YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Drelów

Okruchy z pańskiego stołu

13 grudnia 2020 18:27:47 | autor: Anna Ostapiuk
Gospodynie z Żerocina zaprezentowały jesienno - zimowe kulinaria różnicujące dwa standardy dawnego życia. Stoły ukazujące codzienne menu chłopa i pana zostały przygotowane w Domu Tradycji Dwóch Kultur w ramach Festiwalu Kuchni Lokalnej podsumowującego projekt modernizacji i rozbudowy miejscowego domu ludowego.

Tradycyjny chleb pszenno - żytni upieczony przez KGW z Żerocina podczas festiwalu kuchni lokalnej (fot. Piotr S.)

Jednym z wydarzeń promujących zakończenie projektu "Remont i modernizacja wraz z wyposażeniem Domu Tradycji Dwóch Kultur w Żerocinie" był Festiwal Kuchni Lokalnej, który odbył się 9 grudnia w minimalistycznej formie narzuconej przez reżim sanitarny. Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Żerocina przygotowały tego dnia od podstaw dwa regionalne jadłospisy ukazujące specyficzność posiłków serwowanych w dawnych czasach na stołach gospodarstwa chłopskiego i pańskiego dworu.

Dom ludowy wypełniły zapachy swojskich potraw: pieczonego chleba, smażonych racuchów, świeżo wyrobionego makaronu i wypieczonej gęsi. Każde danie przygotowano według tradycyjnych receptur przekazywanych z ust do ust kolejnym pokoleniom. Do wykonania potraw gospodynie wykorzystały produkty charakterystyczne dla sezonu jesiennego i wczesnozimowego.

Założeniem wydarzenia było ukazanie całodniowego wyżywienia chłopskiego i dworskiego. - Wykonanie takiego jadłospisu zajmuje dużo czasu, ponieważ każde danie było zrobione od podstaw - przybliża szczegóły przewodnicząca KGW Janina Waszczuk. - Sam wypiek chleba to kilka godzin, począwszy od rozczynu, przez rośnięcie ciasta i samo pieczenie. Podobnie ma się wykonanie makaronu czy smażonych racuchów.

Sztandarową potrawą przygotowywaną od lat przez żerocińskie gospodynie jest Gęś Talatyckich, której receptura opiera się o przekazy najstarszych mieszkanek. Danie to w 2011 r. zostało włączone przez Gminne Centrum Kultury w Drelowie w poczet Smaków Gminy Drelów promujących produkty regionalne. 

Tego dnia na dworskim dostatnim stole w ramach śniadania pojawiła się jajecznica na boczku z kiełbaską, swojski chleb pszenno - żytni na zaczynie i kompot. Na obiad podano rosół z zagrodowej kury, gęsi i wieprzowiny ze świeżo gniecionym makaronem, tuż po nim pieczyste w postaci Gęsi Talatyckich z warzywami. Posiłek dopełniał chleb i czerwone wino. Na podwieczorek zaserwowano smażone obwarzanki i małe pączki. Lekka kolacja oparła się o pasztet z żurawiną, do tego chałka z dodatkiem domowego masła, miodu i twarożku.

Zauważalne, zarówno w daniach jak i sposobie podania różnice, pojawiły się na typowo chłopskim stole. Sycące śniadanie, mające zapewnić energię i siłę na ciężki, pracowity dzień, stanowił chleb z tzw. "maczanką", czyli skwarkami smażonymi z czosnkiem i cebulą. Do tego tradycyjnie kompot z sezonowych owoców. Na obiad zapełniający brzuch postny kapuśniak z grzybami i ziemniaki kraszone skwarkami. Do dalszej pracy w polu przydawały się wrzucone naprędce w kieszeń racuchy na sodzie. Na kolację blaszak, czyli babka ziemniaczana z tartych ziemniaków, zapijana słodkim mlekiem.

- Nasz skromny festiwal różnił się znacznie od założeń projektowych. Niestety, pandemia pokrzyżowała nam plany. Zamiast uroczystego wydarzenia z udziałem przedstawicieli województwa, powiatu i samorządu gminnego, którym zawdzięczamy realizację projektu oraz obecny wygląd i nowe możliwości naszego domu ludowego, musiałyśmy ograniczyć spotkanie do wykonania potraw i ich prezentacji w wąskim gronie koła gospodyń. Mamy jednak nadzieję, że przyszły rok pozwoli nam zrealizować dotychczasowe zamierzenia - podsumowuje Janina Waszczuk.

Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Żerocina 

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (14 grudnia 2020 13:18:19) Fajnie że PIS wspiera takie lokalne inicjatywy autor: gość
    logo male