Płonął dach na Radzyńskiej
We wtorek, 24 września, doszło do pożaru dachu murowanego budynku mieszkalnego przy ulicy Radzyńskiej.
Strażaków do pożaru wezwano kilka minut po godz. 16. Gdy przybyli na miejsce zdarzenia paliło się trzy czwarte powierzchni dachu. Zagrożony był też sąsiedni budynek mieszkalny – poinformował mł. kpt. Marek Waszczuk z bialskiej Komendy Miejskiej PSP.
Do pożaru doszło podczas krycia dachu papą. Osoba, która wykonywała te czynności, używała palnika gazowego, i przypuszczalnie w ten sposób doszło do zaprószenia ognia.
Strażacy po ugaszeniu płonącego dachu, przy pomocy wysięgnika musieli zabezpieczyć pozostawioną na nim butlę gazową. Na koniec przy pomocy kamery termowizyjnej sprawdzili, czy w budynku nie pozostały ukryte źródła ognia.
W pożarze nikt nie ucierpiał. Osoba, która wykonywała prace używając do tego palnika gazowego, zdołała o własnych siłach opuścić płonący dach. W akcji gaśniczej uczestniczyły cztery strażackie jednostki: JRG Międzyrzec Podlaski, OSP Śródmieście, OSP Zawadki oraz OSP KSRG Rzeczyca. (foto: OSP Śródmieście)
Dodaj komentarz:
Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
Najczęściej czytane
0
Utonięcia na żwirowni. Policja ujawniła tożsamość ofiar
Policja przekazała nowe informacje dotyczące tragicznych wydarzeń, do których doszło w środowy wieczór na żwirowni w Berezie. Wiadomo już, kim był mężczyzna, którego ciało odnaleziono podczas nocnej akcji. Nadal trwają poszukiwania drugiej osoby.
Ostatnio komentowane
39
Dawna kotłownia zmieni się w magazyn obrony cywilnej
Miasto Międzyrzec Podlaski otrzymało ponad 700 tys. zł dofinansowania w ramach kolejnego etapu wdrażania ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Pieniądze zostaną przeznaczone na przebudowę budynku, który będzie pełnił funkcję magazynu obrony cywilnej. Inwestycja ma zostać zrealizowana jeszcze w tym roku.
Podobne artykuły:
0
Strażacy walczyli z ogniem niemal dobę. Wszystko przez ognisko?
To mogła być prawdziwa katastrofa. W środę, 28 maja, ogień pojawił się w lesie koło Utrówki, w pobliżu rezerwatu Liski. Alarm wpłynął tuż po godzinie 15. Co ciekawe, pożar jako pierwszy zauważył pilot samolotu, który przekazał informację służbom.