Maria Kossak urzekła jury własną interpretacją utworu Sławy Przybylskiej
12 czerwca w Międzyrzecu Podlaskim odbył się I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Sławy Przybylskiej, który był wyrazem hołdu i uznania dla twórczości polskiej wokalistki wywodzącej się z Międzyrzecczyzny. Wśród 44 uczestników konkursu z terenu całej Polski znalazła się Maria Kossak z Zahajek, która wyśpiewała drugie miejsce, ujmując jury własną interpretacją piosenki "Królewna z bajki".
Festiwal promujący postać i twórczość urodzonej w Międzyrzecu Podlaskim Sławy Przybylskiej został zorganizowany przez Miejski Ośrodek Kultury, Miasto Międzyrzec Podlaski oraz Fundację im. Sławy Przybylskiej „Sława”. Poprowadziła go Magdalena Gorgol-Rzepecka. Wydarzenie objął patronatem Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski.
– W Międzyrzecu lubimy robić rzeczy, które wymagają zaangażowania, wysiłku, są także odważne, a przede wszystkim są nowe, stąd pomysł na ten festiwal – wyjaśnił burmistrz Paweł Łysańczuk . – Jak śpiewała kiedyś pani Sława, że czas zatarł ślad, to w moim przekonaniu ten festiwal ma być zaprzeczeniem, że nie wszystko jest w stanie zatrzeć czas. Nie jest w stanie zatrzeć naszych emocji, piosenek o miłości i tego wszystkiego, co płynie prosto z serca i świadczy o tym, że jesteśmy tak wspaniałym społeczeństwem. Ten festiwal ma być pewnego rodzaju hołdem dla pani Sławy, aby jej wspaniałej twórczości i żadnego słowa, które wynika z jej podlaskiej duszy i serca, które zaczęło bić właśnie tutaj, w Międzyrzecu, nie zatarł czas.
Do udziału w pierwszej edycji festiwalu zgłosiło się 44 wokalistów z całego kraju, natomiast do drugiego etapu, tj. przesłuchania na żywo przed jury, zakwalifikowano 34 osoby. Przesłuchania odbyły się 12 czerwca w godzinach południowych, tylko w obecności jury.
W przesłuchaniach wzięli udział: Kinga Bylina (Biała Podlaska), Ewelina Chomicka (Międzyrzec Podlaski), Kinga Franczuk (Międzyrzec Podlaski), Magdalena Frączak-Horoszkiewicz (Warszawa), Olga Jagieło (Pruszyn), Maria Kossak (Zahajki), Alicja Krutysza (Szczecin), Weronika Kubiś (Puławy), Bogumiła Kucharczyk-Włodarek (Łódź), Andrzej Kędzierski (Gdańsk), Karina Kępa (Nowe Bielice), Lidia Lewandowska-Nayar (Warszawa), Małgorzata Maciorowska (Mońki), Alicja Markowska (Warszawa), Wioletta Moczydłowska (Szepietowo), Sylwia Moczydłowska (Szepietowo), Karolina Mrugalska (Przystajń), Alicja Pieter (Nysa), Aleksandra Rogozińska (Wrocław), Tadeusz Seibert (Warszawa), Weronika Sierocka (Puławy), Iga Sokół (Biała Podlaska), Magdalena Sowa-Zyzańska (Kraków), Michał Steciak (Małogoszcz), Klaudia Sulej-Siembor (Radzyń Podlaski), Izabela Szemetiuk (Warszawa), Andrzej Tan (Brzesko), Monika Tarasiuk (Falenty Nowe), Alicja Wasiluk (Łosice), Mariusz Wawrzyńczyk (Warszawa), Agnieszka Zielińska (Chełm), Karolina Łachmacka (Białystok), Karolina Śledź (Międzyrzec Podlaski) oraz Katarzyna Żur (Siedlce).
Występy oceniało jury w składzie: ikona polskiej estrady, wokalistka i aktorka Izabela Trojanowska, wokalistka, pedagog i animator kultury Małgorzata Markiewicz, wokalistka i laureatka „Szansy na sukces” Opole 2024 Dominika Dobrosielska oraz menadżer i wieloletni współpracownik Sławy Przybylskiej, prezes fundacji jej imienia Krzysztof Rydzelewski.
Tego samego dnia w godzinach wieczornych odbył się koncert laureatów, już z udziałem publiczności.
– Dziękujemy za bardzo gruntowne przygotowanie do konkursu. Wiele piosenek przypadło nam do gustu, niektóre się powtarzają. Chcieliśmy tego uniknąć, ale jak były dwa razy dobrze zaśpiewane, to cóż… Wyróżniliśmy dwie osoby nagrodami specjalnymi, sześć artystycznie i przyznaliśmy trzy główne miejsca – podała szczegóły Izabela Trojanowska . Jak przyznała, zdania członków komisji były po części podzielone, a sam wybór nie był łatwy. – Jeśli chodzi o pierwszą czwórkę, to byliśmy jednogłośni, ale dalej było różnie.
Wyniki:
I miejsce Katarzyna Żur z Siedlec, nagroda 5 tys. zł (piosenka „Jenny narzeczona pirata”)
– Uwielbiam pani twórczość, ona towarzyszy mi przez moje życie. Lubię utwory troszeczkę starsze. Chcę, żeby pani wiedziała, że pani nadal wzrusza, porusza serca i wpływa na życie kolejnych pokoleń. Bardzo dziękuję – tymi słowami zwróciła się do Sławy Przybylskiej zwyciężczyni festiwalu 19-letnia Katarzyna Żur , która ma już na swoim koncie kilka zwycięskich konkursów i festiwali muzycznych, w tym występ w czwartej edycji "The Voice Kids".
Jak zaznaczyła, pierwsze miejsce to dla niej ogromny zaszczyt, zwłaszcza że prezentowane tego dnia utwory były niezwykle zróznicowane, a uczestnicy wykazali się szerokim wachlarzem technik wokalnych, jak i ciekawą charakteryzacją. - Jestem przeszczęśliwa i naprawdę dumna z siebie. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tym festiwalu, atmosfera była przecudowna! Uwielbiam różne utwory pani Sławy, dziś wybrałam spokojniejszy, bardziej aktorski, bo też bardzo lubię aktorstwo. Wychowałam się na takich utworach jak "Hava Nagila" czy "Rebeka", bardzo cenię panią Sławę i cieszę się, że widziała mój występ.
II miejsce Maria Kossak z Zahajek, gmina Drelów, powiat bialski, nagroda 3 tys. zł (piosenka „Królewna z bajki”)
- Każdy idzie na konkurs z myślą, żeby wygrać, ale drugie miejsce też jest jak najbardziej w porządku. Czuję się usatysfakcjonowała i szczęśliwa, że jury mnie doceniło - mówiła tego dnia Maria Kossak , której podczas wystepu akompaniowała jej Anna Steszuk.
Wokalistka ma już na swoim koncie jeden ogólnopolski sukces festiwalowy, natomiast na co dzień pracuje nad własnymi utworami. - Ale miło jest czasem pójść na konkurs i po prostu się sprawdzić. Piosenki Sławy Przybylskiej śpiewałam tylko dzisiaj, ale to był świetny pretekst do tego, żeby zapoznać się z tym repertuarem. Utwór "Królewna z bajki" wykopałam z jednej z mniej popularnych płyt pani Sławy i jestem bardzo zadowolona, bo go bardzo lubię i do tej pory go słucham.
III miejsce Weronika Kubiś z Puław, nagroda 2 tys. zł (piosenka „Winna była mama”)
- Od wielu lat jeżdżę na różne konkursy, byłam na mniej i bardziej fajnych, a ten dzisiejszy zostanie w tej drugiej grupie, ponieważ bardzo mi się podobało. Była miła atmosfera, piękna sala, świetni ludzie, a przede wszystkim możliwość spotkania pani Sławy, to bardzo dużo znaczy! To był bardzo przyjemny konkurs, na którym bardzo dobrze się bawiłam, a myślę, że to bardzo ważne, żeby pomimo konkurencji i "wyścigu szczurów" ze wszystkimi się dogadywać i świetnie z nimi bawić - zaznaczyła Weronika Kubiś .
