Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania. Klikając "Zgadzam się" wyrażasz zgodę na "Politykę Prywatności" i używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Ogłoszenia
-6.0°C
Kontakt
Region

Ptasia grypa w centrum drobiarskiego zagłębia

12 stycznia 2026 17:39 | autor: redakcja

Potwierdzenie ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków w Wysokim oznacza likwidację niemal dziewięciu tysięcy kaczek i wprowadzenie restrykcji w bezpośrednim sąsiedztwie kluczowej ubojni WIPASZ S.A. Sytuacja może mieć konsekwencje nie tylko dla hodowców, ale i dla jednego z największych graczy polskiej branży drobiarskiej.

Wystąpienie ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) na terenie gminy Międzyrzec Podlaski oficjalnie potwierdzono 4 stycznia 2026 roku. Choroba została wykryta w gospodarstwie komercyjnym, w którym utrzymywano 8 876 kaczek rzeźnych. W związku z potwierdzeniem wirusa – najprawdopodobniej podtypu H5N1 – Inspekcja Weterynaryjna wdrożyła standardowe procedury zwalczania choroby, obejmujące uśmiercenie i utylizację całego stada, oczyszczanie oraz dezynfekcję gospodarstwa, a także szczegółowe dochodzenie epidemiologiczne w celu ustalenia źródła zakażenia. Wyznaczono również obszary objęte restrykcjami: zapowietrzony w promieniu 3 kilometrów oraz zagrożony w promieniu 7 kilometrów od ogniska. Na tych terenach wprowadzono ograniczenia dotyczące przemieszczania drobiu, jaj, mięsa drobiowego, pasz oraz sprzętu.

Lubelskie pod presją wirusa

Ognisko w Wysokim nie było odosobnionym przypadkiem. W pierwszych dniach stycznia 2026 roku w województwie lubelskim potwierdzono łącznie trzy ogniska HPAI – w Miłkowie, Lisiowólce i Wysokim. W efekcie w regionie do zlikwidowania wyznaczono blisko 50 tysięcy ptaków.

W skali całego kraju w 2026 roku stwierdzono pięć ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków, co przełożyło się na konieczność utylizacji ponad 230 tysięcy sztuk drobiu. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Główny Inspektorat Weterynarii, a kolejne komunikaty nie są wykluczone.

Choć HPAI nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, jej skutki ekonomiczne dla hodowców i całej branży drobiarskiej są bardzo poważne. Choroba nie ma skutecznego leczenia ani szczepionki dla drobiu – jedyną ochroną pozostaje rygorystyczna bioasekuracja.

Ptasia grypa a eksport drobiu

Wysoce zjadliwa grypa ptaków od lat wpływa na światowy i europejski rynek drobiu. Ogniska choroby oznaczają natychmiastowe straty produkcyjne związane z likwidacją stad, ale także pośrednie konsekwencje w postaci ograniczeń handlowych i wzrostu kosztów.

W sezonie 2025/2026 w Europie setki ognisk HPAI w kilkunastu krajach doprowadziły do likwidacji milionów ptaków, co ograniczyło potencjał eksportowy UE. W rezultacie eksport mięsa drobiowego z Unii Europejskiej spada, a presja weterynaryjna, koszty bioasekuracji i niestabilność rynku powodują, że spadki eksportu sięgają nawet około 8 procent.
Jednocześnie globalnie rośnie znaczenie eksportu przetworzonego mięsa drobiowego, uznawanego za bezpieczniejsze, co częściowo kompensuje straty w handlu mięsem świeżym.

Polska między wzrostem a ryzykiem

Polska pozostaje jednym z największych producentów i eksporterów drobiu w Unii Europejskiej, jednak HPAI stanowi dla sektora coraz większe wyzwanie. W 2025 roku choroby drobiu, w tym ptasia grypa, doprowadziły do uboju milionów ptaków i spadku wylęgów brojlerów o około 6 procent.

Na początku 2026 roku kolejne ogniska – w tym w województwie lubelskim – oznaczają dalsze straty i ryzyko ograniczeń eksportowych. W 2025 roku Komisja Europejska rozważała nawet czasowy zakaz eksportu drobiu z Polski z powodu skali zakażeń, szczególnie w województwach mazowieckim i wielkopolskim. Ostatecznie uniknięto pełnego banu, a KE przeznaczyła 14 mln euro na rekompensaty dla hodowców.

Mimo tych problemów wartość polskiego eksportu drobiu w okresie styczeń–wrzesień 2025 roku wzrosła o ponad 19 procent, co pokazuje odporność sektora, ale także jego dużą wrażliwość na dalsze kryzysy epizootyczne.

Co to oznacza dla WIPASZ S.A.?

Nowe ognisko HPAI w Wysokim może mieć znaczenie również dla kondycji firmy WIPASZ S.A. – jednego z największych polskich producentów drobiu i pasz, którego kluczowa ubojnia zlokalizowana jest w Międzyrzecu Podlaskim, w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca wystąpienia choroby.

Wyznaczenie stref zapowietrzonej i zagrożonej wiąże się z restrykcjami w przemieszczaniu drobiu i surowca, co potencjalnie może zakłócić łańcuch dostaw do zakładu. Międzyrzec Podlaski jest jednym z ważniejszych punktów na drobiarskiej mapie kraju – każda przerwa w dostawach lub konieczność objazdów logistycznych oznacza wzrost kosztów i spadek wydajności.

W 2025 roku prezes WIPASZ Józef Wiśniewski wielokrotnie podkreślał, że ptasia grypa realnie zatrzymuje produkcję i utrudnia realizację kontraktów eksportowych. Firma – podobnie jak cała branża – musi ponosić dodatkowe wydatki na bioasekurację, monitoring i procedury sanitarne.

Z drugiej strony, jako duży podmiot o rozbudowanej strukturze produkcyjnej, WIPASZ jest lepiej przygotowany na kryzysy niż mniejsze gospodarstwa. Spółka od lat inwestuje w bezpieczeństwo biologiczne i dywersyfikację rynków zbytu, co może ograniczyć negatywne skutki lokalnych ognisk HPAI.

Branża w stanie podwyższonej gotowości

Ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków w Wysokim to kolejny sygnał, że sektor drobiarski wchodzi w 2026 rok w warunkach podwyższonego ryzyka. Dla regionu oznacza to straty hodowców i wzmożony nadzór służb, a dla dużych firm – takich jak WIPASZ – konieczność balansowania między ciągłością produkcji, bezpieczeństwem i wymaganiami rynków eksportowych.

Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od skuteczności działań weterynaryjnych oraz tego, czy w najbliższych tygodniach pojawią się kolejne ogniska choroby.

Kto zapowietrzony, a kto zagrożony?

W rozporządzeniu wojewody lubelskiego z 8 stycznia określono obszary objęte restrykcjami i nakazami.

W obszarze zapowietrzonym znalazły się m.in.: Rogoźnica Kolonia, Rudniki, Sitno, Utrówka, Wysokie, Zaścianki oraz część Międzyrzeca położona na północ od torów kolejowych i na wschód od rzeki Krzna Południowa. W tym przypadku rozporządzenie ma obowiązywać do dnia 27 stycznia 2026 r.

Obszar zagrożony obejmuje m.in.: Berezę, Dołhołękę, Halasy, Jelnicę, Koszeliki, Krzewicę, Manie, Misie, Przychody, Przyłuki, Puchacze, Rogoźnicę, Rogoźniczkę, Rzeczycę, Sawki, Tuliłów, Tłuściec, Zasiadki, Zawadki, Żabce oraz część Międzyrzeca położoną na południe od torów kolejowych i na zachód od rzeki Krzna Południowa. Restrykcje na tym obszarze mają obowiązywać do 5 lutego 2026 r. (foto: Pixabay)

Rozporządzenie wojewody lubelskiego dotyczące zwalczania wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI)

Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (25 stycznia 2026 13:21:55)
    Ze znakiem nakazu skrętu gzie bendą takie ulice ?
    autor: gość

