YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Międzyrzec Podlaski

„Ogar” dla Kobiet

20 marca 2018 17:28:06 | autor: redakcja
Zarząd Koła Łowieckiego nr 12 “Ogar” z Białej Podlaskiej zorganizował dla mieszkanek Mań, Zawadek i Koszelik imprezę z okazji Dnia Kobiet. Były kwiaty, życzenia i słodki poczęstunek. Na imprezę przybył m.in. starosta Mariusz Filipiuk i radny powiatowy Marek Sulima. Nie zabrakło gminnej radnej z Mań Jadwigi Tarasiuk i Adama Olszewskiego, szefa OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych na tym terenie. Humory wszystkim dopisywały.

Dzień Kobiet w Maniach (fot. miedzyrzec.info)

 

- Z powodu Koła Łowieckiego "Ogar" muszę obecnie tracić czas na rozprawach sądowych – stwierdził starosta Mariusz Filipiuk. - Jednak nie żałuję, bo swoją decyzją udowodniłem, że myśliwi mogą doskonale współpracować z rolnikami i żyć z nimi w jak najlepszej komitywie – podkreślał.

Starosta nawiązał w ten sposób do wydarzeń z początku 2017 roku i eskalacji konfliktu między rolnikami a Wojskowym Kołem Łowieckim „Diana” ze Stężycy, które wcześniej dzierżawiło obwód łowiecki nr 19. Rolnicy stawiali myśliwym z tego koła liczne zarzuty, dotyczące przede wszystkim szacowania szkód i nierealizowania planów łowieckich odstrzału dzików.

Polski Związek Łowiecki mimo ostrych protestów rolników i negatywnej opinii wójta gminy Międzyrzec oraz izby rolniczej ponownie wskazał „Dianę” jako dzierżawcę obwodu nr 19. Starosta nie podporządkował się temu i podpisał umowę dzierżawy z „Ogarem”. W efekcie Mariusz Filipiuk ma teraz w sądzie dwie sprawy. "Diana" domaga się od niego przywrócenia dzierżawy obwodu, a PZŁ uznania umowy z kołem "Ogar" za nieważną.

- "Diana" nie szacowała szkód w terminie, nie wypłacała należycie odszkodowań dla rolników. Redukcja dzika była niewystarczająca, rolnicy mieli zniszczone uprawy. Decyzja starosty te wszystkie problemy rozwiązała – podkreśla radny powiatowy Marek Sulima, dodając, że działalność koła "Ogar" to świetna promocja dla myślistwa.

Koło "Ogar" dzierżawę obwodu nr 19 objęło w maju minionego roku i szybko poradziło sobie ze wszystkimi problemami.

- Zapraszaliśmy do nas również myśliwych z innych kół, każdego kto chciał postrzelać. Po tutejszych polach chodziły wcześniej całe watahy dzików liczące nawet po 30 sztuk. Zniszczenia na polach były ogromne. Odstrzeliliśmy w sumie 197 dzików. Ponadto znaleźliśmy też 101 zwierząt padłych z powodu ASF. Szkody szacowane są na bieżąco i rolnicy mogą liczyć na szybka wypłatę odszkodowań – relacjonuje prezes “Ogara” Jerzy Jakubiuk.

O tym, że konflikt między rolnikami a myśliwymi został zażegnany najlepiej świadczy atmosfera na spotkaniu z okazji Dnia Kobiet. A nie jest to odosobniona inicjatywa. W minionym roku "Ogar" zorganizował w Maniach także imprezę z okazji Dnia Dziecka.


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    logo male