W Żabcach ożyła legenda o tajemniczym dworze i jeziorze

Aktualności 1 zdjęcie
Rodzinna gra terenowa w Żabcach (fot. Międzyrzec Info)

Tegoroczna XI Noc Bibliotek w Gminie Międzyrzec Podlaski była po prostu niesamowita! Gminna Biblioteka Publiczna zaprosiła uczestników do udziału w grze terenowej opartej o żabiecką legendę, a choć jej pracownicy znani są z kreatywności i podejmowania coraz trudniejszych inicjatyw, po raz kolejny zaskoczyli wszystkich zarówno kostiumową, jak i organizacyjną oprawą wydarzenia! Na trasie nie było łatwo i czekały liczne zagadki oraz wyzwania, a zwycięzcy wrócili do domu z atrakcyjnymi nagrodami.

O zapadłym dworze

Gdzie dzisia jeziorko zabieckie (we wsi Żabce), tam kiedyś stał dwór. Otóz do onego dworu przysed niejaki zakonnik i zaprosił się na noc. We śnie budzi go Anioł i mówi: Uciekaj stąd co duch, a nawet się nie oglądaj. Zakonnik tak tez zrobił, ale usedsy kawał drogi, opatrzył się, ze zapomniał brewiarza. Zal mu się zrobiło, więc wraca, ale oto co widzi: Tam, gdzie dwór był, błyscy woda, i nie poznałby, ze jest to samo miejsce, ale na środku jeziorka widzi kępę, a na niej stojał stolicek, a na tym stolicku pasyjka i brewiarz, tak właśnie, jak go był księzyk połozył. ("Bojarzy Międzyrzeccy", ks. Adolf Pleszczyński, 1982-2003, str. 131)

Powyższa legenda spisana przez ks. Adolfa Pleszczyńskiego stała się inspiracją dla pracowników Gminnej Biblioteki Publicznej w Międzyrzecu Podlaskim z siedzibą w Wysokim, którzy wspólnie z partnerami - pracownikami Urzędu Gminy: sekretarz Marią Szmytko i skarbnik Agnieszką Miłosz-Tusz, radnym gminy Pawłem Orłowskim, prezesem Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych Tłuściec Krzysztofem Węgrzyniakiem, strażakami z OSP Żabce, OSP Tłuściec i OSP Zasiadki oraz członkiniami KGW „Żabczanki” z Żabiec, przy wsparciu Publicznej Szkoły Podstawowej im. M. Kopernika w Tłuśćcu, zorganizowali w dniu 4 lipca XI Noc Bibliotek w Gminie Międzyrzec Podlaski. Wydarzeniu przyświecało hasło "Wejdź. Jeśli się odważysz. Las pamięta. Legenda czeka", a głównym punktem programu była rodzinna gra terenowa.

Tematem przewodnim gry terenowej było Żabieckie Jeziorko i zamieszkujące jego okolice postacie - Anioł, Zielarka, Pustelnik, duch lasu Leszy, Magnat i jego Żona, Diabeł, Czarny Posłaniec Krzny oraz Topielica, które przygotowały dla zawodników różnorodne zagadki i wyzwania, nagradzając ich dobre wykonanie punktami i pieczęciami przybijanymi w Paszporcie Strażnika Legendy. Zadaniem zawodników było m.in. przeniesienie skrzyni z archiwalną dworską dokumentacją pomiędzy pachołkami, przejście przez roślinne tunele, również wypełnione wodą i błotem, ułożenie fragmentów legendy, wyszukiwanie ukrytych w chaszczach przedmiotów oraz wyławianie ich z błotnego jeziorka.

- Nasza rodzinna gra terenowa została oparta o legendę o zapadłym dworze w Żabcach. Nie jest to gra na czas, nie jest to wyścig, to wejście w historię, legendę i wspólne jej tworzenie. Na dziewięciu stacjach uczestnicy podejmują próby męstwa, pamięci i współpracy, a każda z nich ma swojego prowadzącego. Po lesie przechadza się też Leszy, który sprawdza swój teren i naprawdę można się go trochę wystraszyć - wyjaśniła dyrektor GBP Magdalena Chodzińska . - Cieszę się, bo pogoda i frekwencja dopisały, jest bardzo przyjemna atmosfera. To kolejna fajna rzecz, która zadziała się w naszej gminie, a cieszy mnie też to, że udało się wpisać to wydarzenie w legendę żabiecką, która zaintrygowała nas kilka lat temu podczas gminnych dożynek. Fascynowała nas przez ten czas i w tym roku udało się to przygotować. Pełne przygotowania do tej Nocy Bibliotek trwały około miesiąc, natomiast najintensywniejszy był ten tydzień, od środy pracowaliśmy tutaj ze strażakami i KGW codziennie do późnych godzin wieczornych. Udało nam się pięknie przedrzeć przez tę trasę, bo w wielu miejscach wygląda tu jak w puszczy, co robi niesamowity klimat. Efekt jest taki, jakiego oczekiwaliśmy i cieszymy się, że możemy robić takie rzeczy, że mamy wsparcie. Od pierwszej Nocy Bibliotek patronuje nam wójt Krzysztof Adamowicz, który wspiera tę akcję, a to też cenne i ważne.

