YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Międzyrzec Podlaski

Wielki talent Mini Akademii „Żak” Krzna

11 lutego 2019 23:48:04 | autor: Anna Ostapiuk
Zuzanna Drygiel, podopieczna Mini Akademii „Żak” Krzna, zabłysła podczas Halowego Turnieju Piłki Nożnej Dziewcząt o Puchar Prezesa LZPN, strzelając pięć bramek i przyczyniając się do wielkiego sukcesu kobiecej drużyny piłki nożnej AZS PSW Biała Podlaska.

Zuzanna Drygiel, współtwórczyni sukcesu bialskiej drużyny AZS PSW Biała Podlaska (fot. arch. Zuzanna Drygiel)

10 lutego 2019 r. w Piaskach, podczas wojewódzkiego Halowego Turnieju Piłki Nożnej Dziewcząt, drużyna AZS PSW Biała Podlaska wywalczyła I miejsce utrzymując tytuł mistrza zdobyty w roku ubiegłym. Skład zwycięskiej drużyny zasiliła Zuzanna Drygiel, nastoletnia pasjonatka piłki nożnej z Rzeczycy, wychowanka Mini Akademii „Żak” Krzna (gm. Międzyrzec Podlaski).

- Tworząc Akademię mieliśmy nadzieję na to, że z czasem zaczną nam się wyłaniać piłkarskie talenty – wspomina Łukasz Łosicki, Prezes klubu GLKS „Krzna” Rzeczyca – I jest! Zuzia jest z nami od samego początku. Ambitna, silna i dzielna, ma wielki talent. Jestem pewien, że zdobędzie sukces na wielkich arenach.  Kiedy otrzymaliśmy propozycję wypożyczenia jej do bialskiej drużyny, od razu otrzymała ode mnie zielone światło. Staramy się pomagać naszym zawodnikom, wspierać rozwój i ukierunkowywać ich działania sportowe.

Zuzanna z drużyną Mini Akademii „Żak” Krzna (fot. Archiwum GLKS Krzna Rzeczyca)

Zuzanna Drygiel, młodziutka mieszkanka Rzeczycy, trenuje piłkę nożną od 2016 r., ale jej nietypowa pasja zrodziła się dużo wcześniej. – Tak naprawdę zawsze lubiłam grać w piłkę. Kiedy powstała Akademia i jednym z trenerów był mój wujek, chodziłam na treningi i przyglądałam się, jak grają chłopcy. Ale nie chciałam tylko patrzeć, chciałam grać i próbować swoich sił – opowiada o swoich sportowych początkach Zuzia – Chociaż piłka nożna kojarzy się ze sportem dla mężczyzn, nawet moje koleżanki już się przyzwyczaiły do tego, że ja wolę kopać piłkę niż zakładać sukienki.

W każdej wolnej chwili stara się szlifować swój warsztat. Ćwiczy nie tylko pod czujnym okiem trenerów, ale też sama lubi spędzać czas na boisku. Ferie to dla niej dodatkowa okazja do zwiększenia intensywności treningów. – Bardzo to lubię i chciałabym trenować codziennie, ale nie zawsze jest na to czas, bo mam obowiązki szkolne – tłumaczy piłkarka - Staram się od razu po szkole odrabiać lekcje, żeby po południu pójść na treningi w Akademii, które mam dwa razy w tygodniu. A wyjazdy z PSW, np. mecze albo turnieje, są najczęściej w weekendy.

Dwunastolatka, pomimo młodego wieku, świetnie sobie radzi z organizacją własnego czasu, godzi obowiązki szkolne z pasją sportową. Znajduje również czas na czytanie książek oraz rysowanie. – Dużym wsparciem są dla mnie rodzice – podkreśla – Tata wozi mnie na treningi i mecze, a w ich trakcie stara się mi podpowiadać. Na mamę, chociaż nie zna się na piłce, też zawsze mogę liczyć.

Zuzia jest zawodniczką bialskiej drużyny już od roku. – Gdy naszym trenerem został Pan Michał Tusz, skontaktował moich rodziców z trenerem Markiem Kalinowskim z PSW. Tam poznałam też trenerkę Katarzynę Liwanowską, trenującą dziewczyny z Mińska Mazowieckiego, z którymi gram na meczach i turniejach. Treningi są dwa razy w tygodniu, ale nie zawsze mogę w nich uczestniczyć ze względu na odległość pomiędzy miejscowościami.

