YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Strażnik narodowej pamięci

3 lipca 2018 09:09:37 | autor: redakcja
W piątek 29 czerwca w Międzyrzecu Podlaskim odbyły się uroczystości upamiętniające redaktora Jana Kołkowicza. Jego imię otrzymało rondo przy Skwerze Armii Krajowej. Odsłonięto również poświęconą mu pamiątkową tablicę na budynku dawnego magistratu. Rodzina odebrała nadany pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele św. Józefa, której przewodniczył ks. infułat Kazimierz Korszniewicz. Uczestniczyli w niej m.in. posłowie Marcin Duszek, Krzysztof Głuchowski i Stanisław Żmijan. Obecny był europoseł Mirosław Piotrowski, wicewojewoda Robert Gmitruczuk, przewodniczący sejmiku wojewódzkiego Przemysław Litwiniuk, starosta Mariusz Filipiuk i wicestarosta Janusz Skólimowski. Nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych miasta i okolicznych gmin.

Rodzinę zmarłego przed 11 laty redaktora reprezentowali brat Piotr i bratowa Jadwiga Kołkowicz. Oni właśnie przyjęli nadany pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczyła w imieniu Prezydenta RP Zofia Romaszewska, znana działaczka opozycji demokratycznej.

Po mszy świętej zebrani złożyli kwiaty przed pomnikiem Golgoty Wschodu i udali się na Plac Jana Pawła II, gdzie odsłonięto i poświęcono pamiątkową tablicę poświęconą redaktorowi. Umieszczono ją na budynku dawnego magistratu. To nieprzypadkowe miejsce. Znajduje się tam mały pokoik, który przez lata pełnił funkcję biura Jana Kołkowicza.

Marcin Krzysztofik, dyrektor lubelskiego oddziału IPN, nazwał zmarłego redaktora "kustoszem pamięci narodowej". - Jego pasja do dokumentowania i popularyzacji podziemia niepodległościowego była ogromna. Był depozytariuszem genu wolności, który przejął od żołnierzy Armii Krajowej – stwierdził.

"Prekursorem kultu Żołnierzy Niezłomnych" i "Strażnikiem narodowej pamięci" nazwał Jana Kołkowicza szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk. Jego list skierowany do uczestników uroczystości odczytał Jacek Wolańczyk, dyrektor gabinetu ministra.

"W centrum działań redaktora Kołkowicza była niepodległa Polska. Tej idei poświęcił się jeszcze w czasach PRL i pozostał jej wierny do końca. Drzewo poznajemy po owocach a są nimi publikacje Jana Kołkowicza. Pisane żywo i z pasją. Historyczna publicystyka i eseistyka adresowana do szerokiego kręgu odbiorców jest niezmiernie potrzebna. Pozwala ona rozwijać pasje poznawcze. Z takiej gleby wyrasta patriotyzm młodego pokolenia. Temat żołnierzy wyklętych został w ostatnich latach szeroko rozpropagowany. Jednak nie zawsze tak było. Jan Kołkowicz pisał o nich w czasach, gdy ten temat pozostawał na marginesie debaty publicznej" – przypomniał minister Kasprzyk.

Z Placu Jana Pawła II uczestnicy uroczystości prowadzeni przez Kompanię Honorową 1 Batalionu Drogowo-Mostowego z Dęblina przemaszerowali na rondo przy zbiegu ulic Nowej, Piłsudskiego i Staromiejskiej. - To symboliczne miejsce przy ulicy Józefa Piłsudskiego, który prowadził nasz kraj do Niepodległości i Skwerze Armii Krajowej, która walczyła o naszą wolność. Teraz będzie tu także rondo redaktora Jana Kołkowicza, który nie pozwolił nam zapomnieć o tych wydarzeniach – mówił burmistrz Zbigniew Kot.

Przypomniał on, że nazwanie ronda to kolejny akcent w szeregu wydarzeń związanych ze świętowaniem 100-lecia Niepodległości. - Z radą miasta uznaliśmy, że naszych bohaterów i zasłużonych mieszkańców będziemy nagradzać i wyróżniać, a ulice i place nazywać ich imieniem. Szukaliśmy ludzi, którzy towarzyszyli Polsce w drodze do Niepodległości. Jedną z takich osób był redaktor Jan Kołkowicz, który swoje życie poświęcił na odszukanie zdarzeń i osób, upamiętnienie bitew i poległych – stwierdził burmistrz.

Kolejnym przystankiem na trasie uroczystości był cmentarz przy ulicy Brzeskiej. Przy grobie redaktora Kołkowicza modlitwę odmówił ks. proboszcz Henryk Skolimowski, a apel pamięci odczytał kpt Krzysztof Pokorski. Poseł Duszek odczytał list od ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który nie mógł osobiście uczestniczyć w uroczystościach. Zwieńczeniem tego wydarzenia była salwa honorowa oddana przez żołnierzy dęblińskiego garnizonu. Natomiast ostatnim akcentem uroczystości było spotkanie w hotelu „Chrobry”, podczas którego miała miejsce promocja książki „Jan Kołkowicz. Dzieła zebrane”.

- To się Jankowi po prostu należało – podsumowała opisane wydarzenia dr. Anna Jeleszuk, przewodnicząca komitetu organizacyjnego uroczystości. - Nie osiągnęlibyśmy tego wszystkiego, gdyby on sam na to nie zapracował. To jego zasługa, praca, działalność. Wszędzie gdzie pukałam przez półtora roku przygotowań do tych uroczystości, drzwi stawały przede mną otworem, bo albo trafiałam na ludzi, którzy go znali i cenili, albo docenili po zapoznaniu się z jego dorobkiem – stwierdziła.


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (6 lipca 2018 10:19:06) Koalicja PO-PSL w Miedzyrzecu,zrobi wszystko aby utrzymac sie przy wladzy.Ta uroczystosc,jest tego najlepszym przykladem. autor: Gosc
    (5 lipca 2018 13:29:33) Przeczytaj tytuł a pozniej pierwszy wpis. I bie pisz mi bzdur o zmanach, koncu, nowej karcie itd autor: gość
    (5 lipca 2018 13:27:29) Za mało przywiazujemy uwagi do historii, działań i zasług danego polityka, a pozniej dziwimy sie o co on tam robi? Zastanawiamy sie,co sie wokolo nas dzieje. No ale jak poperamy karierowiczow,a nie "spolecznikow" to co sie dziwic... autor: gość
    (5 lipca 2018 08:06:41) Wspaniała uroczystość, bardzo dobra organizacja. Gratulacje autor: gość
    (5 lipca 2018 07:03:17) PO-sluszni towarzysze I pomyslec ze taki maly czlonek,PZPR trzesie Miedzyrzecem,a wszyscy jego towarzysze z obecnej partii,Platformy Obywatelskiej jak burmistrz Kot,pan Lesiuk i inni,poslusznie wykonuja rozkazy Stanislawa Zmijana. autor: gosc
    (4 lipca 2018 21:44:36) Racja gościu z 4 lipca 2018 19:57:40 Jak to jest że prezio jedynej słusznej należał do ORMO (może dlatego go nie internowali bo ormowską szmate pokazał)? autor: gość
    (4 lipca 2018 19:57:40) Podział na pzpr i nie-pzpr uważam za nieaktualny, ponieważ po jednej i po drugiej stronie barykady są byli członkowie pzpr. Natomiast nadal aktualny jest podział na konfidentów i milicjantów oraz całą resztę. autor: gość
    (4 lipca 2018 17:32:33) do gościa poniżej W/g twoich poglądów to ludzi którzy należeli kiedyś do PZPR to nie wiem spalić, wyeliminować? W PIS-ie to nie ma byłych PZPR-owców? Dla ciebie nie liczy się nawet słowo Infułata? Twój komentarz to ewidentny przykład podziału na lepszy i gorszy sort! Można być byłym PZPR-owcem tylko teraz trzeba należeć do jedynej słusznej partii PIS i jest "git"?!Masz rację: "Naród piękny tylko ludzie k...". Prawie trzydzieści lat od likwidacji PZPR a ty i tobie podobni ciągle to samo: kra, kra, kra !!! autor: gość
    (4 lipca 2018 17:26:26) Wielki szacunek dla przedmowcy za to ze obnazyl oblude i zaklamanie PO-spolitych oszustow.A wszystko co robia,jest zwiazane z wyborami samorzadowymi.Oj pogonimy wam Kota i koalicjantowi waszemu-PSL. autor: gosc
    (4 lipca 2018 14:17:32) Kołkowicz przewraca się w grobie. W pierwszym rzędzie idzie Stanisław Żmijan - były lektor w komitecie wojewódzkim PZPR w Lublinie. Dla niezorientowanych wyjaśniam, że lektor zajmował się propagandą tj głoszeniem wyższości komunizmu nad innymi ideologiami. Jan Kołkowicz zajmował się piętnowaniem właśnie takich ludzi.W czasie pierwszych wyborów parlamentarnych postawił on ( Żmijan ) swoje banery w wejściu do Kościoła Św.Józefa. Gdy ludzie pytali ks.Korszniewicza jak tak można postępować, to ks.Korszniewicz wszystkim wyjaśniał, że Żmijan już "z tym skończył". Pozwolę sobie zacytować Marszałka Piłsudskiego, który tak mówił o Polakach: "Naród wspaniały tylko ludzie ku...y". Cytat zaczerpnąłem z biografii Marszałka Piłsudskiego. Więc proszę mnie nie posądzać o zniewagę Marszałka. autor: gość
    logo male