YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Międzyrzec Podlaski

Awaria goni awarię

6 maja 2020 12:24:57 | autor: Anna Ostapiuk
Ponad dwudziestoletnia linia wodociągowa przebiegająca przez Berezę od lat ulega awariom. Mieszkańców męczą kilkugodzinne przestoje w dostawie bieżącej wody, ale każde uszkodzenie to kolejny milowy krok w kierunku sukcesywnej wymiany kolejnych odcinków wadliwej konstrukcji.

Do redakcji portalu Międzyrzec.info wpłynął list od zdenerwowanego czytelnika, który zwrócił uwagę na wyjątkowo częste awarie sieci wodociągowej na terenie miejscowości Bereza, gm. Międzyrzec Podlaski. "(...) Od 2015 roku pękają rury i nie ma wody. Średnio co 6 - 8 tygodni mieszkańcy są pozbawieni bieżącej wody. Uszkodzone rury nie są wymieniane na nowe, tylko łatane tymczasowo opaskami zaciskowymi w punktach pęknięć (...) od 2015 r. gmina nic w tej sprawie nie robi (...)" - uskarża się czytelnik.

Wodociąg w Berezie został wybudowany w 1997 r. i ma już swoje lata. Problem awarii technicznych nie jest problemem nowym, bowiem pierwsze awarie zdarzały się już w 2009 r. Obecnie trudno jest ustalić, jakie czynniki wpłynęły na ten niepokojący stan: naturalna eksploatacja materiałów, niekorzystne warunki gruntowe, dynamiczne obciążenie od pojazdów  i związana z tym lokalizacja przewodów wzdłuż ruchliwego ciągu komunikacyjnego, wady materiałowe lub montażowe, czy też błędy projektowe.

Według ewidencji zgłoszeń Urzędu Gminy Międzyrzec Podlaski, w przeciągu ostatnich dwóch lat doszło do 8 przypadków uszkodzenia tej linii: 2018 r. - 5 razy, 2019 r. - 3 razy. Ostatnia awaria, czwarta w roku bieżącym, miała miejsce 2 maja, kiedy to w przeciągu jednego dnia w dwóch niezależnych od siebie miejscach doszło do uszkodzenia sieci rozdzielczej, co skutkowało wielogodzinną naprawą i brakiem wody.

- Awarie usuwamy najszybciej jak to możliwie. Ostatnia awaria była dość złożona i trudna technicznie do usunięcia, ponieważ w pobliżu znajduje się zabytkowa kapliczka. Dodatkowo część linii znajdowała się pod dobudowanymi nad nią schodami na prywatnej posesji. Należało zastosować specjalne zabezpieczenia, aby budynek nie osunął się do wykopu, przez co prace potrwały ponad 6 godzin. Gdy o godz. 19:00 została puszczona woda, nastąpiła druga niezależna awaria w innym miejscu - wyjaśnia Emilian Chomicki, inspektor ds. infrastruktury sanitarnej UG.

- Jesteśmy świadomi częstych awarii sieci w tej miejscowości i dokładamy wszelkich starań, by sukcesywnie wymieniać pękające rury na całkowicie nowe - informuje wójt gminy Międzyrzec Podlaski Krzysztof Adamowicz, podkreślając, że nie jest prawdą stwierdzenie, iż usuwanie uszkodzeń ma charakter tylko tymczasowy. W 2016 r. wspólnie z sołtys wsi Bereza podejmowano rozmowy w kierunku remontu sieci wodociągowej, jednak pomysł ten nie został przychylnie odebrany przez mieszkańców, którzy niechętnie patrzą na ponowne dewastacje podczas prac technicznych na ich posesjach.

- Kiedy pojawiła się propozycja całkowitej wymiany wadliwego odcinka, wielu mieszkańców wystosowało sprzeciw przeciwko rozkopywaniu ich podwórek - potwierdza sołtys Teresa Nikończuk. - Każdy liczył na to, że to już koniec awarii i że nie wystąpią na ich posesjach.

Jak zapewnia inspektor Chomicki, przy każdym zgłoszeniu dokonywane są wymiany uszkodzonych starych rur na maksymalnie dostępnych odcinkach, również kilkunastometrowych, jednak nie mniejszych niż 6 metrów. - W sporadycznych przypadkach zakładane są serwisowe opaski, służące szybkiemu przywróceniu wody które stanowią doraźne rozwiązanie na czas kompleksowej naprawy wodociągu.

Na terenie gminy znajduje się 187 km linii sieci wodociągowej i około 91 km linii przyłączy do ponad 3000 punktów odbiorowych. Sytuacja ekonomiczna gminy oraz częste sprzeciwy mieszkańców co do prac remontowych na terenach ich posesji nie sprzyjają planom generalnego remontu wodociągu w Berezie. Według zapewnień władz samorządowych, stosowane dotąd naprawy i wymiany pozwalają na sukcesywny postęp prac prowadzący do unikania podobnych awarii w przyszłości. Warto podkreślić, że każda z dotychczasowych awarii wystąpiła tylko na starych odcinkach ponad dwudziestoletniej sieci.

- Jestem zawsze obecna przy każdej awarii i widzę, że nigdy nie dochodzi do rozszczelnień lub pęknięć na nowych rurach. Zawsze pękają wzdłuż tylko te stare. Wymieniane są zawsze kilkumetrowe odcinki. - zapewnia sołtys Nikończuk. Dodaje również, że zazwyczaj awarie były usuwane bardzo szybko i choć kilkugodzinny brak bieżącej wody jest dotkliwy zarówno dla mieszkańców jak i zwierząt hodowlanych, to gminie nie można zarzucić niedostatecznych działań, a wykonawcom braku kompetencji.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (6 sierpnia 2020 16:14:36) sucho To prawda u mnie też nie ma wody. Buła nawet nie podaje na stronie gminy numeru telefonu gdzie by można zgłaszać awarie. autor: Masło
    (6 sierpnia 2020 16:08:59) - Brawo!!! Znowu nie ma wody w Berezie! Co to za gmina co nie potrafi przez tyle lat tego naprawić albo zrobić drugiej nitki wody. Wstyd!!! autor: -
    logo male