10 lutego drużyna z Białej Podlaskiej odniosła swój kolejny wielki sukces. - Podczas turnieju halowego w Piaskach zagrałyśmy 6 meczy, bardzo się starałyśmy, ale myślę, że zawsze można dać z siebie więcej – ocenia efekty turnieju Zuzia - Moim zdaniem wygrana to nie wszystko. Super jest wygrywać, ale trzeba cały czas mieć cel i do niego dążyć. Zdarzają się również przegrane, ale one pozytywnie mobilizują i skupiam się na tym co będzie, a nie co było. Wiem, że muszę godnie reprezentować swój klub, bo to nie tylko mój sukces, ale sukces całej drużyny.

Drużyna AZS PSW Biała Podlaska (fot. Archiwum AZS PSW Biała Podlaska)

Michał Tusz, jeden z poprzednich trenerów Zuzanny w Akademii, podkreśla: - To, co do tej pory osiągnęła, to jest jej ciężka praca. Cieszę się z jej sukcesów i trzymam mocno kciuki. Zacytowałem jej słowa selekcjonera reprezentacji Polski Marcina Dorny: „Zaszczyt pociąga za sobą obowiązki”. Chciałbym, żeby dalej pracowała nad swoim rozwojem i szła w tym kierunku, nie spoczywając na laurach. Na ten moment nie mogę jej, ani nikomu, wywróżyć przyszłości. Zaszczytów i sukcesów będzie więcej, jeśli będzie ciężko pracowała nad sobą. Jest osobą bardzo inteligentną i zdolną, bardzo szybko się uczy, co widać na boiskach piłkarskich. Nad jej rozwojem pracowało wiele osób: Bartek Osak, Arkadiusz Rostek, Mateusz Adamowicz, na czele z Prezesem Łukaszem Łosickim.

- Teraz zbliżają się mistrzostwa Polski, w których będę brała udział z PSW – Zuzanna Drygiel przybliża plany na przyszłość - Chciałabym dobrze wypaść, aby w przyszłości mieć szansę na reprezentowanie naszego kraju. Obecny trener Zuzi, Arkadiusz Rostek, całym sercem kibicuje swojej podopiecznej, wspiera jej rozwój i osiągnięcia sportowe, zatem droga ku kolejnym zwycięstwom zawodniczki wydaje się być prosta i łatwa do przebycia.

Młoda zawodniczka ma w sobie ogromny potencjał, jest ambitna i stawia sobie jasny, klarowny cel. Jest świadoma tego, że bez wytężonej pracy własnej oraz pomocy trenerów, nie będzie on łatwy w osiągnięciu. – Staramy się budować w Akademii dobre relacje pomiędzy dziećmi i ich trenerami, pomagamy pracować nad sobą i osiągać cele – o misji „Żaka” opowiada prezes Łukasz Łosicki – Chcemy, żeby czuły się tu jak w domu, wspieramy na każdym kroku. Zapewniamy fizjoterapeutów, najlepszy sprzęt, uczymy podstawowych manier i obycia sportowego. Uruchomiliśmy przedszkole o profilu sportowym, ponieważ chcemy przyzwyczajać dzieci od najmłodszych lat do uprawiania dyscyplin sportowych. Poszerzamy swoją działalność, zakładamy oddziały, np. oddział w Misiach.

Cieszę się, że tak liczną grupę naszych podopiecznych tworzą dziewczynki, obecnie jest ich około dwudziestu – ze słów Łukasza Łosickiego bije radość i duma  - One są o wiele odporniejsze na ból niż chłopcy, nawet gdy trafiają się kontuzje, szybciej wracają do sił. Nie poddają się. Dlatego też staramy się otwierać młodym talentom drogi rozwoju.

Hasło przewodnie Akademii: „Komputer to nie wszystko, przyjdź do „Krzny” na boisko” trafia skutecznie do młodych umysłów. Chętnie traktują sport jako przyjemne wypełnienie czasu wolnego po szkole. To dobrze rokuje na przyszłość. Pozostaje mieć nadzieję, że za przykładem Zuzi pójdą jej koledzy i koleżanki. Piłka nożna staje się dyscypliną coraz częściej uprawianą przez kobiety, a na efekty - jak widać – nie trzeba długo czekać.

 

REKLAMA
reklama

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (12 lutego 2019 14:38:07) Ale progres! Ogromny szacunek dla Prezesa i całej Ekipy "KRZNA" Rzeczyca! Robicie kawał dobrej roboty! autor: koli
    (12 lutego 2019 06:29:30) brawo Brawo dla Zuzi i Jej Trenerów! autor: karol
    logo male