YouTube Facebook fotogalerie
reklama

Prognoza dla Polski: 9 tys. zakażeń, zahamowanie w połowie kwietnia

23 marca 2020 21:37:43 | autor: zbw/ zan/
Liczba osób zakażonych w Polsce może wynieść około 9 tys. i powinna zostać osiągnięta około 20 kwietnia 2020 r. – prognozuje spółka ExMetrix, zajmującą się prognozowaniem gospodarczym i społecznym. Około 15-20 kwietnia powinno nastąpić wyraźne zahamowanie.

Czas trwania epidemii w Polsce może być nieco dłuższy, niż w Chinach. Z przesłanego PAP modelu prognostycznego, opracowanego przez spółkę ExMetrix - wynika, że liczba osób zarażonych w Polsce może wynieść około 9 tys., co powinno zostać osiągnięte do ok. 20 kwietnia 2020 r.

Główny analityk firmy Ryszard Łukoś twierdzi, że od pierwszego zanotowanego przypadku do osiągnięcia maksimum upłynie u nas prawdopodobnie ok. 48 dni, podczas gdy w Chinach było to ok. 40 dni. Najszybszy przyrost osób zakażonych może wynieść około 400 na dobę, co nastąpi w okresie od 28 marca do 8 kwietnia (między 25 a 35 dniem epidemii).

Po 8 kwietnia liczba zachorowań powinna rosnąć wolniej, zaś bardzo wyraźne zahamowanie powinno być widoczne około 15 kwietnia.

Budując model przebiegu epidemii w Polsce – podkreśla specjalista - analizie poddano jej przebieg w krajach, w których COVID-19 rozwinął się już wcześniej - w Chinach, Korei Południowej, Japonii i niektórych krajach europejskich.

W opracowanym modelu przebiegu epidemii wirusa uwzględniono dotychczasowy przebieg pandemii w wielu krajach, czynniki meteorologiczne, stan opieki zdrowotnej w danym kraju i kondycji zdrowotnej społeczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem czynników ryzyka takich jak choroby onkologiczne, kardiologiczne, cukrzyca i otyłość, a także strukturę demograficzną społeczeństwa (ze szczególnym uwzględnieniem ludzi w podeszłym wieku) oraz poziom restrykcji stosowanych przez władze i przestrzeganie ich przez obywateli.

Ryszard Łukoś zaznacza, że model prognostyczny opracowano z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (sieci neuronowe). „Założyliśmy – podkreśla - że statystyki w krajach dotkniętych COVID-19 nie były zatajane ani sztucznie modyfikowane.

Źródłem danych o liczbie zakażeń była amerykańska uczelnia Johns Hopkins University (https://github.com/CSSEGISandData/COVID-19/tree/master/csse_covid_19_data/csse_covid_19_time_series). Wykorzystano także dane OECD i Banku Światowego (http://population.city/ , https://www.accuweather.com).

„W miarę rozwoju sytuacji i napływu nowych danych, szczególnie z krajów, gdzie epidemia zaczęła się wcześniej niż w Polsce, będziemy aktualizować model oraz uwzględniać wszelkie dodatkowe informacje aby był on możliwie najbardziej precyzyjny” - podkreśla Ryszard Łukoś. (PAP)

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (24 marca 2020 11:05:10) nie rozumiem Przecież rząd ma obowiązek pomagać Polakom poza granicami RP. Jest to zagwarantowane prawnie. Ci, którzy mają lot do domu to w 90% ludzie, którzy podróżują, a nie mieszkają bo co bardziej ogarnięci mają zapewnioną pomoc zdrowotną za granicą i na pewno nie wrócą. Przypominam, że poza granicami Polski jest kilka milionów obywateli, a wróciło ile? 30 tysięcy? Nie ma co też siać nieprawdziwych informacji i pisać o "tysiącach zarażonych", którzy wrócili. Poza tym wiele osób wyjechało jeszcze przed wybuchem epidemii więc skąd mieli wiedzieć jak się sprawy potoczą? Wszyscy wracający sami zapłacili za bilety. Sprawa banalna to byłaby kwarantanna w wyznaczonych do tego ośrodkach, a nie w domach, gdzie każdy musi wracać na własną rękę. Po 14 dniach i przetestowaniu wszystkich ludzi nie byłoby żadnego problemu. Jeżeli zostawiłbyś 30 tysięcy ludzi bez pomocy to tylko świadczy o twojej mentalności prowincjonalnego ziemniaka. Rząd jedynie mógł to lepiej zrobić bez większych kosztów. Przypominam, że zawodowi kierowcy dalej jeżdżą za granicę i nie mają obowiązku kwarantanny. Wiesz ilu ich jest? W Polsce samych ciągników jest zarejestrowanych grubo ponad 500 tys. I jak kto się ma do ludzi, którzy zostali ściągani z krajów gdzie zarażeń jest mniej niż w Polsce do ludzi, którzy cały czas jeżdżą po krajach ue z zarażeniami na poziomie kilkunastu tysięcy? autor: użytkownik
    (24 marca 2020 08:43:17) Granice miały być zamknięte, a komunistyczny rząd ściąga tysiące ludzi zarażonych! Ci spragnieni zagranicznych wojaży powinni zostać tam, gdzie polecieli, a ci co mieszkają za granicą tym bardziej nie powinni mieć prawa powrotu w obecnej sytuacji. Tak banalna rzecz zatrzymałaby rozwój wirusa. autor: ruthos
    logo male