YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Nauka samodzielności

10 lipca 2020 20:21:44 | autor: mw
Jesienią minionego roku w starej przychodni zdrowia przy ulicy Warszawskiej oddano do użytku pięć mieszkań. Ich lokatorzy, to uczestnicy projektu, którego celem jest przygotowanie ich do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie.

W czerwcu minionego roku powiat bialski rozpoczął realizację projektu „Utworzenie i prowadzenie mieszkań wspomaganych w Międzyrzecu Podlaskim dla osób z niepełnosprawnością i niesamodzielnych” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020, współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego.

W przeciągu kilku miesięcy na potrzeby projektu wyremontowano i zaadaptowano część starej przychodni na ulicy Warszawskiej. Jesienią 2019 roku wprowadziło się tam pięciu lokatorów. Do ich dyspozycji oddano pokoje wyposażone w przedmioty codziennego użytku oraz wspólny aneks kuchenno wypoczynkowy.

Kim są uczestnicy projektu? To czwórka podopiecznych Powiatowego Ośrodka Wsparcia dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi oraz jedna osoba z międzyrzeckich Warsztatów Terapii Zajęciowej.

- Są to osoby zagrożone wykluczeniem społecznym, zmuszone funkcjonować w środowisku,  które często stosuje wobec nich swoisty  dystans społeczny, nieuzasadniony żadnym koronawirusem. Naszym zadaniem jest przygotowanie tych osób do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie i zapewnienie im wsparcia. Chcemy, by czuły się bezpieczne, nie czuły się wykluczone. Projekt posłuży też temu, by wyciągnąć tych ludzi ze środowiska, w którym doświadczają na przykład przemocy fizycznej czy psychicznej – mówi Jadwiga Patkowska, dyrektor Powiatowego Ośrodka Wsparcia dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Międzyrzecu Podlaskim.

Uczestnicy projektu w codziennym funkcjonowaniu korzystają z pomocy dwóch osób zatrudnionych na stanowisku asystenta osoby niepełnosprawnej. Mogą liczyć także na pomoc pracownika socjalnego, instruktora terapii zajęciowej i psychologa.

- Te osoby nie radzą sobie z sytuacjami życia codziennego, gdzie trzeba pamiętać o zapłaceniu rachunków, zakupie opału na zimę czy gospodarowaniu różnymi środkami. Mają z tym trudności. Ponadto ich choroby mają to do siebie, że czasami jest lepiej, czasami gorzej, czasami nawet bardzo źle. Wspólnie pracujemy, aby pomóc im w drodze do osiągnięcia samodzielności – opowiada dyrektor Patkowska.

I z satysfakcją stwierdza, że już teraz widać duży postęp w stosunku do tego jak wyglądało ich życie jeszcze kilka miesięcy temu. – Dobrym przykładem jest przygotowywanie posiłków. Po prostu coraz mniejszej pomocy przy tym potrzebują – mówi.

Uczestnicy projektu regularnie spotykają się z psychologiem i chodzą na wszystkie zajęcia prowadzone przez ośrodek. Można ich spotkać w bibliotece i na spacerze. Opiekunowie starają się zapewnić im jak najwięcej swobody, tak by ich życie było normalne. Mogą zapraszać do siebie znajomych lub ich odwiedzać.

- Mieszkania funkcjonują cały czas niezależnie od epidemii, oczywiście z zachowaniem niezbędnych obostrzeń. W tej chwili w naszym ośrodku przy ulicy Wiejskiej liczba osób uczestniczących w zajęciach jest ograniczona ze względu na powierzchnię, która dysponujemy. Rotacyjnie z zajęć korzysta 15 osób, ale można powiedzieć, że mimo to funkcjonujemy normalnie – mówi Jadwiga Patkowska.

A warto przy okazji wspomnieć, że uczestnicy projektu włączyli się do walki z koronawirusem, wspólnie z opiekunami szyjąc ochronne maseczki, które przekazali do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Białej Podlaskiej.

- Przeprowadzka do mieszkań utworzonych w ramach projektu spowodowała ogromną zmianę w ich życiu, które było gdzieś na marginesie. Teraz mogą pełniej oddychać. Te osoby wcześniej bały się samodzielności. Nawet im taka myśl nie przychodziła, że mogą być samodzielne, i że wolno im coś samodzielnie robić. Niestety wiele środowisk oddziaływało na nie wręcz destrukcyjnie. Wtłaczano im do głowy, że do niczego się nie nadają, że nic nie potrafią, że w ogóle nie mają prawa funkcjonować w naszym społeczeństwie. A w tej chwili potrafią samodzielnie i ugotować i uprać, zrobić zakupy. Pojawiają się pomysły, jakieś marzenia, dążenia. Zaczynają o tym głośno mówić – podkreśla z satysfakcją dyrektor Patkowska.

Czas trwania projektu określono na 3 lata, ale nie oznacza to automatycznej wyprowadzki po tym okresie.

- Wybraliśmy do projektu osoby, które w dalszej perspektywie również będą potrzebowały pomocy. Być może będą wśród nich osoby, które po trzyletnim okresie podejmą jakąś pracę, choćby dorywczą, i samodzielnie zamieszkają. Nie zakładamy jednak z góry, że ten okres wystarczy im, aby nauczyć się samodzielności. Będziemy monitorować sytuację i przyglądać się, czy potrzebne jest przedłużenie pobytu. Założenie jest takie, że po trzech latach funkcjonowania projektu podsumujemy, jak te osoby się sprawdzają w samodzielnym życiu – stwierdza Jadwiga Patkowska.

REKLAMA
reklama


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    logo male