriów atrakcyjności, jakimi kierują się często oglądający.
Do dyspozycji uczestników Nocy Muzeów oddano broszurę nawiązującą do twórczości Jana Maraśkiewicza, w której podzielił się kilkoma refleksjami na temat własnych inspiracji i prezentowanych na wystawie prac:
Można by uznać, że malowanie obrazów to czysta proza życia, tak jak wykształcenie, rodzina czy praca. Wymaga jednak odrębnego wysiłku intelektualnego i nieco talenty, wymaga czasu i nie gwarantuje sukcesu. Mimo to, kończąc pracę zawodową, postanowiłem powrócić do malarstwa, do zaniechanej pasji z czasów wczesnej młodości. Podejmując decyzję, zgodnie z wykształceniem oraz wiedzą o tendencjach, stylach i modach w sztuce, musiałem odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania: czy to dobry moment, aby po ponad półwiecznej przerwie powrócić do malarstwa? Jeżeli tak, to co i jak powinienem malować? Ze wszystkich możliwych artystycznych postaw najbliższa jest mi „uległość” wobec własnych potrzeb, z nieznacznym odwołaniem do ducha czasu, w którym żyjemy. Najbliższe jest mi malarstwo sztalugowe, tak jak bliska memu sercu jest subtelna zasada, że myśl wciąż nie jest wyłączona z procesu twórczego, chociaż często bywa modyfikowana przez intuicję. Do swojej twórczości podchodzę ze znacznym dystansem i choć mam poczucie wolności sztuki, wolności wyboru jej formy i treści, to nie pomijam „przyjemności” odnajdywanej również w samym akcie malowania. Z postawy tej wynika wniosek, że w sztuce, w jej wartościowaniu, nie istnieją kierunki obiektywne i oczywiste, a sentencja de gustibus non disputandum nie przesądza o artystycznej wartości dzieła sztuki, ponieważ odwołuje się jedynie do wartości, które nam się podobają. Dlatego, jako autor obrazów, które można oglądać na wystawie, nie roszczę sobie pretensji do bycia artystą posiadającym własny styl lub malującym w „manierze”. Nie staram się dokuczyć czy „dręczyć” manifestami artystycznymi. Zapraszam Państwa do oglądania obrazów, z nadzieję, że znajdziecie w nich wartości, które się Państwu spodobają. Mam też świadomość faktu, że w sztuce nowe „przejście” na świat jest zuchwalstwem przypominającym to, jakie popełniają motyle, składając na świecie swoje krótkie wizyty.
Liczne obrazy, które przyozdobiły tego dnia ściany romanowskiego dworu, przyciągały uwagę zwiedzających. Zatrzymywali się przy poszczególnych pracach, dzielili się między sobą własnymi odczuciami, a ci najbardziej zainteresowani dopytywali malarza o kolejne szczegóły. Z pewną dozą nieśmiałości i skromności opowiadał o twórczości, co doskonale wpisało się w założenia ogólnopolskiej akcji Nocy Muzeów, mającej nie tylko promować regionalny dorobek artystyczny, ale też pobudzać do rozmów o kulturze i miejscu sztuki we współczesnym, wciąż zabieganym życiu.
- Cieszę się, że przyszliście państwo obejrzeć to, co zrobiłem przez ostatnie parę lat. Okazuje się, że i w moim wieku można z wielką przyjemnością odkrywać nowe światy, z nadzieją, że ich odkrywanie będzie wspólne, razem z państwem. Życzę wam wszystkim, by wokół was byli sami artyści, ludzie, którzy mają coś do powiedzenia - podkreślił tego dnia Jan Maraśkiewicz .
Zainteresowani poznaniem wizji artystycznej Jana Maraśkiewicza mogą skorzystać z dłuższej dostępności wystawy, która będzie prezentowana w Romanowie aż do 16 sierpnia.
