Koń, jaki jest, każdy widzi...

Aktualności 1 zdjęcie
„Koń jak malowany” – wernisaż w Muzeum Ignacego Kraszewskiego w Romanowie (fot. Międzyrzec Info)

Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie zaprasza do zwiedzania w najbliższych miesiącach wystawy "Koń jak malowany", której uroczyste otwarcie odbyło się w minioną niedzielę. Ekspozycja zawiera liczne obrazy, rysunki, fotografie i eksponaty związane m.in. z ponad 200-letnią Stadniną Koni Janów Podlaski, której poświęcono rok 2026. Międzyrzec Info objął patronat medialny nad wydarzeniem.

Wydarzenie zostało organizowane w ramach obchodów Roku Stadniny Koni Janów Podlaski w Powiecie Bialskim.

Stadnina stała się fundamentem polskiej hodowli koni arabskich. W 2017 r., w dwusetną rocznicę powstania, uznana została za pomnik historii. Rada Powiatu Bialskiego podjęła takie stanowisko, którego celem było upowszechnienie wiedzy o dziedzictwie kulturowym regionu, którego ważnym elementem jest właśnie Stadnina Koni Janów Podlaski. Muzeum, włączając się w to upowszechnianie wiedzy, zorganizowało ten wernisaż – przypomniał dyrektor Muzeum Józefa Ignacego Kraszewskiego w Romanowie Krzysztof Bruczuk .

Przypomnijmy, rok 2026 w powiecie bialskim został poświęcony janowskiej stadninie na mocy uchwały Rady Powiatu z dnia 26 stycznia br. Jak podkreślono w uzasadnieniu, " Przez ponad dwieście lat istnienia stadnina dzieliła tragiczne losy Rzeczypospolitej. Niezwykle trudny okres zaborów oraz dwie wojny światowe odcisnęły piętno na hodowli. Dzięki zaangażowaniu ludzi oddanych janowskiej sprawie stadnina przetrwała i jest dziś dumą Powiatu Bialskiego." W 2017 r., w dwusetną rocznicę powstania, została uznana za pomnik historii.

To dobra okazja do tego, by tę stadninę promować, bo jest to najstarsza państwowa stadnina w Polsce, ma już ponad dwieście lat. Nie można pomijać osób, które bardzo mocno zasłużyły się dla rozwoju tej stadniny: śp. dyrektor Andrzej Krzyształowicz oraz wieloletni prezes Marek Trela. W ostatnim czasie stadnina przechodziła różne perturbacje, ale mam nadzieje, że to wszystko zostanie naprawione, wyprostowane i będzie dalej hodowała najpiękniejsze konie, które będą trafiały w najodleglejsze zakątki świata. Uznaliśmy, że tę stadninę trzeba promować, bo to dorobek wielu pokoleń – zauważył starosta bialski Mariusz Filipiuk , honorowy patron wydarzenia.

Wystawa czasowa „Koń jak malowany” to opowieść o wyjątkowej więzi łączącej człowieka i konia, prezentująca eksponaty z XIX, XX i XXI wieku. Zbiory na wystawę udostępniły: Łazienki Królewskie, Stadnina Koni Janów Podlaski, Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej, Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu oraz osoby prywatne: Lucyna i Arkadiusz Okoniowie, Jolanta Kuśmierz, Iwona Wyszatycka oraz malarka Sylwia Kalinowska, która wykonała prace specjalnie na potrzeby wystawy. Zaprezentowane zostały również romanowskie akcenty, m.in. „Studium konia” Walerego Eliasza Radzikowskiego oraz rysunki Franciszka Kraszewskiego, syna pisarza Józefa Ignacego Kraszewskiego. Po raz pierwszy publicznie zostały zaprezentowane szkice prof. Ludwika Maciąga, przygotowane na potrzeby płyty nagrobnej na pomnik prof. Michała Byliny, znanego artysty, a także obraz i rysunki prof. Stanisława Baja, ucznia prof. Maciąga.

Autorkami wystawy są Dorota Uryniuk i Dorota Demianiuk-Nasiłowska, natomiast czynnego wsparcia przy jej organizacji udzielili Piotr Dydiuk i Artur Olejnik.

