Kurczak Zagrodowy bohaterem festiwalu "Polska Od Kuchni"

Aktualności 1 zdjęcie
Polska od Kuchni w Parku Potockich (fot. Międzyrzec Info)

12 kół gospodyń wiejskich z różnych zakątków Polski rywalizowało w Międzyrzecu Podlaskim o nagrody w konkursie kulinarnym zorganizowanym w ramach VI edycji Festiwalu "Polska Od Kuchni". Tematem przewodnim były dania z mięsa mielonego z kurczaka, a sponsorem wydarzenia była firma SEDAR S.A., producent marki Zagrodowy. Tego dnia uczestnicy imprezy mieli okazję nie tylko spróbować kulinarnych rarytasów, ale też poznać tajniki gotowania i zdrowego żywienia, które zdradzili goście specjalni: Tomasz Królikowski i Katarzyna Bosacka.

Festiwal „Polska Od Kuchni” już od sześciu lat promuje polskie smaki, tradycje i zdrowy styl życia, wynosząc na piedestał polskie produkty i potrawy, w szczególności przygotowywane przez koła gospodyń wiejskich. W tym roku na trasie festiwalu znalazły się cztery miasta: Piwniczna Zdrój, Prudnik, Kurzętnik oraz Międzyrzec Podlaski, w którym odbyło się spotkanie finałowe. Ogólnopolską imprezę objął patronatem honorowym Minister Sportu i Turystyki, a jej głównym sponsorem jest Grupa Drosed .

- "Polska Od Kuchni" to to, co mamy najlepsze, czyli dobre jedzenie, tradycja i wspólne spędzanie czasu. Marka Zagrodowy nie przez przypadek jest partnerem tego festiwalu, ponieważ jesteśmy z tradycją bardzo blisko. Tradycyjne, czyli takie jak dawniej, a pomyślmy: czy nie chcielibyśmy, aby było jak dawniej? - pytała zgromadzonych dyrektor marketingu Grupy Drosed Marta Misior-Szulawa , przypominając, że kurczak zagrodowy to zwierzę, które żyje swobodnie na wybiegu i jest karmiony naturalną paszą roślinną, bez GMO, a za to z dodatkiem fitobiotyków i ziół. - Dziękujemy naszym hodowcom za to, że dbają o to, aby nasz kurczak mógł rosnąć w najlepszych warunkach, przy zachowaniu najwyższych standardów dobrostanu. Kurczak zagrodowy żyje jak dawniej po to, byśmy my mogli poczuć ten dawny smak i sentyment.

Kurczak Zagrodowy w kuchni

Wydarzenie zorganizowano 15 sierpnia w Międzyrzecu Podlaskim przy nieocenionym wsparciu członka Grupy Drosed - firmy SEDAR S.A., producenta marki Zagrodowy - pierwszego i największego producenta drobiu premium w Polsce i stabilnego pracodawcy w regionie, aktywnie angażującego się w życie lokalnej społeczności i wspierającego inicjatywy, które łączą mieszkańców. Poprzez to przedsięwzięcie firma zachęciła do odkrywania niepowtarzalnych potraw z mięsa mielonego z kurczaka zagrodowego, dającego szerokie możliwości przygotowania zarówno tradycyjnych, jak i nowoczesnych potraw. Tegorocznej edycji festiwalu przyświecało hasło „Kurczak Zagrodowy w kuchni”.

- Ten festiwal odbywa się w całej Polsce od wielu lat jako promocja kół gospodyń wiejskich, zdrowego jedzenia, rękodzieła i rzemiosła z regionu, czyli tego, co w danym regionie jest najlepsze. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że w tym roku zagościł w Międzyrzecu Podlaskim, czyli w siedzibie kurczaka zagrodowego - podkreśliła Grażyna Prokopiuk, dyrektor generalny SEDAR S.A., firmy funkcjonującej w Międzyrzecu Podlaskim od 1949 r. - To firma z tradycjami, pracuje tutaj bardzo dużo osób z naszego regionu, z czego jesteśmy dumni. Jesteśmy też bardzo dumni z naszego produktu, który jest znany w całej Polsce - to kurczak zagrodowy, wolno rosnący, hodowany bez antybiotyków i GMO, który wyróżnia się na polskiej półce i jest numerem jeden, jeśli chodzi o jakość. Cieszymy się, że dziś możemy zaprezentować nasz produkt i samą firmę, w której pracują całe rodziny. Tworzymy wspólnotę i razem staramy się, aby dotrzeć do jak największej liczby konsumentów.

