Pasja i inspiracje do działania

Aktualności 1 zdjęcie
IV Zlot Kół Gospodyń Wiejskich „Iskry działania” w Żabcach (fot. Międzyrzec Info)

W Żabcach odbył się IV Zlot KGW, któremu przyświecało hasło "Iskry działania". Było to spotkanie inspirujące do podejmowania różnorodnych inicjatyw, ale też stwarzające przestrzeń do wymianę wiedzy i doświadczenia pomiędzy organizacjami.

To już czwarty zlot KGW z terenu gminy Międzyrzec Podlaski, którego celem jest pobudzanie lokalnej działalności. Tegorocznemu wydarzeniu przyświecało hasło "Iskry działania".

- W tamtym roku w ankiecie członkinie kół gospodyń wiejskich dały sygnał, że interesowałby je temat sposobów angażowania ludzi do działania. Dziś właśnie pracujemy nad tym z Karoliną Suską, świetną tutorką, która działa z osobami na wsi. Naszym celem jest wypracowanie narzędziownika, czyli w pigułce: sposobów i ścieżki angażowania ludzi, w jaki sposób zapraszać ich do współuczestnictwa w różnych inicjatywach, w jaki sposób sprawiać, by te współprace były udane, by ludzie dobrze się czuli współpracując - wyjaśniła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim Sylwia Hubica .

Na terenie gminy funkcjonuje 18 kół gospodyń (najmłodsze od zaledwie miesiąca), a ich członkowie podjęli działalność społeczną z potrzeby serca i chęci rozwijania własnych miejscowości. Spotykają się, wspólnie podejmują różnorodne inicjatywy, a wyzwaniem jest konieczność dobrego odczytywania potrzeb mieszkańców i wychodzenie im naprzeciw. W tym przydają się szkolenia i spotkania ze specjalistami, którzy wskazują niezbędne płaszczyzny relacji i sposoby ich zapełniania, oferując także rozwój odpowiednich kompetencji.

- Rozwój tych kompetencji jest bardzo ważny, super ważne jest też sieciowanie i to tak naprawdę było głównym celem domu kultury, czyli stworzenie przestrzeni, w której członkinie KGW, na co dzień będące w rozproszeniu, bo gmina jest bardzo duża, działające terytorialnie, raz w roku będą mogły się spotykać, integrować, a także uczyć, szkolić, zaczerpnąć nowych, świeżych informacji i wymienić się własnymi praktykami - dodała dyrektor GOK.

Przyznała, że organizowane od kilku lat zloty mogą być bardzo pomocne, zwłaszcza że od dłuższego czasu obserwuje dynamiczny rozwój organizacji i znaczny wzrost liczby konkretnych działań na poziomie oddolnym, lokalnym.

- Inicjatywy na skalę gminną są mniej popularne, a więcej jest inicjatyw takich, które ważne są tylko dla danej miejscowości. To jest pewna zmiana, którą obserwuję na terenie gminy, a pracuję tu z mieszkańcami już kilkanaście lat. Uważam to za bardzo dobre i wartościowe. Widzę też, że niektóre koła sięgają po środki zewnętrzne, a GOK proszą o konsultacje i wsparcie, na przykład w napisaniu projektu, przychodzą do nas z własnymi pomysłami. To bardzo fajne, że nie zamykają się we własnych wsiach, a szukają wsparcia. Czy to pokłosie naszych zlotów? Nie wiem, ale ufam, że może tak być. Gmina Międzyrzec Podlaski ma bardzo aktywne społeczeństwo, ludzie mają to coś w sobie, jest wielu społeczników i bardzo to doceniamy.

Uczestniczki zlotu wzięły udział w ciekawych warsztatach i spotkaniach. Warsztaty "Angażowanie społeczności lokalnej do działania - praktyczny narzędziownik" poprowadziła Karolina Suska - edukator, socjolog, tutorka i trenerka WenDo, która od ponad 15 lat organizuje warsztaty rozwojowe dla kobiet, szczególnie mieszkających na wsi. Absolwentka UJ, Szkoły Liderów PAFW i Szkoły Trenerów. Trenerka projektów „Sieć Liderek Wiejskich”, „Aktywne i spełnione” oraz „Akademia Liderek KGW”. Wielokrotnie nagradzana za działalność społeczną i kulturalną.

Podczas warsztatów w Żabcach zapoznała uczestniczki z konkretnymi pomysłami i narzędziami, które pomagają rozbudzić energię do działania w lokalnej społeczności. Panie rozmawiały na temat własnych miejscowości, mieszkańców i ich potrzeb, wymieniały się doświadczeniami i wspólnie szukały ciekawych rozwiązań.

- Rozmawiamy dziś o angażowaniu społeczności lokalnej do działania, nie tylko członków KGW, ale też mieszkańców tworzących społeczności, w których te koła działają. Szukamy pomysłów na to, co zrobić, by ludzi przyciągnąć, żeby chcieli uczestniczyć, żeby nie były to akcje jednorazowe, ale żeby zostali w tych organizacjach. Mówimy też o tym, co aktualnie sprawia problem i jest wyzwaniem w kontekście tego, że ludzie nie chcą być w tych działaniach, że wolą przyjść na gotowe, a niekoniecznie angażować się w pracę i organizowanie inicjatyw podejmowanych przez KGW - podała szczegóły Karolina Suska .

Ważnym elementem było omawianie różnorodnych form działania, czasem nieoczywistych, nieszablonowych, które przyciągną uwagę i zachęcą ludzi do pozostania w organizacjach długodystansowo. A z tym, jak przyznała edukatorka, zasiadająca w Radzie Kobiet przy Ministrze Rolnictwa, jest problem w skali całego kraju, niezależnie od regionu. Największym wyzwaniem jest angażowanie ludzi i pozyskiwanie środków, ale też utrzymanie motywacji i radzenie sobie z konfliktami.

- Pracuję z organizacjami w środowiskach wiejskich w trybie żywej edukacji już ponad piętnaście lat i to, co dziś proponuję, to sprawdzone pomysły, które mogą się przełożyć na długofalowe zmiany w organizacjach, a gdy zostaną wdrożone, mogą sprawić, że faktycznie ta energia w kole ponownie się obudzi i ludzie ponownie się zmotywują. Pracujemy dziś nad tym, żeby panie wyszły z energią, chęcią do działania, ale też z pomysłami, które są w stanie dosyć szybko wdrożyć w życie swojej organizacji. Mam nadzieję, że chociaż kilka z obecnych pań poczuje wzrost motywacji do działania, bo ta praca jest naprawdę bardzo wdzięczna, choć trudna, bo to praca społeczna, ale przynosi ogrom satysfakcji. Ja zawsze mówię: jeżeli będziesz czuła radość i frajdę z tego, co robisz, to będzie ci się chciało dłużej działać. Ale żeby ta frajda mogła się pojawiać, to też muszą być bodźce, z którymi dziś pracujemy.

Ciekawym punktem programu była relaksacja przy dźwiękach mis tybetańskich i gongów, którą poprowadziła Anna Zamiechowska - muzykolog, muzykoterapeuta, założycielka Art Ovo Centrum Praktyk Artystycznych, gdzie zajmuje się edukacją artystyczną i rozwijaniem talentów dzieci, młodzieży i dorosłych oraz "Wokół dźwięku - pracowni dźwiękoterapii i relaksacji", w ramach której prowadzi koncerty relaksacyjne i indywidualne sesje dźwiękoterapeutyczne z misami tybetańskimi, gongami i kamertonami.

Podczas wydarzenia stoisko informacyjne przygotowała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Białej Podlaskiej. Michał Zaleszczyk zaprosił także uczestników zlotu do zapoznania się z prezentacją na temat "Bezpieczeństwo produkowanej i wprowadzanej do obrotu żywności - profilaktyka zatruć pokarmowych i chorób związanych z higieną".

O kulinarną oprawę zlotu zadbało KGW "Żabczanki" z Żabiec.

- Takie inicjatywy, jak dziś, bardzo nam pomagają w działaniu, ponieważ spotykamy się z innymi kobietami z różnych kół, wymieniamy się doświadczeniami i różnymi pomysłami na kolejny rok. Do tej pory same starałyśmy się coś robić, uczymy się między sobą. W kole mamy panie w różnym wieku, starsze panie przekazują swoją wiedzę młodszym dziewczynom, młodsze coś nowego starszym, ale myślę, że dziś jest okazja, by dowiedzieć się i spróbować czegoś innego - stwierdziła przewodnicząca koła Magdalena Baj .

Każdy organizowany przez GOK zlot wieńczy przeprowadzona po pewnym czasie ankieta, która pozwala zebrać od uczestników istotne informacje: ich sugestie dotyczące organizacji i podejmowanych kwestii, jak również kolejne potrzeby, na które warto zwrócić uwagę podczas przyszłych wydarzeń. Ciekawa jest również obserwacja pomysłów, jakie rodzą się podczas spotkań, bo warto zwrócić uwagę chociażby na to, że jeden ze zlotów, po części szkoleniowy, ale w większej mierze integracyjny, był inicjatywą KGW z Sitna, które zainspirowało się uczestnictwem i zaprosiło koła do własnej siedziby.

- Takie zloty to bardzo pożyteczna i ważna inicjatywa, bo pozwala na integrację kół gospodyń wiejskich. Mamy tu część warsztatową i prelekcyjną, więc jest to nowa wiedza i doświadczenia, ale później następuje integracja KGW, a to bardzo istotne, żeby w takiej trochę mniej formalnej atmosferze powymieniać się doświadczeniami, pomysłami na dalszą współpracę i wspólne projekty. Takie sieciowanie kół, jak i innych organizacji społecznych, stowarzyszeń czy OSP, jest bardzo istotne - podsumował zastępca wójta Michał Teofilski .

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

Podobne artykuły: