YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Na słupach wieszać zakazano

24 kwietnia 2014 19:56:39 | autor: red.
Zmieni się krajobraz wyborczy. PGE zakazało umieszczania plakatów na słupach energetycznych. – To betonowanie sceny politycznej, osobom mniej znanym, które dysponują ograniczonymi środkami finansowymi będzie trudniej wejść do polityki – krytykuje tę decyzję poseł Adam Abramowicz.

W ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy czeka nas nieprzerwana kampania wyborcza. Już w maju odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, jesienią wybory samorządowe, w przyszłym roku – parlamentarne. Dotychczas najpopularniejszą forma promocji kandydatów były plakaty wyborcze. Teraz to się zmieni. Będzie po prostu mniej miejsc, w ktorych plakaty można wieszać.

Burmistrz Międzyrzeca wydał juz stosowne zarządzenie, w którym informuje, że nie będą udzielane pozwolenia na umieszczanie plakatów i innych materiałów wyborczych w pasach drogowych dróg miejskich, na słupach, latarniach oświetleniowych, ogrodzeniach, budynkach i skwerach miejskich, których właścicielem lub zarządcą jest miasto. Do tych celów władze Międzyrzeca oferują kandydatom jedynie 10 słupów ogłoszeniowych. Oto ich lokalizacja:

- ul. 3 Maja (przy Zespole Szkół Ekonomicznych) 

- ul. Henryka Sienkiewicza (róg z ulicą Józefa Piłsudskiego) 

- ul. Kordiana (przy sklepie TOPAZ) 

- ul. Brzeska (wjazd na osiedle bloków) 

- ul. Zarówie (przy dworcu PKS) 

- ul. Warszawska (parking przy sklepie STOKROTKA)

- ul. Partyzantów (róg z Placem Dworcowym) 

- ul. Łukowska (przy Kościele św. Mikołaja) 

- ul. Warszawska (przy bloku 35a) 

- ul. Młynarska

Szczególnie dokuczliwa dla kandydujących w wyborach będzie z pewnością decyzja zarządu spółki PGE Dystrybucja S.A., który wprowadził zakaz umieszczania plakatów wyborczych i reklamowych na infrastrukturze energetycznej Spółki. Oznacza to, że plakaty nie będą już wieszane na słupach energetycznych. Decyzję tę krytykuje poseł Adam Abramowicz z Prawa i Sprawiedliwości.

- PGE jest państwową spółką, a państwu powinno zależeć na tym, aby wszyscy obywatele mieli w miarę równe szanse ubiegania się o głosy wyborców – stwierdza bialski parlamentarzysta. – Kandydaci, którzy mają mniej pieniędzy i nie stać ich na drogie bilbordy będą teraz mieli utrudnione zadanie. Plakaty to jedna z podstawowych form promocji danej osoby. Teraz będzie zdecydowanie mniej miejsc na ich powieszenie. Najbardziej dolegliwe będzie to dla osób mniej znanych, które chcą wejść do polityki. A chyba nie chodzi o to, aby betonować scenę polityczną – komentuje poseł Abramowicz.


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (24 czerwca 2014 08:57:07) wybory A ja wcale nie głosuje na tych złodziei zrobili syf i będzie jeszcze większy i co za różnica kto rządzi oni grubą kasę zgarniają z koryta a my nic nie mamy z tego autor: gość
    (26 kwietnia 2014 12:41:52) A,ja myślałem że te zdjęcia na słupach to listy gończe. autor: gość
    (24 kwietnia 2014 21:57:08) Co go czeka to czas pokaże. A na temat dobrze się wypowiada. Ma po prostu rację. autor: gość
    (24 kwietnia 2014 21:14:14) Abramowicza czekają trzy kolejne porażki wyborcze. Nie pomoże mu już żaden słup. autor: barbarzyńca
    logo male