Nie tylko Chopin
Tradycją jest, że romanowskim Nocom Muzeów towarzyszą każdego roku koncerty, tak też było i w ten majowy wieczór. O oprawę muzyczną wydarzenia zadbała pianistka i historyk kultury Magdalena Brzozowska , która zaprosiła zgromadzonych na recital muzyki fortepianowej XIX wieku zatytułowany "Nie tylko Chopin". Zgodnie z tym hasłem zaprezentowała najciekawsze utwory Fryderyka Chopina, ale też innych cenionych polskich i zagranicznych klasyków.
fot. Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie
Magiczne zwiedzanie
Kolejnym punktem programu było "Magiczne zwiedzanie romanowskiego dworu" i tu pracownicy muzeum zaskoczyli swoich gości ciekawą, symboliczną oprawą tej części wydarzenia. Wcieli się w tym roku w role prababki Józefa Ignacego Kraszewskiego - Konstancji z Morochowskich Nowomiejskiej oraz jego wuja - Wiktora Malskiego, a oprowadzając zgromadzonych po obiekcie w strojach nawiązujących do minionej epoki, stworzyli wyjątkową, wręcz domową atmosferę. Nocne zwiedzanie zakończyło się godzinę przed wybiciem północy. Gospodarze zadbali też o smaczny poczęstunek.
fot. Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie
- Jak widzimy, powiat to nie tylko drogi, szkoły, pomoc społeczna, lecz i nasze wspaniałe muzeum. Składam podziękowania dyrektorowi i pracownikom za przygotowanie tego wydarzenia, kolejnej Nocy Muzeów - mówił tego dnia w imieniu starosty i całego zarządu, ale też i wszystkich zgromadzonych w Romanowie, wiceprzewodniczący rady powiatu bialskiego Paweł Stefaniuk .
Dodaj komentarz:
Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
Najczęściej czytane
1
Dziki spacer przez Międzyrzec. Odyniec miał własny plan na czwartek
Prawdziwy twardziel pojawił się w czwartek, 4 czerwca, na ulicy Warszawskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Młody odyniec ważący około 80 kilogramów urządził sobie spacer przez miasto, a później przez kilka godzin skutecznie opierał się próbom uśpienia i wywiezienia do lasu.
Ostatnio komentowane
1
Dziki spacer przez Międzyrzec. Odyniec miał własny plan na czwartek
Prawdziwy twardziel pojawił się w czwartek, 4 czerwca, na ulicy Warszawskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Młody odyniec ważący około 80 kilogramów urządził sobie spacer przez miasto, a później przez kilka godzin skutecznie opierał się próbom uśpienia i wywiezienia do lasu.
Podobne artykuły:
0
69
Literacka pasja i historia - młodzi czytelnicy odkrywają świat Kraszewskiego
XLV Konkurs Czytelniczy „Józef Ignacy Kraszewski - jego życie i dzieło” spotkał się z zainteresowaniem 41 uczniów reprezentujących 11 szkół średnich z terenu województwa lubelskiego. Do finału dotarło ośmiu pasjonatów literatury, którzy walczyli o nagrody i wyróżnienia wręczone im podczas uroczystego podsumowania w Muzeum w Romanowie. Jak podkreślają zwycięzcy, konkurs to nie tylko forma sprawdzenia własnej wiedzy na temat pisarza i jego twórczości, ale również szansa na lepsze oceny, atrakcyjne nagrody, również dodatkowe stypendia!
0
45
Namalowane obrazy prezentuje we własnej galerii
Zbigniew Jankowski z Miś maluje obrazy odkąd przeszedł na emeryturę - to czas na realizację pasji, która towarzyszyła mu już od lat dziecięcych, ale z różnych względów nie mógł się jej w pełni poświęcić. Stworzył blisko 500 obrazów, w ostatnich latach wystawił swoje prace w Drelowie i Strzakłach, ale na co dzień znaczną ich część można podziwiać w jego prywatnej galerii.
0
Romanów się bawi
Ferie to dobry czas na to, by odwiedzić Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie. Warto wybrać się tam już za kilka dni, na jedno z ciekawych wydarzeń z cyklu "Tradycje dworów szlacheckich - Romanów Kraszewskich, ich sąsiadów i gości". W programie otwarcie wystawy czasowej i koncert.