Majówka na drogach: jedna ofiara, ranni i dramatyczne błędy kierowców
Majówka, która dla wielu była czasem odpoczynku i wyjazdów, na drogach powiatu bialskiego zamieniła się w serię dramatycznych zdarzeń. W ciągu zaledwie trzech dni doszło do czterech incydentów z udziałem motocyklistów. Bilans? Jedna osoba nie żyje, dwie zostały ranne, a policja nie ma wątpliwości – to dopiero początek sezonu, który już teraz zbiera tragiczne żniwo.
Czarny weekend motocyklistów
Pierwszy wypadek miał miejsce w piątek przed godziną 14.00 na drodze krajowej nr 19, w pobliżu Międzyrzeca Podlaskiego. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 49-letni kierowca Citroena podczas skrętu w lewo nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście. 57-latek podróżował z pasażerką – oboje trafili do szpitala. Kierowca auta wyszedł z tego bez szwanku. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.
Nie minęła doba, a w Białej Podlaskiej doszło do kolejnego zdarzenia. W sobotę po godzinie 13.00 33-letnia kobieta kierująca Yamahą z niewyjaśnionych przyczyn wjechała w ogrodzenie przy ulicy Francuskiej. Na szczęście jej obrażenia nie były poważne.
Skręt w lewo, który kosztował życie
Najtragiczniejsze wydarzenia rozegrały się w niedzielę około godziny 10.00 w miejscowości Tuczna. To tam doszło do wypadku, który zakończył się śmiercią 28-letniego motocyklisty.
Według wstępnych ustaleń 62-letnia kobieta kierująca Fordem podczas skręcania w lewo nie ustąpiła mu pierwszeństwa. Siła uderzenia była tak duża, że młody mężczyzna zginął na miejscu. Kobieta była trzeźwa.
Śledczy ustalają teraz dokładne przyczyny i przebieg tragedii.
Alkohol, brawura i brak ostrożności
Tego samego dnia, kilka godzin później, w miejscowości Cełujki doszło do kolejnej kolizji. Tym razem 25-letni motocyklista, jadąc Yamahą, wjechał w ogrodzenie. Jak się okazało – był pijany. Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna odniósł obrażenia, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policja apeluje: motocykliści są bezbronni
Jak podkreśla aspirant Katarzyna Gągolińska, sezon motocyklowy dopiero się zaczyna, a liczba jednośladów na drogach będzie rosła.
Motocykliści, w przeciwieństwie do kierowców samochodów, nie są chronieni karoserią, pasami czy poduszkami powietrznymi. W razie wypadku ich jedyną ochroną pozostaje odpowiednia odzież i kask. To jednak często nie wystarcza w zderzeniu z kilkutonowym pojazdem.
Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność – zwłaszcza podczas skręcania i wyprzedzania. Motocykle są mniej widoczne, a chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Funkcjonariusze zwracają też uwagę na brak wzajemnego szacunku na drodze, który wciąż pozostaje jednym z głównych problemów.
Niepokojące statystyki
Dane z długiego weekendu tylko potwierdzają skalę zagrożenia. Od 1 do 3 maja na drogach województwa lubelskiego doszło do 11 wypadków – jedna osoba zginęła, a 11 zostało rannych. Policjanci odnotowali także aż 111 kolizji i zatrzymali 62 nietrzeźwych kierowców.
Ten bilans pokazuje jedno – majówka na drogach wcale nie była spokojna. A dla jednego z motocyklistów zakończyła się tragicznie.
Dodaj komentarz:
Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
.
No i za kaptur za kierownicą na pustym łbie, też powinno być co najmniej 2 tys mandatu.
autor: Łowca debili
Patrz w lusterka, nie zapierdzielaj, uważaj na innych uczestników i najważniejsze - zasada ograniczonego zaufania. W okolicy dużo starszych kierowców lub takich którzy jeżdżą tylko wokół komina(z przepisami i kulturą jazdy często są na bakier), do tego niedoświadczeni motocykliści którzy wsiadają od razu na pojemności minimum 600ccm. O biedę nie trudno.
autor: Orbitron
Jak ktoś kupuje motocykl to na 90% już wcześniej miał kompleksy i problemy z bańą to samo dziewczynki przy takiej sytuacji jaką mamy na drodze randka z płotem to jedno z lepszych rzeczy jakie może was czekać. Dziady które wpierw jadą a później patrzą gdzie są. Ewentualnie słyszą strzał jak się nie powiedzie. Bo Polak to odpowiedzialny człowiek nie xd
autor: 240km/h
Najczęściej czytane
17
Interwencja w Halasach zakończyła karierę policjanta
Policjant z komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim straci pracę po kontrowersyjnej interwencji dotyczącej rannego kozła sarny. Zwierzę po potrąceniu przez ciężarówkę konało przy drodze w Halasach, a funkcjonariusz – według ustaleń przełożonych – nie podjął działań, które mogły skrócić jego cierpienie.
Ostatnio komentowane
17
Interwencja w Halasach zakończyła karierę policjanta
Policjant z komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim straci pracę po kontrowersyjnej interwencji dotyczącej rannego kozła sarny. Zwierzę po potrąceniu przez ciężarówkę konało przy drodze w Halasach, a funkcjonariusz – według ustaleń przełożonych – nie podjął działań, które mogły skrócić jego cierpienie.
Podobne artykuły:
1
Wypadek w lesie
Do tragicznego wypadku doszło na terenie gminy Międzyrzec Podlaski w piątek, 20 grudnia. Podczas prac przy wycince w lesie 38-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec został uderzony w głowę przez opadające drzewo. Mężczyznę przewieziono do szpitala, gdzie na skutek odniesionych obrażeń zmarł. Okoliczności wypadku wyjaśniają funkcjonariusze Komisariatu Policji w Międzyrzecu Podlaskim.