Telefon „od policjanta” i zagrożone oszczędności
W czwartkowe popołudnie w powiecie bialskim doszło do prób oszustw metodą „na policjanta”. Sprawca dzwonił do kobiet, przekonując je, że ich pieniądze są zagrożone przez rzekomych włamywaczy. Jedynym „ratunkiem” miało być szybkie przekazanie gotówki do „zabezpieczenia”.
Na szczęście policjanci szybko powiązali zgłoszenia i zaczęli typować podejrzane auto — osobowego Forda.
Sygnały? Jakie sygnały! Kierowca dał gaz do dechy
Funkcjonariusze próbowali zatrzymać kierowcę do kontroli. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe. Bez skutku.
Za kierownicą siedział ktoś, kto ewidentnie postanowił uciekać za wszelką cenę. Do działań włączyli się także policjanci ruchu drogowego, ale kierowca ignorował wszystkie polecenia.
Rozpoczął się pościg.
Niebezpieczna jazda i zagrożenie dla innych
Uciekający 30-latek pędził z dużą prędkością, zajeżdżał drogę radiowozom i wykonywał ryzykowne manewry. Swoim zachowaniem stwarzał realne zagrożenie dla innych kierowców.
Pościg zakończył się dopiero w powiecie mińskim. Tam mężczyzna porzucił samochód i próbował uciec pieszo. Na niewiele się to zdało — policjanci z Mińska Mazowieckiego szybko włączyli się do akcji i zatrzymali podejrzanego.
Narkotyki w organizmie
30-latek trafił do komendy. Wstępne badanie wykazało, że w jego organizmie mogły znajdować się środki odurzające. Pobrano mu krew do dalszych badań laboratoryjnych.
To jednak był dopiero początek jego problemów.
Na koncie ponad 100 tysięcy złotych wyłudzeń
Śledczy ustalili, że mężczyzna może mieć na sumieniu więcej przestępstw. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że brał udział w oszustwach na terenie województw lubelskiego i podlaskiego. Pod koniec stycznia od dwóch osób odebrano w ten sposób gotówkę w łącznej kwocie ponad 100 tysięcy złotych.
Odpowie również za usiłowania oszustw w powiecie bialskim.
Nowy zarzut: jazda brawurowa
Do listy zarzutów doszedł jeszcze jeden – jazda brawurowa. To przepis wprowadzony niedawną nowelizacją kodeksu karnego. Dotyczy rażącego łamania przepisów i stwarzania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia innych uczestników ruchu.
Policjanci nie mają wątpliwości: styl jazdy 30-latka idealnie wpisywał się w tę definicję.
Sąd nie miał litości
Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. W weekend sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Najbliższe miesiące spędzi za kratami. A w przyszłości może tam trafić nawet na 8 lat.
«Weather forecast from Yr, delivered by the Norwegian Meteorological Institute and NRK»
Copyright 2020 © Międzyrzec.info
Lokalny portal informacyjny