YouTube Facebook fotogalerie
reklama
Region

Epidemia wróci jesienią

2 czerwca 2020 11:16:42 | autor: Klaudia Torchała (PAP)/mw
Musimy przygotować się na powrót epidemii koronawirusa jesienią. Obecnie powinno się testować pacjentów zgłaszających się do szpitali, personel medyczny oraz osoby z wysokiego ryzyka - uważa prof. Andrzej Horban, krajowy konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

„Musimy się przygotować na jesień. Teraz ta nasza epidemia to jest naprawdę piękna rzecz - 200, 400 czy 500 przypadków w skali kraju 40 mln to jest naprawdę niewiele. Tysiąc osób, które zmarło, to naprawdę jest niewiele. Także jesteśmy w znakomitej sytuacji” – stwierdził profesor w czasie posiedzenia senackiej komisji zdrowia poświęconej sytuacji epidemii.

Senatorowie pytali między innymi o decyzję dotyczącą powołania 22 szpitali jednoimiennych na początku epidemii. Placówki powołane zostały do tego, by zajmować się tylko pacjentami zakażonymi wirusem SARS-CoV-2. Niektórzy wskazywali, że mocno ograniczyło to dostęp do świadczeń innych pacjentów oraz spowodowało uszczuplenie kadry medycznej w tych szpitalach.

Zdaniem profesora, gdyby przyjęto inne założenie, organizacyjnie byłoby gorzej, bowiem epidemia była opóźniona o miesiąc w stosunku np. do Włoch. „To wystarczyło, żeby zmienić organizację” – zaznaczył i dodał, że szpitale, które istnieją, nie są dostosowane do walki z epidemią, z jaką przyszło się zmierzyć. „Ta decyzja była dobra i praktycznie uratowała system. Gdyby chorzy znaleźli się w szpitalach do tego nieprzystosowanych, to byśmy nie mieli tysiąc osób zmarłych, tylko 10 tys. albo i więcej. To trzeba sobie jasno powiedzieć” – pokreślił profesor.

Jego zdaniem udało się opanować sytuację w domach opieki społecznej. „Prawie nie ma zakażeń, choć to jest grupa wrażliwa” – dodał. Jego zdanie główne ogniska epidemii obecnie są szpitalach, dlatego też teraz tam powinno się badać pacjentów, podobnie jak personel medyczny.

”Szpitale, które mają możliwość testowania, powinny testować każdego pacjenta, który przychodzi do szpitala, zwłaszcza (…) starszych, ale też i młodszych” – powiedział.
Dodał, że teraz przychodzi czas „rozsądnego testowania”. „To czas, który jest przed nami. Mamy dwa miesiące, by to sprawnie zaczęło działać nie tylko w Warszawie, ale w innych szpitalach, bo tam mówiąc szczerze, jeszcze to nie działa” – wyjaśnił.

Profesor zauważył, że istnieją możliwości testowania, a badaniom na wykrycie koronawirusa powinni być poddawani pacjenci zgłaszający się do szpitala i personel ochrony medycznej. „To są pojedyncze przypadki zakażenia personelu. Ten personel nie zakaża się od pacjentów. Ten personel zakaża się w społeczeństwie. Potem przychodzi do pracy i nie przyjmuje do wiadomości, że jest zakażony, bo czuje się zdrowy. W związku z tym personel medyczny nie powinien nosić maski, ale musi” – mówił.

Profesor poruszył też kwestię szczepionki przeciw koronawirusowi. Uważa też, że szanse na jej pojawienie się pojawią się dopiero w przyszłym roku, „jeśli będziemy mieli szczęście”.

„Szczepionki nie ma i długo nie będzie. W tym roku proszę zapomnieć o tym” - stwierdził. Dodał też, że nie ma też leku, choć "nauczyliśmy się leczyć chorych". Przede wszystkim należy jednak unikać zakażeń, zwłaszcza w grupach wysokiego ryzyka, czyli ostrożność powinny zachować szczególnie osoby starsze i przewlekle chore.

Odnosząc się natomiast do sugestii, że powinniśmy szczepić się przeciw grypie, by wspomóc diagnostykę Covid-19, szczególnie w nadchodzącym sezonie jesiennym, profesor zaznaczył, że „ta szczepionka nie chroni przed zakażeniem koronawirusem, ale chroni przed grypą".

"Na jesieni będziemy mieli następne pytanie: ile jest koronawirusa w grypie, ile jest grypy w grypie, ponieważ będziemy znowu mieli zakażenia grypopochodne” – dodał profesor zaznaczając, że jest absolutnie za szczepieniem przeciw grypie. Tym bardziej, że tzw. wyszczepialność w Polsce wynosi około 4 proc. Zdaniem konsultanta krajowego szczepić powinien się zwłaszcza personel medyczny oraz grypy podwyższonego ryzyka.

Profesor przypomniał, że testowanie wszystkich Polaków jest fizycznie niemożliwe, abstrahując od kosztów, bo koszt jednego testu z wykonaniem to 200 zł. „Koszt znalezienia jednego człowieka, który ma koronawirusa jest gigantyczny. Wychodzi ponad 1 mln zł (...) Ekonomicznie - bezsens” – powiedział profesor.

"Nie ma takiego kraju na świecie, który jest w stanie przetestować swoje społeczeństwo w ciągu jednego tygodnia" – dodał. (PAP)

***

We wtorek rano Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o 107 nowych zakażeniach koronawirusem w kraju i śmierci 7 osób (wszystkie miały choroby współistniejące). Bilans poniedziałku to 380 nowych zakażeń. Zmarło tego dnia 10 osób.

Od początku wybuchu epidemii w Polsce potwierdzono 24 271 przypadków zakażenia. Zmarło 1 081 osób. Wyzdrowiało 11 726 osób.

W związku z koronawirusem hospitalizowanych jest 2 219 osób. Na kwarantannie przebywa 78 470 osób, a 18 692 objęto nadzorem sanitarno-epidemiologicznym.

W woj. lubelskim w poniedziałek poinformowano o 2 nowych przypadkach zakażenia (z powiatu łukowskiego i powiatu tomaszowskiego). We wtorkowym porannym komunikacie nie ma nowych przypadków COVID-19 z terenu województwa.

Dotychczas w regionie wykryto 494 przypadki zakażenia. Wyzdrowiały 344 osoby. Zmarło 15 osób.

Na kwarantannie przebywa 2 795 osób. Nadzorem epidemiologicznym objęto 589 osób, a hospitalizowanych z podejrzeniem zakażenia jest 75 osób.

REKLAMA
reklama

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (3 czerwca 2020 09:34:28) Są tacy którym się nie nudzi. Obowiązku czytania nie ma. To nie szkolna lektura. autor: gość
    (2 czerwca 2020 13:00:57) Ile już raz funkcjonariusz pisowski prognozował szczyt zachorowań? Nie nudzi wam się piepszenie o tej propagandzie? autor: ruthos
    logo male