YouTube Facebook fotogalerie
reklama
Region

Sprawa zanieczyszczonych rzek wraca jak bumerang

12 maja 2021 12:30:10 | autor: Justyna Madan
W minionym roku głośna była sprawa zanieczyszczenia rzeki Piszczki oraz Krzny, za co w przypadku Piszczki, po analize prób wody, odpowiedzialne okazały się niedostatecznie oczyszczone ścieki, odprowadzone z zakładów produkcyjnych Krynicy Vitamin. W tym roku zanieczyszczenia pojawiły się ponownie, jednak po dokładnych badaniach, WIOŚ w Warszawie odrzucił prawdopodobieństwo aby to zakład był przyczyną kolejnych problemów. Sprawę zbadała również Prokuratura Rejonowa w Siedlcach, a Krynica Vitamin unowocześnia swoją zakładową oczyszczalnię ścieków.

fot. Krynica Vitamin

W kwietniu 2020 zanieczyszczenie Piszczki badała łosicka policja, Prokuratura Rejonowa w Siedlcach oraz WIOŚ w Warszawie. Po oględzinach inspektorzy stwierdzili, że za zanieczyszczenie rzek odpowiada Krynica Vitamin i odprowadzenie przez nich niedostatecznie oczyszczonych ścieków z terenu zakładu. Sprawą zajmował się również oddział lubelski WIOŚ.

- W związku z otrzymanymi zgłoszeniami o zanieczyszczeniu rzek, w dniach 4, 5, 6 i 11 maja 2020 roku inspektorzy WIOŚ w Lublinie delegatura w Białej Podlaskiej przeprowadzili wizje lokalne określonych odcinków Krzny i niektórych rowów melioracyjnych mających ujście do tej rzeki. Ponadto w dniu 22 kwietnia oraz w dniach 6 i 11 maja 2020 r. inspektorzy przeprowadzili oględziny rzeki Piszczki. W czasie oględzin przeprowadzonych w dniu 22 kwietnia 2020 r. w miejscowościach Dołhołęka i Międzyrzec Podlaski woda w rzece Piszczce miała nienaturalny odcień tj. kolor niebiesko-biały - informuje p.o. Kierownika Delegatury w Białej Podlaskiej mgr Teresa Demidowicz. - Wyniki analiz wody pobranej w dniach 6 i 11 maja 2020 r. z rzeki Piszczki wykazały, że woda w rzece była zanieczyszczona. Z przeprowadzonych przez tutejszą delegaturę oględzin rzek Krzna i Piszczka oraz analizy wyników badań wynikało, że źródła zanieczyszczenia rzeki Piszczki znajdowały się na terenie województwa mazowieckiego.

10 lipca Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie poinformował, że przeprowadzono kontrolę w Krynicy Vitamin. Pobrano 6 próbek wody z rzeki Piszczki oraz próbę ścieków odprowadzanych z zakładu. - Wyniki analiz ścieków oraz wody jednoznacznie świadczą o niewłaściwiej eksploatacji oczyszczalni ścieków oraz braku właściwego nadzoru nad oczyszczalnią. Spowodowało to odprowadzenie do rzeki niedostatecznie oczyszcznych ścieków i w efekcie doprowadziło do zanieczyszczenia rzeki Piszczki, która jest dopływem rzeki Krzny - mówi Teresa Demidowicz ale jednocześnie dodaje: - Nie można wykluczyć, że do pogorszenia jakości wód obu rzek przyczyniły się również zanieczyszczenia pochodzące ze źródeł rolniczych. Na podstawie wyników badań nie można tego jednoznacznie potwierdzić jak również wykluczyć.

Krynica Vitamin nie zaprzecza, że zakład doprowadził do zanieczyszczenia Piszczki w ubiegłym roku. - Jest nam przykro, że doszło do zanieczyszczenia Piszczki wiosną ubiegłego roku. Stało się tak, paradoksalnie, z powodu naszej troski o środowisko naturalne. Uruchamialiśmy bowiem nową, rozbudowaną oczyszczalnię ścieków. Niestety, jest to skomplikowany proces i w okresie wdrażania nowej instalacji doszło do przekroczenia jakościowych parametrów ścieków. Tak się niestety zdarza podczas każdej modernizacji, dopóki instalacja nie osiągnie pełnej przepustowości - mówi Tomasz Kułakowski, rzecznik prasowy Krynicy Vitamin SA. - Jest nam z tego powodu niezwykle przykro. Od tamtego czasu zmieniliśmy myślenie i podjęliśmy szereg działań, by stać się wręcz wzorcową firmą pod kątem dbałości o środowisko. Wzięliśmy sobie do serca zalecenia pokontrolne Mazowieckiego WIOŚ, regularnie badamy próbki oczyszczonych ścieków odprowadzanych do Piszczki.

Zakład nie rozumie jednak dlaczego jest łączony ze sprawą śnięcia ryb w rzece Krznie. - Z dokumentów instytucji zajmujących się ochroną środowiska wynika, że jedną z kilku przyczyn śnięcia ryb w rzece Krznie mógł być dopływ zanieczyszczonych wód rzeki Piszczki, jednak analizy parametrów samej Piszczki wykazały, że to prawdopodobieństwo było niewielkie. Równie dobrze mógł to być spływ zanieczyszczeń z pól. Od naszego zakładu do ujścia Piszczki do Krzny jest około 15 kilometrów - wyjaśnia Tomasz Kułakowski.
Sprawę zanieczyszczenia Piszczki nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Siedlcach. - W dniu 5 lutego 2021 roku prokurator powołał biegłego celem ustalenia czy do zanieczyszczenia rzeki doszło na skutek przebudowy oczyszczalni w zakładzie Krynica Vitamin (...) Zlecono również biegłemu przeprowadzenie badań chemicznych pobranych próbek wody z rzeki Piszczki - informuje prokurator rejonowy Katarzyna Wąsak.

Ostatecznie postępowanie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. - Biegły potwierdził zanieczyszczenie rzeki przez Zakład Krynica Vitamin. Pomimo przekroczenia norm czystości wody, nie zostało ustalone, że w istotny sposób obniżona została jakość wody - poinformował nas Tomasz Pniewski, prokurator Prokuratury Rejonowej w Siedlcach

- Po ubiegłorocznej kontroli Mazowieckiego WIOŚ nasz pracownik otrzymał dwie grzywny w wysokości łącznie 800 zł za nieprzestrzeganie norm środowiskowych związanych z eksploatacją przyzakładowej oczyszczalni ścieków. Zastosowaliśmy się do zaleceń pokontrolnych Mazowieckiego WIOŚ. Przestrzegamy norm środowiskowych, dotyczących parametrów jakości ścieków. Takie działania umożliwiają nam pełną kontrolę wyprowadzanych ścieków oraz gospodarowanie nimi zgodnie z wymogami środowiskowymi - dodaje rzecznik prasowy Krynicy Vitamin SA.

W kwietniu bieżącego roku ponownie pojawiło się podejrzenie zanieczyszczenia rzeki. Mieszkańcy informowali naszą redakcję o nienaturalnym kolorze Piszczki dlatego zwróciliśmy się do Mazowieckiego WIOŚ z pytaniem o panującą obecnie sytuację. - W związku z możliwością zanieczyszczenia rzeki Krzny i Piszczki, inspektorzy WIOŚ w Warszawie Delegatura w Mińsku Mazowieckim w dniu 23.04.2021 przeprowadzili oględziny rzeki Piszczki (poniżej i powyżej wylotu ścieków z zakładowej oczyszczalni ścieków), w trakcie których nie stwierdzono zalegania na dnie rzeki Piszczki substancji zanieczyszczających jak również nie stwierdzono odprowadzania zanieczyszczonych ścieków oraz zanieczyszczenia rzeki Piszczki, w związku z czym ewentualne zanieczyszczenie rzeki Krzny (przebieg rzeki wyłącznie na terenie woj. lubelskiego) na stan obecny nie wynika bezpośrednio z działalności zakładu Krynica Vitamin w m. Dziadkowskie Folwark, gm. Huszlew i nieprawidłowego użytkowania oczyszczalni ścieków lub instalacji kanalizacyjnej - informuje Iwona Zdunek, specjalista ds. kontaktów z mediami i promocji WIOŚ w Warszawie.

Krynica Vitamin rozbudowuje i unowocześnia swoją zakładową oczyszczalnię ścieków w ramach dbania o środowisko, ale również aby sytuacje z zanieczyszczeniem rzeki ponownie się nie pojawiły. - Mówimy o dwóch etapach rozbudowy naszej oczyszczalni. Pierwszy miał miejsce w ubiegłym roku. W związku z naszym dynamicznym rozwojem oraz najwyższą troską o środowisko naturalne, system oczyszczania został rozbudowany m.in.  o układ ultrafiltracji ścieków w modułach membranowych. Techniki membranowe są obecnie jedną z najnowocześniejszych i najskuteczniejszych metod oczyszczania ścieków w skali światowej. Gwarantującą pełne, mechaniczno-biologiczne oczyszczenie ścieków przed odprowadzeniem ich do odbiornika. System został również wyposażony w urządzenia do odwadniania osadów ściekowych, co zapewnia ich bezpieczne dalsze zagospodarowanie. Łączny koszt inwestycji wyniósł ponad 5 mln zł - tłumaczy Tomasz Kułakowski, rzecznik prasowy Krynicy Vitamin SA. - W tym roku planujemy zainwestować kolejne 10 mln zł. Planowana rozbudowa wzbogaci naszą oczyszczalnię o beztlenowy reaktor biologiczny. Oczyszczanie w warunkach beztlenowych jest bowiem najlepszą metodą pozbywania się ze ścieków zanieczyszczeń organicznych pod postacią cukrów. Powstający w procesie wysokometanowy biogaz zamierzamy wykorzystywać w celach energetycznych. To jest właśnie nasze dążenie do gospodarki układu zamkniętego, by wykorzystywać odpady do produkcji energii.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (14 maja 2021 08:32:09) Tak właśnie rządzi mafijne państwo pis autor: gość
    (13 maja 2021 22:41:08) Międzyrzec jest dumny z Pana Janusza to taki skromny i mądry człowiek i pobożny autor: gość
    (13 maja 2021 22:37:55) Niech żyje Pana wice Starosta !!!!!!! autor: gość
    (13 maja 2021 22:35:47) Gdyby Pan Janusz był burmistrzem albo nawet radnym to by było dużo lepiej !!!!a On wszystkie swoje siły i moc oddaje powiatowi jaki to szlachetny człowiek:)))) autor: gość
    (13 maja 2021 22:12:25) Tylko szanowny Pan Wiece Starosta Janusz prawdziwy patriota wzorowy mąż i skarbnica cnót wszelkich w Nim cała nadzieja nasza!!!!! autor: Nikodem
    (13 maja 2021 09:19:12) Przykład Proszę podać rolnika w Polsce lub w Europie, który został w ostatnim czasie ukarany za zanieczyszczanie rzek nawozami w tym gnojowicą. Jakikolwiek plus kwotę kary. Pytanie czy wędkarze, którzy wskazywali na zanieczyszczenie rzeki przez wspomnianą firmę, snuli oskarżenia na podstawie plotek, czy też po przeprowadzonej szczegółowej kontroli, którą zlecili do tego upoważnionej instytucji/laboratorium. Zbierają przecież składki na utrzymanie populacji ryb (które później łowią dla własnej przyjemności)/działalność - niech rzetelnie zweryfikują źródło zanieczyszczeń, skoro można mieć wątpliwości co do wiarygodności badań i ich oceny przez prokuraturę. Niech sprawdzą sami i przedstawią wyniki badań w prasie. Przecież każdy ma do tego prawo, by zakwestionować kompetencje biegłych prokuratury i złożyć wniosek o ponowne zbadanie sprawy. autor: gość
    (12 maja 2021 22:22:49) Pewnie karać rolników bo to bezpieczniejsze niż zadzierac z poważną firmą autor: gość
    (12 maja 2021 22:03:32) Czytać ze zrozumieniem Biegły stwierdził, że skażenie było, ale bardzo małe i niemogło być przyczyną zatrucia rzeki jakie stwierdzono rok temu. Podajcie przykład rolników, którzy zostali ukarani za zatruwanie rzek. Jedynym batem na nich są dopłaty i obcięcie ich jeżeli przekroczą dozwolone limity nawożenia, a przecież znający temat wiedzą że nie wszystkie zakupy nawozów, a w szczególności ilości lanej gnojówki są ujawniane. Ciekawe kiedy przedstawiciele firmy zmądrzeją i zamówią kompleksowe badania stanu Piszczki i źródeł jej zanieczyszczenia w niezależnym laboratorium, ale może będą bali się konfliktu z rolnikami. Łatwiej zapłacić mandat i wziąść sprawę na klatę. Stać ich. autor: gość
    (12 maja 2021 22:02:28) Czytać ze zrozumieniem Biegły stwierdził, że skażenie było, ale bardzo małe i niemogło być przyczyną zatrucia rzeki jakie stwierdzono rok temu. Podajcie przykład rolników, którzy zostali ukarani za zatruwanie rzek. Jedynym batem na nich są dopłaty i obcięcie ich jeżeli przekroczą dozwolone limity nawożenia, a przecież znający temat wiedzą że nie wszystkie zakupy nawozów, a w szczególności ilości lanej gnojówki są ujawniane. Ciekawe kiedy przedstawiciele firmy zmądrzeją i zamówią kompleksowe badania stanu Piszczki i źródeł jej zanieczyszczenia w niezależnym laboratorium, ale może będą bali się konfliktu z rolnikami. Łatwiej zapłacić mandat i wziąść sprawę na klatę. Stać ich. autor: gość
    (12 maja 2021 21:47:53) Tak działa pis-owska prokuratura Ziobry,bogatego winnego uniewinnia s niewinnego do ciupy autor: gość
    (12 maja 2021 17:17:14) Brak znamion czynu zabronionego, ot ci wymyślił . Gdyby tak jakiemuś rolnikowi coś wyciekło do rzeki , to pan prokurator tyle paragrafów by znalazł,że chłopina do śmierci by się nie wypłacił. autor: HIHOT
    (12 maja 2021 14:05:46) Co bogatemu zrobisz, wszyscy tańczą jak zagra . Tak dla porównania ,kara za złowienie kilku płotek bez ważnego zezwolenia wynosi 500 zł a zatrucie rzeki 800 zł. autor: Wędkarz
    logo male