YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Awantura o psa

24 marca 2020 13:19:57 | autor: Justyna Madan
W niedzielę, 22 marca, na stronie facebookowej Pogotowia dla Zwierząt pojawił się wstrząsający filmik ukazujący wychudzonego, ledwie poruszającego się psa. Zwierzę zostało odebrane właścicielom z Międzyrzeca Podlaskiego i trafiło na leczenie do kliniki w Warszawie. - Zostałem oczerniony i niesłusznie oskarżony - żali się właściciel czworonoga. - Pies nie ma 10, a 16 lat. Nigdy bym go nie głodził, zwierzę ostatnio chorowało.

Kadr z filmu „Pogotowia dla Zwierząt”

Jak poinformowało nas Stowarzyszenie Pogotowie dla Zwierząt, pies został odebrany od właściciela zgodnie z przepisami Ustawy o Ochronie Zwierząt, art. 7.3 w związku ze złamaniem art. 6.2 pkt. 10, 12, 17 i 19. - Zwierzę było utrzymywane w stanie skrajnego, wręcz patologicznego wychudzenia. Miało widoczne żebra, kości kręgosłupa, guzy biodrowe, miało zaniki mięśniowe na linii czaszki, co ewidentnie wskazywało na to, że organizm nie przyjmując pożywienia, podbierał odpowiednie składniki z mięśni psa - informuje Katarzyna Cabańska ze Stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt. - Pies nie miał siły wyjść z budy. Przy każdej próbie podniesienia się, upadał. Zwierzę było utrzymywane w boksie, na gołych deskach, bez żadnego ocieplenia, które ogrzałoby ciało zwierzęcia w takim stanie osłabienia. Pies trząsł się i miał odruchy neurologiczne. Obok tego okolice odbytu powalane były kałem, krwią i ropą. Cały ogon był silne posklejany tą mazią. Zwierzę było również silnie zapchlone. Dodatkowo na dziąsłach obecne były ropiejące zmiany.

Kojec, w którym przebywało zwierzę

Resztki pokarmu (wydziobane przez ptaki), który pies otrzymał w dniu odebrania właścicielom (fot. kadr z filmu)

Jak informuje stowarzyszenie pies nie miał dostępu do wody, a w garnku który był przewrócony znajdowały się resztki z obiadu, które nie stanowią odpowiedniego pokarmu dla psa, mogą być nawet zagrożeniem dla zdrowia. - Podczas interwencji na nasze pytanie, czemu pies jest w takim stanie, właściciel odpowiedział, że pies jest po prostu stary. Następnie twierdził, że był z nim u lekarza weterynarii, którym miał być jego brat. Nie potrafił natomiast odpowiedzieć, na co zwierzę było leczone, nie potrafił też okazać dokumentacji, czy choćby książeczki zdrowia i nie chciał podać namiaru do lekarza weterynarii, który badał zwierzę - wyjaśnia Katarzyna Cabańska. - W dalszej części rozmowy stwierdził, że pies otrzymał zastrzyk, ale nie wiedział jaki i nie potrafił odpowiedzieć, w jakim celu był podany zastrzyk, skoro zwierzę było po prostu stare. Co do odbioru zwierzęcia, może go według Ustawy o Ochronie Zwierząt dokonać upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. W przypadku zagrożenia zdrowia i życia mamy nawet taki obowiązek. Podczas odbioru zwierzęcia spisywany jest protokół, którego oryginał przekazany zostaje właścicielowi, co miało miejsce w tym przypadku.

Przedstawicielka stowarzyszenia dodaje, że interwencje przeprowadzane są w rękawiczkach, jest również zachowany odpowiedni odstęp od osób trzecich. - Stosujemy się zatem do wymogów bezpieczeństwa w tym zakresie. Codziennie odbieramy kilka zwierząt w złym stanie, rocznie około tysiąca - dodaje Cabańska.

Właściciel psa jest oburzony zachowaniem przedstawicieli stowarzyszenia i zaprzecza jakoby zachowywał się agresywnie. Uważa również, że pies został odebrany mu bezpodstawnie. Pies, przede wszystkim, nie ma 10 lat jak podaje stowarzyszenie, a 16. - Pies jest już stary, trochę głuchy i schorowany, nie był nigdy głodzony, ostatnio zachorował i stracił łaknienie, choroba go wycieńczyła, owszem, słaniał się na nogach ale po chorobie jest to normalne że dopiero zaczął odzyskiwać siły. Pies stał w kojcu 5 na 4m2 z drewnianym podestem i ocieploną budą. W czasie panującego koronawirusa owi "pseudo ratownicy zwierząt" wtargnęli na naszą posesję bez eskorty policji czy straży miejskiej (czytaj więcej art.7 ust3 z roku 1997 o ochronie zwierząt), rozmawiali z córką niepełnoletnią w bliskiej odległości od niej, nie przedstawiając się, mignęli legitymacją przed nosem, nie mieli rękawiczek ochronnych ani maseczek. Córka która obserwowała całą sytuację z okna widziała jak "ratownicy" wycieńczyli psa szarpiąc, a następnie wciągając i wyciągając go z budy, a następnie zmanipulowali nagrany filmik - opowiada właściciel czworonoga. - Dlaczego nagrali tylko właz z budy i nic poza tym, w kojcu stało jedzenie, które dostał rano tak jak co dzień, nie nagrali jak wygląda buda, kojec, po prostu nagrali to co chcieli dla większej sensacji. Szczególnie dla dzieci był to przykry widok gdzie najmłodsze córki (10-12 lat) się popłakały, najmłodsza powiedziała ,,Mamo nie mogłam nic zrobić żeby ratować pieska ponieważ nie można wychodzić z domu".

Zdjęcie zdrowego psa wykonane w czerwcu 2019 roku (fot. arch. właścicieli psa)

Kot należący do właścicieli posesji (fot. arch. właścicieli psa)

Właściciel psa z Międzyrzeca Podlaskiego dodaje, że pies chorował. Miał biegunkę i nie jadł. - Tak, był wychudzony, ale ja go nigdy w życiu nie głodziłem, mogą to potwierdzić sąsiedzi. Jak pies mógł nie być rok karmiony? Mam nawet zdjęcia z czerwca, jedna z moich córek w kojcu przy psie stoi, gdzie pies miał się znakomicie - mówi mężczyzna. - Wyszukaliśmy w internecie z żoną, że te fundacje wykradają psy i  robią zrzutkę pieniężną po to, żeby mieć kasę.

Sporna zdaje się być również kwestia leczenia zwierzaka. Mężczyzna przyznaje, że pies nie był leczony u weterynarza, a domowymi sposobami. Zaprzecza natomiast jakoby był agresywny, mówi, że to on został zaatakowany. - Kiedy powiedziałem, że wzywam policję, przedstawiciele stowarzyszenia momentalnie powsiadali do samochodu. Psu nic nie zrobiłem, przez 16 lat ten pies u mnie był.

W niedzielę wieczorem Pogotowie dla Zwierząt poinformowało na swoim Facebooku, że pies ma na imię Czaki, oraz że "nadeszły z laboratorium wyniki jego krwi. Te jak na stan psa były całkiem niezłe. To oznacza, iż narządy psa są w porządku, oraz nie toczy się tam żaden proces nowotworowy. Takie podejrzenia pojawiły się na początku. Jak twierdzą lekarze, pies jest niedożywiony oraz posiada ropień gruczołu okołoodbytowego. Musiał cierpieć bardzo długo. Podczas zabiegów oczyszczono wszystkie miejsca, gdzie "Czaki powalony był kałem, moczem, ropą i odchodami". Zwierzę jest pod obserwacją i czeka na leczenie.

- Łatwo jest oceniać innych nie znając historii psa. A taki opis jaki oni opublikowali zachęca do wpłacania datków "na leczenie". Gdyby córka nie wybiegła za nimi w klapkach do samochodu to odjechaliby nie czekając na osobę dorosłą (jednym słowem prawie kradzież). Żenująca sytuacja, która spędza nam sen z powiek, nie mówiąc, co przeżywają w tej sytuacji dzieci. Ciągle pytają o naszego psa, co mamy im odpowiedzieć? Po internecie krążą hejty, dla nas też to jest trudna sytuacja i przykro nam, że nas tak oceniają nie znając prawdy. Nie jesteśmy zwyrolami, kochamy swoich członków rodziny, w tym nasze zwierzęta i staramy się ich traktować najlepiej jak tylko potrafimy. Mamy też kota, nie głodzimy go, opiekujemy się nim razem z dziećmi - kończy właściciel zwierzaka.

Nagranie wideo udostępnione przez Stowarzyszenie Pogotowie dla Zwierząt

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (30 marca 2020 16:59:54) Piesek złapał wirusa. autor: gość
    (29 marca 2020 23:38:07) ,,wlasciciel’’ Ostatnio chorował? I ów choroba go wycieńczyla tak ze się słaniał na nogach a 2 dni później zdechł bo jego stan był tak krytyczny? To niezła rekonwalescencja Panie właścicielu! Taaak, dostał jedzenie które było opisane w reportażu!!!! (niezjadliwe!) Wypieraj się dziećmi, jesteś zwykłym gnojkiem i pójdziesz za to siedzieć. autor: anonim
    (29 marca 2020 23:34:21) Autor A Są ludzie którzy potwierdza ze pies był głodzony. Najwidoczniej słabi znajomi ze nie poinformowali jak się pies utrzymuje. Słaby tez sam ich ów znajomy który znał ich mógł widzieć psa i nie zareagował! Karalne w tym przypadku jest znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzęciem!! autor: anonim
    (27 marca 2020 10:22:45) Do Gość Nie jestem ani właścicielem, ani sąsiadem tych państwa. Są to moi znajomi i ja ich nie bronię, bo powinni udać się do weterynarza z psem i ustalić, czy pies nadaje się do leczenia czy do uśpienia. Tu ich błąd. Ale oni nie głodzili tego psa, i uwierzcie, że pies jest wstanie schudnąć do tego stopnia w tydzień, bo już widziałam takie przypadki i były to zdrowe psy i zadbane. Ja nie chcę bronić właścicielki bo nie są "kryształowi" ale ludzie nikt z was nie jest anonimowy w internecie, to co wypisujecie to są niekiedy groźby karalne! Nad swoim zachowaniem się zastanówcie, bo też święci nie jesteście. Najpierw trzeba być w porządku do samego siebie, a później można oceniać ludzi, ale tylko oceniać a nie pluć jadem i rzucać groźbami. autor: A.
    (27 marca 2020 08:15:50) autor A Autor A to sam właściciel Czakiego, nie wierzcie w zadne słowna zwykłego zwyrodnialca. Żaden sąsiad nie napisałby tego bo MAJA OCZY. Mam nadzieje drogi panie M. ze odpowiesz za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem wg prawa karnego do 5 lat pozbawienia wolności! autor: anonim
    (27 marca 2020 00:31:48) ŻYCZENIE MOJE DO WŁAŚCICIELI SIĘ ODNOSI autor: gość
    (27 marca 2020 00:09:03) PIES NIE ŻYJE...ZANIEDBANIA BYŁY ZA DUŻE I ZA DŁUGIE...I CO TERAZ POWIECIE WY OBROŃCY TYCH PSEUDO WŁAŚCICIELI???!!! OBYŚCIE SPOKOJU WE ŚNIE NIE ZAZNALI autor: gość
    (26 marca 2020 23:19:25) Obrońcy cudownych właścicieli, zerknijcie chociażby na ten kojec...buda nieocieplona dla psa w tym wieku, same uwalone dechy podziurawione, połamane i sypiące się, sam syf...ten pies z zimna miał odruchy neurologiczne! Gdzie ten pies miał się ogrzać? Nie posądzam was niestety o znajomość anatomii... Sytuacja tego bidaka sama mówi o sobie autor: gość
    (26 marca 2020 22:15:12) Nie strasz nie strasz, bo się zesr.sz. Zwierzę samo się nie obroni i nie powie, że cierpi. 16 letni pies wiadomo, że może chorować, ale tym bardziej powinno się go objąć opieką. Jaki przykład daje swoim dzieciom? On nie wiedział co jest psu i na co dostał zastrzyk... Jeszcze trywializował, że może powinien pod pierzynę go wziąć...Takie zachowania należy potępiać, tu nie ma czego bronić, a ludzie mogą wyrazić opinię co na ten temat myślą. Pozostaje jedynie nadzieja, że pies z tego wyjdzie a on za to odpowie przed sądem. Skoro nie dawał rady mógł poprosić o pomoc. Pies to też istota żywa, która CZUJE, o czym zdają się zapominać sprzymierzeńcy tych państwa. Zawsze broni się słabszych, którzy nie mają możliwości obrony. autor: gość
    (26 marca 2020 20:21:17) Do A Ot i masz odpowiedź na swój apel - obrońcy zwierząt a człowieka zatłukli by żywcem. Nie twierdzę że właściciel psa jest "kryształowy" i zapewne stanie za swoje czyny przed temidą ale nazwijmy to "waleczni obrońcy zwierząt" komentujący tu też powinni poczuć rękę sprawiedliwości za tekst swoich wpisów.Co niektóre teksty to groźby karalne, IP idzie ustalić, zanim komuś z anonima napyskujesz to się zastanów! - brawo wy !!! autor: gość
    (26 marca 2020 12:30:11) Do A cd. Posłuchaj sobie co powiedzieli lekarze po tym jak pies trafił do warszawskiej kliniki. Jaki był jego stan. Przez kilka godzin niewyczuwalna temperatura.To woła o pomstę do nieba. Ja też miałam 16 letniego psa. O członka rodziny się dba, a nie zostawia na pastwę losu. autor: gość
    (26 marca 2020 12:20:09) Do A To chyba jakiś żart???!!!! Całkiem zatkane jelito cienkie i grube, guzy przyodbytowe, ogon powalany mieszanką krwi i kału, skrajne niedożywienie, odwodnienie na skraju śmierci, guzy na dziąsłach i to jeszcze nie wszystko... To nazywasz opieką nad psem?????!!! Do doprowadzenia do tego stanu potrzeba miesięcy a nie tylko tygodnia. Sam stan psa mówi o wszystkim, nie trzeba słów. Zwykli KACI. Ty jesteś taki sam skoro nie widzisz wyrządzonej krzywdy. Lepiej zamilcz autor: gość
    (26 marca 2020 11:55:54) Nie oceniajcie nie znając prawdy Znam bardzo dobrze właścicieli oraz historię psa. Pies ma 16 lat, właściciele widzieli, że biedactwo się męczy i chcieli psa uśpić, jednakże zwlekali z tym, ponieważ trudno jest pożegnać się z psim przyjacielem. Awantura toczy się o byle gówno, nikt z was nie miał psa, który dożyłby takiego wieku? Pies im starszy tym słabszy, coraz więcej choruje. Ci państwo nie głodzili psa. Nie wyżywajcie się na ludziach bo w internecie zrobiono "sensacje". To jak państwo wszyscy się zachowują jest karygodne. Zastanówcie się dwa razy zanim zaczniecie pluć jadem, znając sytuację tylko z internetu. Wiecie, że w internecie piszą co chcą, wyolbrzymiają fakty i tuszują prawdę. Naprawdę zastanówcie się co piszecie. O tyle proszę. Pomyślcie jakbyście się poczuli na miejscu tych ludzi, na miejscu ich małych dzieci, które niekoniecznie wiedzą co się dzieje. autor: A.
    (25 marca 2020 23:53:16) Wiem czyj to pies. Mam nadzieję, że Ci którzy również znają tożsamość oraz sąsiedzi będą pilnować oby nigdy więcej Ci ludzie nie posiadali już psa. Pies nadal w stanie ciężkim , rokowania są ostrożne ale jest w dobrych rękach autor: K.
    (25 marca 2020 21:01:50) Do gość 18:25:49 Ja kolego nie mieszkam w Międzyrzecu tylko w Płocku, więc nie było możliwości zareagowania, ale napisałam do Uwagi. A skoro wiesz, że ten pies cierpiał długo i jesteś z tej miejscowości to kij ci w oko. Sam jaki chętny do ujawnienia swoich personaliów...żenada autor: gość
    (25 marca 2020 19:39:36) Do gość 18:25:49 Gościu jak Ty szybko zdanie zmieniasz.Taki słonecznik z Ciebie. autor: Gość
    (25 marca 2020 18:25:49) A to ma że pies trzy dni nie cierpiał tylko znacznie dłużej i nie było odważnego żeby sprawe z imienia i nazwiska zgłosić na policję albo do straży miejskiej a tu pyskować z anonima to kolejka - porządne społeczeństwo,brawo wy !!! autor: gość
    (25 marca 2020 17:49:41) Do gość 14:55:58 Weź się nie kompromituj. Mamy nie reagować na okrucieństwo ludzi wobec zwierząt bo jest koronawirus?? Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny! autor: gość
    (25 marca 2020 17:19:19) Do gość 14:55:58 Co ma wspólnego koronavirus z okrucieństwem właścicieli tego psa.Biorąc zwierzę bierzemy za nie odpowiedzialność, która często wiąże się też z wydatkami. autor: Gość
    (25 marca 2020 14:55:58) 957 osób zarażonych, 13 zgonów a tu "dzielni" obywatele ferują wyrok za wyrokiem - brawo wy !!! autor: gość
    (25 marca 2020 14:43:05) Wielki katolik i brat miłosierdzia. Nie widzi potrzeby niesienia pomocy. Niech sam z sobą to zrobi. autor: gość
    (25 marca 2020 14:23:07) Skurw... autor: wkurzony
    (25 marca 2020 10:49:39) Zwyrodnialec!! za kratki na długo wsadzić tego czubka autor: mieszkaniec
    (24 marca 2020 21:47:39) Prosimy o takich informacjach zgłaszać do organów ścigania tu nie ma żartów. autor: Pies
    (24 marca 2020 21:05:53) Czy wiecie Może wiecie, kogo go pies? autor: Miedzyrzec
    (24 marca 2020 19:36:44) Też mam psa i jak coś się z nim dzieje to korzystam z porady weterynarza. Jak można było doprowadzić do takiego stanu to biedne zwierzę. autor: Gość
    (24 marca 2020 19:11:31) Tyran Żeby ten tyran miał takie życie jak ten biedny pies. Jeszcze pajac oburzony na wszystkich że ktoś zainterweniował, szczyt buractwa. Niestety takich psów nie brakuje stoją wycieńczone na metrowych łańcuszkach pod oborami na wioskach. autor: Piotr
    (24 marca 2020 18:23:55) Obyś sczezł w niewyobrażalnych męczarniach kacie.... nawet dobry czas po temu w tym momencie autor: gość
    (24 marca 2020 17:19:41) Oby ktos sie nim na starosc tak zajmowal, jak on tym psem. autor: gość
    (24 marca 2020 17:12:33) Grzegorz Ten idiota powinien trafic za kratki bo on sie nie zJmowal niczym a zwlaszcza psem widac bylo imbecyl nawet sie nie potrafil elokwetnie wypowiadac i odpowiadac ŻAL pl autor: B
    (24 marca 2020 16:46:51) "ostatnio zachorował i stracił łaknienie" - zatkane jelito grube i cienkie, odwodnienie, zaczopowany odbyt, ropień gruczołu odbytowego. To jest ta choroba, która się brat zajmował? autor: gość
    (24 marca 2020 16:31:21) Zrobić z nim to samo co psu autor: ruthos
    logo male