    (23 stycznia 2026 19:14:17)
    Międzyrzec zaczyna być miastem absurdów! Stok narciarski co stoi nad wodą i straszy, wiadukt bez zjazdu, ul.Staromiejska gdzie pół długości ulicy do Policji jest dwukierunkowa, drugą część jednokierunkowa, tory które zamiast łączyć dzielą! No i ostatnim hitem jest dla mnie hala ZPO1 której od ZPO1 np.nie można wynająć bo podobno nie jest przez nich zarządzana! Dojdą wkrótce jeszcze nowe perełki bo ulice z nakazem skrętu. Coś jeszcze dorzucicie do tego zestawu?
    autor: gość

    (22 stycznia 2026 15:56:47)
    Brawa dla ojca tego pomysłu z tymi światłami, każdy kto jeździ trochę po kraju wiedział że to nie wypali. Lewoskręt w Narutowicza i nowa ulica i już jest trochę lepiej. Mer i jego rajcy nie są specjalistami od ruch drogowego ale to oni zlecili i zapłacili( z naszej wspólnej społecznej kasy) wykonanie analizy, projektu. Ktoś to po prostu spier...ił, skasował cyfrę i teraz drugi raz skasuje za "poprawki". Czy w takiej sytuacji mer i rajcy nie powinni zażądać zwrotu kasy od projektanta tego "kalekiego tworu"???
    autor: gość

    (22 stycznia 2026 14:01:41)
    Nie uruchomią, nie da się tego zgrać. Podobno na Narutowicza mają zdemontować?
    autor: gość

    (22 stycznia 2026 13:53:45)
    Ciekawe jaki będzie korek w międzyrzecu jak uruchomią świata na lubelskiej
    autor: gość

    (14 stycznia 2026 23:20:30)
    I znowu niemiecka piąta kolumna obywatelska.
    autor: gość

    (13 stycznia 2026 20:19:04)
    Kaczki atakuje, raczej inny kierunek.
    autor: gość

    (13 stycznia 2026 17:55:46)
    Daj daj daj
    Ciekawe czy sąsiad z wschodu tutaj nie maczał w tym palców
    autor: Daj daj daj

    (13 stycznia 2026 15:42:09)
    W lasach wokół kurników dwa lata temu można było spotkać dzikie ptaki z objawami ptasiej grypy. Czyżby cicha utylizacja padłego drobiu z ferm miała na to wpływ?
    autor: gość

    (13 stycznia 2026 14:55:35)
    Czyżby cwaniactwo miało swój kres ! ?
    autor: gość

    (13 stycznia 2026 13:55:46)
    Jak mróz to i ptasia grypa
    autor: gość

    (13 stycznia 2026 13:24:12)
    Skład opon idealnych do palenia w takie mrozy znajduje się na stoku narciarskim.
    autor: gość

    (12 stycznia 2026 22:38:02)
    Nie ma to jak opona na taki mróz w piecu
    autor: Urssula

    (12 stycznia 2026 22:15:47)
    *ebać ten wipasz ;)
    autor: gość

    (12 stycznia 2026 21:50:57)
    Założe się że żony tych strajkujących będdą od 04:00 stały pod marketami ,by kupić taniej z Mercosur. Taka to polska mądrość.
    autor: gość

    (12 stycznia 2026 21:24:57)
    na pewno wołowina z argentyny będzie tańsza,super!
    autor: gość

    (12 stycznia 2026 19:36:47)
    Co to za problem , nawet na rękę, teraz z Merkosuru sprowadzą za pół ceny. Nie nie w sklepach taniej nie będzie ,tylko dla handlarzy.
    autor: gość

    (12 stycznia 2026 18:47:50)
    raczej nie będę płakał jak wipasz ograniczy produkcję....
    autor: gość

    reklama | ogłoszenia | regulamin | kontakt

    «Weather forecast from Yr, delivered by the Norwegian Meteorological Institute and NRK»

    Copyright 2020 © Międzyrzec.info
    Lokalny portal informacyjny