YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Międzyrzec na maturze

8 maja 2021 14:57:35 | autor: Anna Ostapiuk
Do egzaminu dojrzałości przystąpiło niemal 90 procent tegorocznych międzyrzeckich absolwentów szkół średnich. Choć sama matura każdego roku budzi ogromne emocje, zarówno uczniowie jak i włodarze szkół zgodnie podkreślają, że tym razem zakres merytoryczny nie wykroczył ponad opanowany materiał i możliwości zdających, a dodatkowo poziom trudności został przystosowany do utrudnionych warunków nauczania zdalnego.

fot. miedzyrzec.info

Poszczególne etapy maturalnego maratonu nadal trwają i od 7 maja absolwenci zmagają się z rozszerzonym zakresem wybranych przedmiotów. Każdy z nich zobowiązany był przystąpić do trzech egzaminów na poziomie podstawowym: język polski, matematyka i język obcy. Zmianą jest brak konieczności zdawania testów na poziomie rozszerzonym, choć przeważająca część międzyrzeckich maturzystów zdecydowała się na tę formę sprawdzenia swojej dotychczasowej wiedzy. Ułatwieniem jest dla nich również brak egzaminów ustnych, które obowiązywały w latach ubiegłych. 

Z uprawnionych 211 tegorocznych absolwentów trzech międzyrzeckich szkół do egzaminu dojrzałości przystąpiło 185 osób, w tym wszyscy uczniowie liceum i zespołu szkół ekonomicznych oraz 1/3 uczniów zespołu szkół technicznych i 20 jej absolwentów z lat ubiegłych. Zapytaliśmy społeczność szkolną o dotychczasowy przebieg matury, pierwsze wrażenia i ocenę zarówno zakresu merytorycznego tegorocznego egzaminu, jak i stopnia jego trudności.

Liceum Ogólnokształcące im. gen. Władysława Sikorskiego

Na 96 uprawnionych maturę zdaje 96 osób. Zdecydowana większość wybrała język angielski, tylko pojedyncze przypadki dotyczą języków niemieckiego i rosyjskiego. Choć poziom rozszerzony w tym roku nie jest obowiązkowy, wszyscy przystępujący do matury wybrali dodatkowe formy sprawdzenia wiedzy, przy czym zauważalna jest preferencja geografii i biologii. - W tym roku jest o tyle łatwiej, że nie ma egzaminów ustnych, decydują się na nie wyłącznie osoby, którym są one potrzebne do rekrutacji na studia. W mojej ocenie tegoroczne wymagania są delikatnie niższe niż w poprzednich latach - zauważa dyrektor Artur Grzyb. Fakt ten potwierdzają również sami absolwenci tej szkoły, dodatkowo zauważając, że systematyczna praca przez ostatnie lata, analiza pytań maturalnych z ubiegłych roczników oraz porządne przygotowanie pozwalają poradzić sobie z większością zagadnień. - W porównaniu do poprzednich lat poziom matur był minimalnie niższy, ale jeśli uczeń systematycznie i rzetelnie przygotowywał się do matury to poradził sobie z zadaniami. Jednak język polski i angielski okazał się trochę trudniejszy niż na próbie, a wyzwaniem okazał się polski, ponieważ część testowa zawierała podchwytliwe pytania. Na maturze z polskiego wybrałam temat pierwszy o wpływie ambicji na osiąganie zamierzonego celu - dzieli się z nami swoimi wrażeniami uczennica LO Aleksandra. - Poziom trudności był podobny do ostatnich lat - ocenia natomiast jej szkolny kolega Stanisław. - Trudniej było się przygotować do matury, patrząc na wcześniejsze lata, a największym wyzwaniem był angielski podstawowy. Zdając język polski uczeń również zdecydował się na temat z "Lalki", który, jak się okazuje, stał się wyborem większości uczniów w każdej z miejscowych szkół.

Zespół Szkół Ekonomicznych im. Marii Dąbrowskiej

Na 75 uprawnionych maturę zdaje 75 osób. Zdecydowana większość wybrała język angielski, również na poziomie rozszerzonym, natomiast 5 osób zdaje język niemiecki i ok. 20 język rosyjski. Młodzież równomiernie rozłożyła swoje zainteresowania na poszczególne przedmioty w zakresie rozszerzonym, zauważalna jest preferencja języka angielskiego, informatyki i geografii. - Wszystko przebiega sprawnie, bez zakłóceń. Uważam że w tym roku jest łatwiej, ponieważ nie ma egzaminów ustnych. W rozmowach z uczniami wychodzi, że matura jest w tym roku dość łatwa, są dobrze przygotowani i wychodzą zadowoleni - przekonuje dyrektor Robert Piotr Matejek.

Zespół Szkół Technicznych im. Unitów Podlaskich

Na 40 osób uprawnionych maturę zdaje 14 uczniów, dodatkowo 20 absolwentów z lat ubiegłych. Uczniowie zaliczają przede wszystkim egzaminy podstawowe, językiem obcym jest tylko angielski. Kilku z nich zdecydowało się na inne przedmioty, takie jak np. angielski rozszerzony (6 osób), matematyka (4) lub fizyka (2). - Są to pojedyncze osoby, które wiążą swoją przyszłość ze studiami wyższymi. Na pewno matematyka może wyrządzić pewne szkody w zdawalności naszych uczniów, natomiast jeśli chodzi o język polski i angielski sądzę, że uczniowie byli dość dobrze przygotowani. W najgorszej sytuacji znaleźli się niestety absolwenci technikum, którzy od drugiego semestru trzeciej klasy byli na nauczaniu zdalnym. Myślę, że obniżenie wymagań to dobre posunięcie Ministerstwa Edukacji Narodowej - podsumowuje dyrektor Arkadiusz Stefaniuk

Najwięcej emocji wśród maturzystów wzbudziły jak każdego roku tematy pisemne z języka polskiego. Własna wypowiedź opierała się o rozprawkę na jeden z dwóch podanych tematów lub na analizie tekstu poetyckiego. Tematy rozprawek odwoływały się do "Lalki" Bolesława Prusa i "Ziemi obiecanej" Władysława Reymonta, przy czym w pierwszym przypadku należało wypowiedzieć się odnośnie ambicji i jej wpływu na osiąganie celu. W drugim przypadku trzeba było ocenić, czy miasto jest dla człowieka dobre czy złe i tutaj punktem wyjścia był fragment "Ziemi obiecanej". Maturzyści mogli również zdecydować się na analizę wiersza "Strych" Beaty Obertyńskiej. - Wybrałam temat pierwszy, ponieważ byłam dobrze przygotowana jeśli chodzi o opracowanie "Lalki". Ta lektura nie była zaskoczeniem, ponieważ młodzież szybko wykalkulowała sobie, że "Dziady" i "Wesele" pojawiły się w poprzednich latach, więc teraz padło na "Lalkę" - wyjaśnia Aleksandra. Lektura ta, jak zauważają zgodnie trzej dyrektorzy międzyrzeckich placówek oświatowych, była do przewidzenia i uczniowie nie powinni mieć problemu z wybrnięciem z tego zadania. Jej powtarzalność nie jest dla zdających niczym zaskakującym i można się jej uczyć wręcz w ciemno. Fenomenem jest natomiast bogactwo zagadnień i wątków, ponieważ książkę tę można analizować w wielu różnych wymiarach. Biorąc pod uwagę ubiegłe lata można mniemać, że kolejne roczniki również zmierzą się z jej ponadczasowością. Sami zdający i ich opiekunowie nie kryją jednak znudzenia tym tematem i zauważają, że jest wiele innych wartościowych pozycji książkowych, które warto szerzej zanalizować. Najrzadziej wybieraną formą wypowiedzi jest analiza wiersza, ponieważ, jak sugerują opiekunowie maturzystów, trudno jest trafić w klucz odpowiedzi, głównie dlatego, że odbiór treści jest czymś bardzo indywidualnym i nie ma narzuconego zagadnienia, do którego łatwiej się odnieść.

Więcej kłopotów sprawiła matematyka, choć usłyszeliśmy opinie, że była dość ogólna i raczej łatwa w porównaniu do lat ubiegłych.

Sam egzamin w każdej ze szkół odbywa się w ścisłym reżimie sanitarnym, każda klasa wchodzi na sale o określonych godzinach. Pomiędzy maturzystami zachowywany jest odpowiedni dystans, przy czym wymagane jest założenie maseczki i dezynfekcja rąk. Dyrekcja zapewnia, że wymogi sanitarne nie zakłócają przebiegu matury.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (12 maja 2021 15:54:46) Chamstwo w państwie Warto zwrócić uwagę na to, że matura rozszerzona z matematyki i biologii, w tym roku była o wiele trudniejsza niż w latach poprzednich, a matury na poziomie podstawowym wcale nie były łatwe, mimo wcześniejszych zapowiedzi oszusta Czarnka. Więc nie jest to tylko i wyłącznie wina uczniów i nauczycieli. Pozdrawiam autor: Maturzysta - ryzyk - fizyk
    (12 maja 2021 13:15:21) Czasy się zmieniają Nauczyciel był dla uczniów matką i ojcem. Kiedy trzeba "przytulił", a kiedy trzeba "ręcznie" ustawiał do pionu. Teraz za przytulenie oskarżą go o molestowanie, a za zdecydowaną postawę o przekroczenie uprawnień. Zdrowa relacja nauczyciel - uczeń zawsze miała zbliżony charakter do relacji pracodawca/majster - pracownik/stażysta. Nauczyciel pokazywał co ma robić uczeń, stosując różne metody zachęcania i karania, za nie wykonanie wyznaczonej mu pracy - opanowania wymaganego w danym momencie materiału. Teraz to przypomina sytuację z okresu komuny "Czy się robi, czy się leży, to wypłata się należy". Z drugiej strony nauczyciele stoją pod pręgierzem realizacji podstawy programowej. I tu też pasuje znane powiedzenie "roboty tyle, że nie ma kiedy taczek naładować". A pracownik bardzo chętnie będzie biegał z pustą taczką, narzekając przy tym, że nie ma kiedy pracy wykonać. 20 lat temu też poddawano w wątpliwość, czy aby na pewno program da się zrealizować, ale nikt z góry nie wmawiał uczniom, że nie dadzą rady. W Polsce są świetne szkoły prywatne, które przy tym realizują podstawę programową. Dożyjemy takich czasów, kiedy dobry nauczyciel będzie luksusem, mentorem wskazującym, jaką wiedzę należy posiąść by odnieść sukces. W dobie powszechnego dostępu do informacji etos "pracy u podstaw" stracił sens. Idea nauczycieli dla uczniów już jest historią. Nie będzie istotne dla rodziców jak wychowają ich dzieci, tylko za ile wskażą im drogę po wiedzę? autor: Po maturze
    (11 maja 2021 16:40:20) W niektórych międzyrzeckich szkołach nauczyciele zapomnieli, że to nauczyciele są dla uczniów, a nie uczniowie dla nauczycieli. A przecież sami kiedyś byli uczniami. autor: gość
    (11 maja 2021 14:21:47) Zapomnieli napisać o założeniu rękawiczek ochronnych haha autor: gość
    (11 maja 2021 14:17:32) I tak większość idiotów nie zda... autor: gość
    (11 maja 2021 13:08:57) Trzeba się po prostu uczyć Zdawałem maturę przeszło 20 lat temu. I zawsze to wyglądało tak samo. Przez 4 lat niektórzy chodzili lub nie chodzili na lekcje, o uczeniu się nie wspomnę. Jak chcieli zdać to na 3-4 miesiące przed maturą siadali do książek i na podstawie przekazanych przez nauczycieli sugestii próbowali się przygotować do matury. Najczęściej z pozytywnym skutkiem - cóż niektórym te 3-4 miesiące nie wystarczały. Oczywiście kontakt z nauczycielem bardzo pomaga, ale w czym problem zadzwonić czy napisać do nauczyciela, który jest na zdalnym, albo skorzystać ze wsparcia w szkole - takie opcje dla starszych były dostępne. Ale z tego trzeba skorzystać. I trzeba po prostu się uczyć. Lekcje zdalne dały dla maturzystów ten komfort, że nie musieli tracić czasu na przedmioty, które ich nie interesowały i które nie były im potrzebne na maturze, czy do punktacji na studia. A fakty są takie, że 3/4 uczniów nie podjęły nawet próby uzyskania wsparcia od nauczycieli - wyłączone kamerki, mikrofony, zero próby interakcji z nauczycielem. Matura to przepustka do dorosłości. Nie jest jej wart, ten kogo trzeba ciągnąć za ucho jak dziecko. Matura nie jest dla dzieci. autor: Po maturze
    (11 maja 2021 11:27:38) Matura Tak tym bardziej w Liceum LO MC POdl, gdzie pomimo że uczniowie nie chodzą prawie 1.5 roku. to nie było nauczyciela z j. polskiego przez pewien okres, zadawane prace dodatkowe nie liczace sie do matur w okresie kwietniowym przez nauczycieli , a tu dzieci zdaja mature w maju nie majac wsparcia. autor: ten sam
    logo male