Gospodarzami wydarzenia były Miasto Międzyrzec Podlaski oraz Miejski Ośrodek Kultury w Międzyrzecu Podlaskim.

- Dawno u nas takiej imprezy nie było. Festiwal "Polska Od Kuchni" - fajne jedzenie, zapach, rodzinna atmosfera, ale przede wszystkich tradycja, bo mi jedzenie kojarzy się z rodziną przy stole, więc cieszę się, że jest was tu tak dużo - zwrócił się do przybyłych na wydarzenie burmistrz Paweł Łysańczuk , zachęcając również do uhonorowania brawami żołnierzy celebrujących tego samego dnia Święto Wojska Polskiego. - Ten festiwal jest szczególnie bliski mojemu sercu, jako że jestem członkinią KGW w mojej miejscowości i wielokrotnie wraz z moimi koleżankami brałam w nim udział, co bardzo dobrze wspominam - dodała przewodnicząca rady miasta Ewa Danieluk , przypominając o swoim sukcesie w postaci drugiego miejsca w konkursie "Miss Wdzięku".

Zalesie na kulianrnym podium

Głównym punktem programu był konkurs kulinarny , w którym rywalizowało tego dnia 12 kół gospodyń z różnych zakątków Polski: KGW "Szarotka" w Nowym Borku, KGW "Lisie Pole" w Elżbietowie, KGW "Cisowianki" w Cisach, KGW w Draganach, KGW w Sikorach, KGW w Modlicy, KGW w Zalesiu, KGW w Siemierzu, KGW w Kopinie, KGW w Kąkolewnicy, KGW "Ruskowianki" w Ruskowie i KGW w Moniakach. Uczestnicy przygotowali potrawy na bazie mięsa mielonego z kurczaka zagrodowego, a sam udział w konkursie był doskonałą okazją do zaprezentowania własnych umiejętności, podzielenia się autorskimi recepturami oraz spotkania podobnych pasjonatów kulinariów z całego kraju.

Dania oceniała komisja w składzie: dziennikarka i publicystka, prowadząca w TV programy konsumenckie "Wiem, co jem" i "Wiem, co kupuję", dyrektor generalny Sedar S.A. Grażyna Prokopiuk, przewodnicząca rady miasta Ewa Danieluk oraz burmistrz Paweł Łysańczuk.

Najwyższe noty otrzymało danie przygotowane przez panie z Aktywnego Koła Gospodyń Wiejskich w Zalesiu, które odebrały nagrodę w wysokości 3 tys. zł do wykorzystania na rozwój organizacji, a także kilka nagród rzeczowych.

Wyniki:

I miejsce KGW w Zalesiu
II miejsce KGW "Ruskowianki" w Ruskowie
III miejsce KGW w Draganach
wyróżnienia: KGW "Cisowianki" w Cisach, KGW w Modlicy i KGW w Siemierzu

Miss Wdzięku

Przedstawicielki wszystkich KGW stanęły także do konkursu o tytuł Miss Wdzięku, prezentując się w strojach regionalnych i wieczorowych. Rywalizację zwyciężyła Alicja Czyżo z KGW w Draganach.

Zdrowo i smacznie

Międzyrzecki przystanek festiwalowy pozwolił mieszkańcom miasta  i okolic spotkać na żywo znanych z telewizyjnego ekranu, lubianych i cenionych promotorów zdrowego żywienia i ekspertów kulinarnych, Katarzynę Bosacką i Tomasza Królikowskiego.

Katarzyna Bosacka przeprowadziła tego dnia pokazy kulinarne "Przez żołądek do serca" i "Kraina słodkości", serwując zupę pomidorową z polskich pomidorów oraz pyszny deser, zaprosiła także uczestników imprezy do udziału w panelu "Wiem, co jem", podkreślając, że podczas zakupów produktów żywnościowych ważna jest świadomość stosowania pewnych odpowiedzialnych zasad. Czym zatem kierować się w sklepie?

- Jeśli przyszliśmy po orzechy, a wychodzimy z czymś, co jest utaplane w wasabi, karmelu i drażetkach, to już nie są orzechy, które powinny być saute lub w łupinie. Prawdziwe jedzenie - to pierwsza zasada, druga natomiast wskazuje na to, że niektóre produkty udają inne - wydaje nam się, że kupujemy prawdziwy żółty ser, który jest zapakowany w foliowe torebki, a to jest po prostu ser topiony, to już jest oszustwo. Trzecia rzecz, to trzeba sprawdzić skład - ma być krótki i powinien składać się z samych składników, które jesteśmy w stanie zrozumieć. Bardzo dobrze trzeba sprawdzić zawartość głównego składnika czy cukru - instruowała Katarzyna Bosacka .