Do tej pory z repertuarem Sławy Przybylskiej spotkała się wielokrotnie podczas słuchania przeróżnych piosenek, jednak ten występ po raz pierwszy dał jej możliwość zaprezentowania swojego głosu i umiejętności w tej konkternej tematyce. - Pani Sława gości m.in. na playlistach, których słucham na co dzień i bardzo lubię tę twórczość. To był dla mnie bardzo przyjemny repertuar.
nagrody specjalne:
Fundacji Sławy Przybylskiej „Sława”, 1 tys. zł – Tadeusz Seibert z Warszawy
Stowarzyszenia Artystów Wykonawców SAWP, 1 tys. euro – Aleksandra Rogozińska z Wrocławia
- Czuję się cudownie. Spędziłam tu cały dzień i biła tu taka wspaniała energia od tych wszystkich ludzi, fanów Sławy, ludzi, którzy żyją muzyką. Wiele ciekawych rozmów, wiele ciekawych interpretacji, nabrałam tu wiele ciekawych inspiracji na przyszłe wykony i koncerty. To był bardzo budujący dzień i przyznam szczerze, że nie odczuwało się atmosfery rywalizacji. Była atmosfera wspierania się i chyba to najbardziej doceniam w całym tym przedsięwzięciu - stwierdziła Aleksandra Rogozińska .
Występ w Międzyrzecu Podlaskim nie jest dla niej nowością, ponieważ na muzycznej scenie pojawia się już od kilku lat, zarówno solo, jak i z własnym zespołem. - To było takie moje marzenie, ponieważ wykonuję też muzykę dawniejszą, interesuję się XX wiekiem, modą, muzyką i historią. Ten festiwal pozwolił mi odnaleźć się w tym repertuarze, a marzyłam też o tym, żeby wykonać piosenkę Sławy Przybylskiej dla niej samej - to jest zaszczyt śpiewać dla tej osoby, zwłaszcza utwór, który wykonywała tyle lat temu, żeby wiedziała, że to dalej trwa. Cieszę się, że mogę być częścią tej kultury muzycznej i ją kontynuować, też na swoich koncertach, ze swoim zespołem.
wyróżnienia - nagrody rzeczowe:
Weronika Sierocka z Puław
Wioletta Moczydłowska z Szepietowa
Małgorzata Maciorowska z Moniek
Michał Steciak z Małogoszcza
Sylwia Moczydłowska z Szepietowa
Klaudia Sulej-Siembor z Radzynia Podlaskiego
– To dla mnie ogromnie ważne, że młodzież śpiewa, to jest najważniejsze, a że przy okazji moje piosenki, to druga sprawa. Jestem ogromnie wzruszona, że jest tu taka uroczystość, że znaleźli się wspaniali ludzie, którzy zorganizowali taki festiwal. Ja jestem artystką wędrującą różnymi ścieżkami przez wiele zakątków świata, ale dziś jestem tutaj, w Międzyrzecu Podlaskim, bo wszystko zaczęło się na Podlasiu. Wszystko zawdzięczam mojej mamie, która urodziła się i mieszkała w Drelowie, małej wiosce koło Miedzyrzeca. To dzięki niej, osobie, która kochała życie i śpiewanie, ja właściwie uczyłam się od mamy. Chodziła ze mną do lasu, a ja słuchałam ptaków i śpiewałam z nimi. Już od dziecka śpiewanie było dla mnie wyrażaniem siebie, akceptowania tego, co jest piękne, przyrody, kwiatów, drzew i stworzeń, piesków i kotów, które były moimi przyjaciółmi. Czułam autentyczną potrzebę, aby wyrazić to, co czuję, a czułam piękno przyrody, która mnie otaczała. Na Podlasiu właściwie wszyscy śpiewali, a każde wydarzenie było ubarwiane pieśnią, piosenkami, śpiewkami. To od nich się tu uczyłam i to mi pozostało – wspominała tego dnia 94-letnia Sława Przybylska , podkreślając, że wspólne śpiewanie daje poczucie wolności.
Artystka uświetniła wydarzenie swoim występem, prezentując piosenkę „Dejn Dane Dej” z nowej płyty „Pieśni poetów żydowskich”.
Pierwsza edycja festiwalu spotkała się z dużym zainteresowaniem wokalistów z całego kraju, a jego przebieg i słowa uznania płynące w kierunku organizatorów pozwalają już dziś mieć nadzieję, że za rok osiągnie on jeszcze większą frekwencję.
- Pomysł na festiwal narodził się w mojej głowie już rok temu. Stwierdziłem, że skoro Sława Przybylska urodziła się w tym mieście, to warto, żeby Międzyrzec Podlaski był pierwszym w Polsce pomysłodawcą i organizatorem festiwalu z piosenkami tej artystki, żeby pamięć o niej, kiedy już odejdzie do lepszego świata, żeby pozostała nie tylko w piosenkach, ale przede wszystkim w młodych ludziach, którzy będą chcieli sięgnąć po ten repertuar - wyjaśnił menadżer i wieloletni współpracownik Sławy Przybylskiej, prezes fundacji jej imienia Krzysztof Rydzelewski . Jak przypomniał, Sława Przybylska nagrała ponad 300 utworów dla Polskiego Radia, a drugie tyle dla Polskich Nagrań.
Pomysł organizacji festiwalu spotkał się z ciepłym przyjęciem władz międzyrzeckich, a efekt przeszedł wszelkie oczekiwania.
- Jestem bardzo szczęśliwy i bardzo dziękuję panu burmistrzowi oraz dyrektorowi Miejskiego Ośrodka Kultury, a także wszystkim pracownikom i ludziom, którzy przyczynili się do tego, że dziś mieliśmy tak piękne podsumowanie tego festiwalu. Dziękuję Izabeli Trojanowskiej, Małgosi Markiewicz i Dominice Dobrosielskiej, które przyjechały na moją prośbę, poświęcając swój czas. Prezentowany tu dziś poziom był bardzo zróżnicowany, niektóre wykonania były troszkę lepsze, w innych zabrakło jakichś elementów, które nie pozwoliły nam zakwalifikować ich do występu w gali finałowej. Ale gratuluję wszystkim, młodym oraz starszym wykonawcom, a może i przyszłym gwiazdom polskiej estrady, bo nigdy nie wiadomo, jak ich droga się potoczy. Jestem bardzo szczęśliwy, że mój pomysł wypalił i za rok będzie druga edycja.
Wielki sukces cieszy, a niewielki Międzyrzec Podlaski zapisał się dużymi literami na kartach muzycznej historii Polski, stając się również miejscowością rozpoznawalną na terenie kraju jako organizator Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Sławy Przybylskiej.
- Należy tu podkreślić wagę tego koncertu, ponieważ był nie tylko o Sławie Przybylskiej, ale też i dla niej - była gościem honorowym. Międzyrzeczanie liczyli na to, że zobaczą ją na tym koncercie, więc przyjechała, za co jej serdecznie dziękujemy - podsumował dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim Andrzej Marciniuk .
Dodaj komentarz:
Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
Najczęściej czytane
0
21
Krzyż drogowskazem pamięci
Na rozdrożu dróg w Dołhołęce stały trzy krzyże, które upamiętniały ważne dla minionych pokoleń wydarzenia. Krzyże spróchniały, powalił je na ziemię czas, jednak miejsce to pozostanie na długo w pamięci przyszłych pokoleń dzięki zaangażowaniu lokalnych społeczników, którzy zadbali o nowe symbole wiary i miejscowej tradycji.
Ostatnio komentowane
8
Dawna kotłownia zmieni się w magazyn obrony cywilnej
Miasto Międzyrzec Podlaski otrzymało ponad 700 tys. zł dofinansowania w ramach kolejnego etapu wdrażania ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Pieniądze zostaną przeznaczone na przebudowę budynku, który będzie pełnił funkcję magazynu obrony cywilnej. Inwestycja ma zostać zrealizowana jeszcze w tym roku.
2
Leśna msza w 82. rocznicę walk oddziału "Zenona"
W tym roku mija 82. rocznica bitwy oddziału partyzanckiego "Zenona" z wojskami niemieckimi w kompleksie leśnym Smolne Piece w Leszczance. Jak każdego roku przy zbiorowej mogile żołnierzy AK zostanie odprawiona msza święta w intencji poległych, a zgromadzeni oddadzą im hołd, składając kwiaty i zapalając znicze.
Podobne artykuły:
0
37
Stodoła. Klimatyczny koncert Marii Kossak i jej gości
Autorskie utwory i covery piosenek mniej lub bardziej znanych w wykonaniu utalentowanych międzyrzeczan i mieszkańców regionu, a wszystko to w klimatycznej, nastrojowej oprawie. W minioną sierpniową sobotę Maria Kossak zaprosiła swoją publiczność na koncert Stodoła, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, a dla samej wokalistki, jak podkreśla w rozmowie z Międzec.info, był spełnieniem jednego z marzeń.
1
Ich głosom nie ma równych
Utalentowane młode wokalistki z gminy Drelów szturmem zdobywają muzyczne sceny. Grand Prix na Festiwalu Piastuś to jedno z ostatnich osiągnięć uczennicy drelowskiej podstawówki Gabrieli Kieczki, natomiast na najwyższym podium Wojewódzkiego Festiwalu Piosenki Anglojęzycznej w Chełmie stanęła Maria Kossak z Zahajek reprezentująca międzyrzeckie LO.