„Nasza ekspozycja jest próbą pokazania tej niezwykłej więzi, dla niektórych odbiorców będącą wręcz przyjaźnią. Literatura, malarstwo, grafika, rzeźba, sztuka użytkowa, muzyka… to dziedziny, których twórcy często sięgają po wątki związane z tematyką konia. Prezentowane eksponaty z XIX, XX i XXI wieku są tego świadectwem. Aranżację wystawy stanowią elementy oporządzenia jeździeckiego, rząd koński, trofea, medale… Uwagę przyciągają historyczne zdjęcia Mariana Gadzalskiego oraz dyplomy i trofea dokumentujące historię stadniny i sukcesy jej mieszkańców. Wizerunki czempionów, pieczołowicie przechowywane w zbiorach stadniny, stanowią również ważny element tej ekspozycji."

Narracja tej wystawy mogłaby się zamknąć jednym zdaniem, zacytowanym nad drzwiami wejściowymi do naszej sali. To definicja pojęcia „koń” zamieszczona w jednej z najstarszych polskich encyklopedii powszechnych z 1745 r. „Koń, jaki jest, każdy widzi” – tymi słowami Dorota Uryniuk rozpoczęła opowieść o wystawie i prezentowanych na niej zbiorach, zachęcając również zgromadzonych do sięgnięcia do książki Urszuli Kowalczuk „Koń jaki jest, każdy widzi – czyli alfabetyczny zbiór 300 konizmów”. – Dla mnie to dowód na to, jak ten koń był ważny w naszej historii, w rozwoju cywilizacji. Tak naprawdę pojawia się od prehistorii, bo w grotach paleolitycznych w Hiszpanii i we Francji odnaleziono malowidła, na których te konie bardzo często się pojawiają. Pojawiały się w mitologii, przeszły też do historii, nie tylko te mityczne, narysowane, ale też takie, które naprawdę istniały: Kasztanka Piłsudskiego, czy konie króla Jana III Sobieskiego i Napoleona. Koń istniał cały czas i miał ogromny wkład w rozwój cywilizacji, bo to i rolnictwo, łowiectwo, podróże i odkrycia geograficzne. (...) Bohaterem tej wystawy jest koń arabski i nie dziwne, że te konie podobały się artystom

Wystawa będzie dostępna dla odwiedzających do 30 listopada br.

- Zapraszamy do Romanowa na wystawę "Koń jak malowany". Zobaczycie na niej państwo m.in. piękne obrazy z plenerów malarskich w Janowie Podlaskim i Zaborku, dzieła sztuki, muzealne eksponaty, rząd koński, trofea koni janowskich, piękną fotografię najwspanialszego janowskiego konia Pianissima - zachęca Dorota Uryniuk.

Wydarzeniu towarzyszył koncert Alicji Karpiuk, wokalistki, autorki piosenek, absolwentki wokalistyki jazzowej na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie, laureatki programu „Szansa na sukces” oraz licznych konkursów wokalnych o randze ogólnopolskiej i międzynarodowej, autorki debiutanckiej płyty (2025 r.) prezentującej autorską twórczość.

Podczas koncertu „Tylko koni, tylko koni żal…” zaprosiła publiczność do świata piosenek inspirowanych końmi, ich naturą, pięknem, wolnością i bogatą symboliką, zaczerpniętych m.in. z repertuaru Maryli Rodowicz i Ewy Bem.

W pierwszej chwili byłam zaskoczona i pomyślałam, że chyba takich piosenek nie ma zbyt dużo. Jak się okazało, trochę ich jest i dzisiejszy repertuar nawiązuje do koni w kontekście dosłownym i metaforycznym – wyjaśniła Alicja Karpiuk , rozpoczynając swój występ utworem „Wschód słońca w stadninie koni” z repertuaru „Czerwonych Gitar”.

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

22 lipca 2026 10:34
Już drugi dzień nic o Drelowie??? Wstyd normalnie.
autor: Uuu

Podobne artykuły: