YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Błędne informacje przy zgłoszeniach mogą mieć drastyczne skutki

26 lutego 2021 10:48:44 | autor: Justyna Madan
Z informacji podanych przez zgłaszającego wynikało, że w domu jednorodzinnym w Żerocinie pali się piec centralny. Na miejscu, okazało się, że pali się drzewo w kotłowni. W związku z pomyłką na miejscu nie było potrzebnego wozu z podnośnikiem, który musiał dojechać później. W Żerocinie nie stała się tragedia ale strażacy wyrażnie podkreślają, że "błędne informacje mogą mieć drastyczne skutki."


Do zdarzenia doszło we wtorek, 16 lutego. Strażacy, po godzinie 20, otrzymali zgłoszenie o pożarze w domu jednorodzinnym w Żerocinie. - Otrzymaliśmy w zgłoszeniu, że pali się piec centralny, natomiast ostatecznie okazało się, że pali się drzewo w kotłowni. W trakcie wyszło, że będzie potrzebny podnośnik i trzeba było z nim dojechać. Jeżeli chodzi o naszą jednostkę, funkcjonariuszy jest mała liczba i my działamy pewnymi procedurami. Jeżeli dostajemy błędne informacje od osoby, która zgłasza, to później ten błąd może mieć bardzo drastyczne skutki - mówi młodszy brygadier Paweł Jakubowicz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Międzyrzecu Podlaskim.

Numer 112, jak podkreśla Jakubowicz, działa bardzo dobrze i operatorzy, którzy odbierają telefony wiedzą dokładnie o co wypytać, żeby wszystko było jasne. - Natomiast zdarza się, że czasami gdzieś jakieś pytanie po prostu nie padnie właśnie tak jak w Żerocinie. Z tego co wynika z moich informacji, to bywa tak że po prostu nie do końca taki sprzęt jak trzeba jest w pierwszym momencie zadysponowany. Oczywiście nie jest to problem, bo jeżeli w pierwszej chwili nie pojedzie podnośnik z Międzyrzeca to będzie jechał z Białej Podlaskiej, z Radzynia, Parczewa lub z Łosic, tylko, że to się wydłuża w czasie - dodaje.

Z ogniem w Żerocinie walczyło łącznie sześć zastępów straży pożarnej, na miejscu było pogotowie energetyczne i pogotowie ratunkowe. Akcja gaśnicza trwała ponad godzinę. Strażacy przewietrzyli pomieszczenia i wynieśli nadpalone elementy. Mylne zgłoszenia nie pojawiają się na szczęście zbyt często, są to raczej bardzo rzadkie przypadki. - Niemniej nam zależy bardzo mocno na bezpieczeństwie osób i ja bym jednak zwracał na to uwagę, żeby dokładnie powiedzieć o sytuacji, która jest na miejscu, bo jest to dla nas bardzo duże ułatwienie i można przyspieszyć akcję - opowiada młodszy brygadier Paweł Jakubowicz. - Dla mnie największym sukcesem straży pożarnej, jeżeli chodzi o gaszenie pożarów, jest brak wyjazdów, działania prewencyjne. To jest największy sukces jaki tylko moglibyśmy osiągnąć.

Strażak wyjaśnia również dlaczego często na miejscach zdarzenia pojawia się wiele pojazdów strażackich. Jak tłumaczy, często jest potrzeba użycia konkretnego sprzętu, np. sprzęt na który jest bardzo duże zapotrzebowanie to kamera termowizyjna, która jest wyposażeniem konkretnego samochodu. Innym pojazdem jest ten gaśniczy, a jeszcze innym wóz z podnośnikiem, który służy do gaszenia na wysokości lub podejmowania innych działań wysokościowych.

 

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    logo male