Ciekawa i wyjątkowa gra terenowa to nie tylko możliwość wspólnego spędzenia czasu dla całych rodzin, ale też okazja do zdobycia atrakcyjnych nagród, ponieważ zwycięzcy z trzema najlepszymi wynikami zostali w sposób szczególny uhonorowani przez organizatorów i sponsorów. Nagrodę za pierwsze miejsce - pięcioosobowy namiot - ufundował wójt Krzysztof Adamowicz, natomiast vouchery na kwoty 300 i 200 zł za miejsca II i III zapewnili radny powiatu Marek Sulima i radny gminy Sławomir Zaniewicz. Ponieważ na trzecim miejscu znalazły się dwie drużyny z taką samą punktacją, dodatkową nagrodę zaproponował od siebie jeszcze włodarz gminy.

Wyniki:

I miejsce Brygada RR
II miejsce Sąsiadki
III miejsce Żabki oraz Skibidi Toiletto

Jak podkreślali zgodnie uczestnicy gry terenowej, była to dla nich wszystkich wielka przygoda i radość.

- To już kolejny nasz udział w Nocy Bibliotek i grze terenowej, a ta była jedną z lepszych! To była też lekcja, bo przez zabawę mogliśmy uzyskać dużo informacji o legendzie. Miejscami było trudno, najtrudniejszy był tunel, którym trzeba było przejść w ciszy. A te zjawy... no, mało się nie przewróciłam, robiły robotę! - podzieliła się swoimi wrażeniami Justyna Tymoszuk z Łuniewa, która wspólnie z córką Dominiką Tymoszuk i siostrzenicą Marysią Wolską tworzyła zwycięską Brygadę RR. - Przygotowanie tego wszystkiego robi wrażenie, organizatorzy włożyli w to naprawdę dużo ciężkiej pracy. Nie spodziewałyśmy się wygranej, zwłaszcza że byłyśmy jedną z ostatnich drużyn. Stwierdziłyśmy, że nie ma szans, ale my przecież przyjechałyśmy po zabawę. Wygrałyśmy dziś namiot, ale jeszcze nie mamy do niego reszty, jednak już będziemy myślały, gdzie wyruszyć pod ten namiot! To już inspiracja na wakacje. A za rok na pewno weźmiemy udział w kolejnej Nocy Bibliotek.

Organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje w postaci zabaw animacyjnych dla dzieci oraz błotnych rozgrywek - starsi zagrali w piłkę nożną, młodsi w zbijaka. Amatorzy tańca bawili się na dyskotece pod gwiazdami, a chętni mogli spędzić noc na polu namiotowym.

Nie zabrakło również smacznego poczęstunku w postaci ogniska z kiełbaskami i stoiska gastronomicznego przygotowanego przez KGW "Żabczanki" z Żabiec.

- Zapraszamy za rok, choć jeszcze nie wiem, gdzie, bo każdego roku staramy się, żeby Noc Bibliotek była w innej miejscowości, co też jest już tradycją. W tamtym roku był kryminał, w tym roku legenda, jest tyle ciekawych tematów, więc trudno powiedzieć, co będzie za rok - stwierdziła Magdalena Chodzińska, przypominając jednocześnie, że już we wrześniu w Krzewicy odbędzie się Narodowe Czytanie, do którego lada chwila rozpoczną się przygotowania, by wspólnie odczytać fragmenty "Dziadów" Adama Mickiewicza. Przed nami również uroczyste otwarcie filii GBP w Tłuśćcu, która przeszła gruntowną termomodernizację. W październiku tradycyjnie odbędzie się Wieczornica poświęcona śp. Janowi Pawłowi II, w grudniu Gminny Korowód św. Mikołaja. - To niesamowite, że przy każdej akcji, którą organizujemy, natychmiast mamy osoby chętne do pomocy. Przykładem jest przenoszenie zbiorów biblioteki w Tłuśćcu, co miało trwać tydzień, a zrobiliśmy to w dwa dni, bo mieliśmy natychmiast mnóstwo osób do pomocy, przybyli strażacy z kilku jednostek z terenu gminy, do nikogo nie musieliśmy dzwonić, te osoby same oferowały swoją pomoc. To jest piękne, że wzajemnie się wspieramy, dzięki czemu mogą się wydarzać fajne rzeczy, a my budujemy wzajemne ciepłe relacje i możemy liczyć na siebie. Jest to bardzo ważne w mojej pracy i jest to naszym wspólnym dużym sukcesem.

Galeria zdjęć


Dodaj komentarz:
Dodaj swój komentarz:


Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte

Podobne artykuły: