Modlitwa w cieniu Horodka

Aktualności 1 zdjęcie

Jak co roku w czerwcu do Horodka, urokliwego zakątka położonego w lasach gminy Drelów, przybyły tłumy wiernych.

W tym roku uroczystości odpustowe św. Onufrego w Horodku odbyły się 15 czerwca. To święto, które ma bogatą tradycję i wyjątkowy charakter. Pielgrzymów przyciąga tam historia cudów i objawień, jakie miały miejsce od 1666 roku.

Daleko od siedzib ludzkich w środku lasu stoi ceglana kaplica, wybudowana w 1907 roku, w miejscu dawniej zniszczonych kościołów.  Dla okolicznych mieszkańców jest ona jak magnes, swoisty drogowskaz, który przyciąga i wskazuje kierunek. Samotna pośród okolicznych lasów nigdy nie jest osamotniona. Codziennie kaplicę odwiedzają przywiązani do tego miejsca drelowianie, wierni tradycji i pamięci swoich męczeńskich przodków. W czasach zaborów Horodek był bowiem miejscem spotkań modlitewnych Unitów, ściganych przez władze carskie.

Horodek zostawia na każdym, kto odwiedził to miejsce swój ślad. Niezapomniane, nie tylko duchowe doświadczenie, które skłania do ponownych odwiedzin. Horodek aktywnie oddziaływuje na życie drelowian oraz każdego, kto tu był, choć raz. Drelowskie sanktuarium św. Onufrego odwiedzały (i wracały tu) znane osoby związane z naszym regionem: podróżniczka Elżbieta Dzikowska, aktor Mieczysław Kalenik oraz piosenkarka Sława Przybylska. Bywał w Horodku wybitny kardiochirurg ŚP. Zbigniew Religa. Większość była pod głębokim wrażeniem panującej w Horodku atmosfery, potęgowanej przez bogactwo otaczającej dzikiej przyrody, która zachęca do zadumy i refleksji.

Odpust w Horodku ma nie tylko wymiar duchowy, ale również świecki. Jest to czas spotkań rodzin i znajomych, którzy właśnie ten dzień wybrali na okazję do odwiedzenia rodzinnych stron. Odpust to też tradycyjne stragany i tradycyjne, ręcznie robione lody, których smak nie zmienił się od czasów PRL.

Odpust w Horodku jest dla drelowian naturalnym podsumowaniem całorocznego cyklu osobistych pielgrzymek do sanktuarium św. Onufrego. Tegoroczną sumę odpustową odprawił i homilię wygłosił wikariusz parafii Drelów ks. Marek Weresa, który w tym roku opuszcza Podlasie i wyjeżdża na studia.

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

16 czerwca 2015 21:43
literówka
Do "analfabety" : sprawdzaj swój tekst przed wysłaniem! Do ;gościa" wszystko be be wg ciebie. Antysemita,znawca muzyki,sportu,ruchu drogowego tylko nie kultury. Te dwa pytajniki świadczą najlepiej o tobie.
autor: GOSIA

16 czerwca 2015 07:51
a kto to jest ten Kalenik??
autor: gość

15 czerwca 2015 22:20
Podpisujcie swoje wypoty !!
"aktor Mieczysław kalenik," - brawo, napisać nazwisko z małej litery - Totalna klapa!!! Może autor artykułu powinien się cofnąć do czsów szkoły podstawowej!"Bywał w Horodu" - przepraszam że spytam, czy to pisała osoba trzeźwa?
autor: analfabeta

Podobne artykuły: