YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Drelów

Święto Babci i Dziadka trwa cały rok

22 lutego 2020 18:15:11 | autor: Anna Ostapiuk
Program artystyczny, którym drelowskie przedszkolaki uczciły swoich dziadków i babcie, wywołał falę emocji. Wiersze, piosenki i układy taneczne, gromkie sto lat i słodki tort, a przy tym możliwość wspólnego spędzenia czasu to najważniejsze czynniki, dzięki którym seniorzy znów poczuli się młodzi i jeszcze bardziej niezbędni w życiu swoich wnuków.

Dzień Babci i Dziadka w Przedszkolu Samorządowym w Drelowie, 22 lutego 2020 r.

- Uroczystość w tym roku przesunęła się o miesiąc, ale przecież Dzień Babci i Dziadka trwa cały rok i to jest najwspanialsze święto - tymi słowami powitała licznie zgromadzonych gości dyrektor Samorządowego Przedszkola w Drelowie Katarzyna Słonecka - Życzę państwu przede wszystkim zdrowia, uśmiechu na twarzy i pociechy z wspaniałych wnucząt, a tę na pewno macie, bo są naprawdę wspaniali. Przedszkolaki tego dnia dały z siebie naprawdę wszystko. Radość z występu dla ukochanych dziadków, na scenie i w barwnych kostiumach, wywoływała szerokie uśmiechy i emocje, nad którymi z trudem panowali młodzi artyści. W drelowskiej placówce obecnie uczy się 81 dzieci w czterech grupach wiekowych: Motylki, Wiewiórki, Misie i Tygryski, a do występu przygotowały je cztery wychowawczynie.

Po krótkiej sesji zdjęciowej jako pierwsza zaprezentowała się grupa Motylków. Najmłodsi złożyli seniorom wierszowane życzenia i zaśpiewali skoczne piosenki o krasnoludkach i padającym śniegu, którego niestety obecna zima pożałowała maluchom. Występ uwieńczyły gromkie brawa, a swój występ rozpoczęła niecierpliwiąca się już drużyna Wiewiórek, która zadeklamowała wywołujący salwy śmiechu wierszyk o strzelającej z łuku babci i jej małżonku dziadku, zaśpiewała trzy piosenki solo i grupowo, a show zakończyła krokami walczyka. Średniaki - Misie zainscenizowały krótkie przekomarzania sędziwych małżonków Gieni i Stefana na temat problematycznego stygnącego rosołu, zaprezentowały również wiersz i dwa układy taneczne z użyciem barwnych chust. - Kocham moją babcię, kocham mego dziadka. Ale jak im o tym powiedzieć? Może im zaśpiewać? Może im zatańczyć? - wtedy będą wiedzieć! - Na zadane sobie pytanie w krakowskim stylu i z kolorowym zawrotem głowy odpowiedziały starszaki z ekipy Tygrysków. Teksty o miłości wnucząt do babci i dziadka doskonale wpisały się w melodie znanych hitów. Dziadkowie obejrzeli również popisy taneczne w rytmie cha-cha.

Do dziecięcych życzeń dołączył Zespół Harmonijkowe Echo z Zahajek, który od lat wspiera przedszkolne inicjatywy. Wspólne Sto Lat przy symbolicznej lampce szampana podkreśliło rangę uroczystości, a jej uwieńczeniem był smaczny piętrowy tort i wspólne tańce przy dźwiękach muzyki serwowanej przez muzyków ludowych: skrzypka Piotra Struczyka, akordeonistę Michała Miturę, saksofonistę Krzysztofa Guza i Mirosława Sierockiego grającego na bębenku i harmonijce ustnej.  - Przez ostatnie trzy czy cztery lata każdego roku towarzyszymy przedszkolakom w tym ważnym dla nich dniu i umilamy czas wnusiom i ich dziadkom - wyjaśnił Piotr Struczyk - Tej uroczystości zawsze towarzyszą wspomnienia i żal, że sam nie zaznałem miłości babci, bo obie zmarły przed moim urodzeniem. Jak obserwuję, kim są wnuczkowie i babcie dla siebie, to im zazdroszczę, że jest to taka przepiękna miłość - dodał z rozrzewnieniem - A występ był cudowny, wesoły. Dzieci były takie spontaniczne, często bez żadnej tremy, co nas skłania zawsze do zadumy.

Uśmiechnięci, rozbawieni, ale i wzruszeni dziadkowie zgodnie potwierdzają, że to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie jest dla nich czymś wyjątkowym. - Uczestniczę w tak wspaniałej uroczystości po raz pierwszy, ponieważ moja wnusia Hania dopiero od tego roku chodzi do przedszkola. Mam również 17-letniego wnuczka, ale nigdy nie przeżywałam takich uroczystości, jak dzisiaj - mówiła wzruszona babcia Stanisława - Dzieci są wspaniale przygotowane, wesołe, miały piękne występy, bardzo mi się tu podobało. Kiedyś moja córka chodziła do tego przedszkola, a teraz wnuczka. Wracają wspomnienia, choć w moich czasach nie było tak uroczyście obchodzonego święta babci i dziadka. Kiedyś mogliśmy tylko złożyć życzenia, pocałować i przytulić. O tym, że nawet te drobne gesty nie zawsze były możliwe, przypomniał dziadek Stanisław, który dwukrotnie już podziwiał popisy małego Szymona - Na myśl zawsze przychodzą własne babcie i dziadkowie, często ich wspominamy. Nie pamiętam momentu bycia wnukiem, ponieważ moi dziadkowie wcześnie zmarli. Sam mam wnuki i to są dla mnie zupełnie nowe wrażenia. Gdy byłem małym chłopcem to nie było święta babci i dziadka, czasem obchodzony był dzień dziecka. 

Warto przypomnieć, że w Polsce oficjalnie zaczęto organizować Dzień Babci od 1966 r., za sprawą warszawskiego "Expresu Wieczornego", który wcześniej podchwycił ideę uhonorowania seniorek, przypominając o wydarzeniu z 1964 r.. Wtedy to, dokładnie 21 stycznia, występującej w Poznaniu gwieździe kina i teatru Mieczysławie Ćwiklińskiej w dniu jej imienin życzenia złożył dziennikarz Ryszard Danecki z „Expressu Poznańskiego”, wręczając jednocześnie tort i kwiaty z zapewnieniem, że to właśnie z okazji świętowanego w tym mieście Dnia Babci.

Przedszkolaki rosną, część z nich wkrótce opuści placówkę rozpoczynając naukę w szkole. Ich dziadkowie po raz ostatni uczestniczą w uroczystości i nie ukrywają, że już teraz przepełnia ich uczucie smutku i nostalgii. - Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam tu być z wnuczką już trzeci raz. Jest też troszeczkę taki smutek, że to już ostatni raz, bo wnuczka od września pójdzie do pierwszej klasy. To naprawdę sympatyczne wydarzenie, podczas którego bardzo miło spędza się czas. Jest to na pewno bardzo duża zasługa pań, które z dziećmi na co dzień pracują i przygotowują ten spektakl - podkreśla babcia Teresa towarzysząca tego dnia wnuczce Oliwce. - Dzieci są takie wesołe, pięknie tańczą, każdy jest zadowolony, i babcie i dziadkowie. W tej pięknej uroczystości biorę udział już po raz czwarty !- mówi z dumą babcia Danuta, która również podziwiała po raz ostatni przedszkolny występ wnuczka Adasia.

Odbywająca się tego dnia uroczystość, która ze względu na wczesne ferie i wielu chorujących przedszkolaków odbyła się miesiąc po ogólnopolskim Dniu Babci i Dziadka, po raz kolejny stała się ważnym wydarzeniem w życiu seniorów. To doskonała okazja do spotkania osób, z którymi kontakt na co dzień bywa utrudniony ze względu na zdrowie, odległość, pracę lub obowiązki rodzinne. To kilka godzin spędzonych w doborowym towarzystwie  i  przyjemnej atmosferze, możliwość odświeżenia znajomości, nawiązania nowych relacji i rozmów na ciekawe tematy. - Kiedyś nie było przedszkola, takie inicjatywy nie były eksponowane zewnętrznie. Dnia babci i dziadka nie było w naszej tradycji, a przecież dziadkowie zawsze się nami opiekowali. Jestem tu już po raz drugi. Przedszkolanki bardzo się w to angażują, widzę, jak bardzo są aktywne. Jest bardzo miło, dziadkowie z całego środowiska mogą się w tym dniu spotkać i porozmawiać - podkreśla towarzyszący wnukowi dziadek Marian.

- To już nasze coroczne duże wydarzenie, które organizujemy od kilku lat w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie. Myślę, że wszyscy są zadowoleni, bo to jest tak wspaniałe święto, że zawsze sama się wzruszam. Bo chyba nie ma piękniejszego dnia niż Dzień Babci i Dziadka! - podsumowała przedszkolną inicjatywę dyrektor Katarzyna Słonecka.


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (23 lutego 2020 17:58:05) Dzień babci i dziadka Bardzo fajna impreza. Czekamy na kolejny rok. autor: Magda
    logo male