Pożar lasu. Ogień zauważył pilot samolotu
Groźny pożar wybuchł w czwartek po południu 3 km od rezerwatu Liski, pomiędzy przedłużeniem ulicy Siteńskiej a miejscowością Utrówka. Z ogniem walczyło ponad 50 strażaków, a alarm wszczął… pilot samolotu przelatującego nad Międzyrzecem.
Jak poinformowała Komenda Miejska PSP w Białej Podlaskiej, zgłoszenie o pożarze wpłynęło właśnie od pilota, który zauważył dym unoszący się nad lasem. Na miejsce natychmiast skierowano 17 wozów strażackich z miasta i gminy Międzyrzec Podlaski, a także gminy Drelów. Do działań dołączyła również grupa operacyjna KM PSP Biała Podlaska.
Ogień objął około 2,3 hektara lasu. Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru było nielegalne obozowisko i pozostawione niedogaszone ognisko. Silny wiatr szybko rozprzestrzenił płomienie na pobliski drzewostan.
Strażakom udało się opanować sytuację, jednak akcja wciąż trwa. Pogorzelisko zostało otoczone, a najbardziej niebezpieczne miejsca są stale dogaszane. W wielu punktach nadal wydobywa się dym.
Do gaszenia wykorzystywana jest m.in. woda ze zbiornika pożarowego znajdującego się na terenie szkółki leśnej Nadleśnictwa Międzyrzec. Dodatkowo służby leśne zabezpieczyły teren, wykonując podwójną bruzdę oddzielającą pogorzelisko od reszty lasu.
Dodaj komentarz:
Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
Brawo Strażacy
Brawo Strażacy. Przez czyjąś lekkomyślność spłonęło kawał lasu. Szkoda
autor: Alex
Najczęściej czytane
1
Dziki spacer przez Międzyrzec. Odyniec miał własny plan na czwartek
Prawdziwy twardziel pojawił się w czwartek, 4 czerwca, na ulicy Warszawskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Młody odyniec ważący około 80 kilogramów urządził sobie spacer przez miasto, a później przez kilka godzin skutecznie opierał się próbom uśpienia i wywiezienia do lasu.
Ostatnio komentowane
1
Dziki spacer przez Międzyrzec. Odyniec miał własny plan na czwartek
Prawdziwy twardziel pojawił się w czwartek, 4 czerwca, na ulicy Warszawskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Młody odyniec ważący około 80 kilogramów urządził sobie spacer przez miasto, a później przez kilka godzin skutecznie opierał się próbom uśpienia i wywiezienia do lasu.
Podobne artykuły:
0
Strażacy walczyli z ogniem niemal dobę. Wszystko przez ognisko?
To mogła być prawdziwa katastrofa. W środę, 28 maja, ogień pojawił się w lesie koło Utrówki, w pobliżu rezerwatu Liski. Alarm wpłynął tuż po godzinie 15. Co ciekawe, pożar jako pierwszy zauważył pilot samolotu, który przekazał informację służbom.