Danie na wielkiej patelni, mięsno-warzywny kociołek międzyrzecki, przygotował natomiast Tomasz Królikowski , szef kuchni, trener i doradca kulinarny, znany m.in. z programu "Pytanie na śniadanie", który zdradził też amatorom dobrego jedzenia kilka własnych kulinarnych sekretów.

Grill, chill i muzyka

O coś smacznego zadbał też oczywiście główny sponsor wydarzenia, SEDAR S.A., który przygotował na placu imprezowym strefę Grill&Chill, w której serwowano grillowane potrawy na bazie mięsa z kurczaka zagrodowego, m.in. aromatyczne burgery. Na najmłodszych czekało pełne różnorodnych atrakcji festiwalowe miasteczko, a na tych, którzy lubią wykorzystywać w swoich domach regionalne produkty - bogate stoiska rękodzielników i wytwórców.

- Ponieważ region tworzą ludzie, cieszymy się, że mogliśmy dziś zebrać się wokół tego, co dobre, co tradycyjne, bardzo smaczne i zdrowe, ale również wokół historii naszego regionu, rękodzieła i podtrzymania starych tradycji. Jestem wdzięczna wszystkim wystawcom, którzy zaprezentowali dziś wspaniałe rzeczy - zaznaczyła Grażyna Prokopiuk.

Całości dopełniły muzyczne występy. Swoje umiejętności zaprezentował młody akordeonista Aleksander Majstrenko , uczeń Szkoły Muzycznej I Stopnia im. Karola Kurpińskiego w Międzyrzecu Podlaskim, a do zabawy przy utworach z repertuaru Krzysztofa Krawczyka zaprosił publiczność zespół Horyzonty .

Współpraca rodzi nowe pomysły

Czwarty, finałowy etap tegorocznego festiwalu miło zaskoczył organizatorów i gospodarzy wydarzenia, zarówno niebanalnymi potrawami przygotowanymi przez KGW, jak i samą rodzinną atmosferą, która w wyjątkowy sposób podkreśliła rangę wydarzenia.

- Bardzo podobało mi się to, że jedno z kół, w Zalesiu, nawiązało w konkursie kulinarnym nie tylko do lokalnej tradycji i samego kurczaka zagrodowego, ale też do historii rodziny Potockich. To było zaskakujące połączenie kurczaka, sosu malinowego i darów lasu, do tego pomarańcze z nutą cynamonu, które magnaci przywieźli z Sycyli. To było super! - zauważyła przedstawicielka organizatora Festiwalu "Polska Od Kuchni" Malwina Orzechowska .

Wydarzenie spotkało się z przychylnymi opiniami uczestników, którzy chętnie biorą udział w spotkaniach integrujących społeczność. Tych na terenie miasta nie brakuje, ale, jak przyznał włodarz, na pewno potrzeba więcej takich o charakterze kulinarnym. Zrodził się również pomysł utworzenia miejskiego koła gospodyń.

- Tym wydarzeniem udało się zaakcentować i pokazać, że w sobotnie popołudnie można z prywatnym przedsiębiorcą zrobić fajną rzecz, z przytupem, kulinarną, smaczną, wesołą przede wszystkim, a też po części muzyczną i kolorową. Robimy różnego rodzaju imprezy, ale takiej stricte kulinarnej z jedzeniem, dawno w naszym mieście nie gościliśmy, a myślę, że warto, bo to integruje - jedzenie, wspólne gotowanie, wspólne spędzanie czasu powoduje to, że ludzie ze sobą rozmawiają - podsumował burmistrz Paweł Łysańczuk, podkreślając również niezwykłą energię bijącą od członków kół gospodyń wiejskich. - Padło nawet hasło utworzenia koła gospodyń miejskich , więc jeśli znajdą się międzyrzeczanki, które zechcą uczestniczyć w takiej inicjatywie, to zapraszamy do kontaktu, bo także nasze międzyrzeckie tradycje, w tym kulinarne, których jest bardzo dużo w naszych okolicach, warto kultywować i pokazywać na zewnątrz.

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

Podobne artykuły: