YouTube Facebook fotogalerie
reklama
Region

Szkoły gotowe na przyjęcie uczniów

28 sierpnia 2020 23:03:49 | autor: Anna Ostapiuk
Choć sytuacja nadal zmienia się jak w kalejdoskopie, dyrektorzy szkół deklarują gotowość do rozpoczęcia nauczania stacjonarnego w reżimie sanitarnym Covid-19. We wtorek uczniowie powędrują na rozpoczęcie roku, które w zależności od możliwości placówki odbędzie się w zróżnicowany sposób.

1 września zabrzmi dawno niesłyszany dzwonek zapowiadający rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021. Tym samym uczniowie, którzy od sześciu miesięcy pozbawieni byli możliwości edukacji stacjonarnej, rozpoczną nauczanie w placówkach, z zachowaniem reżimu sanitarnego Covid-19. Dyrektorzy szkół usytuowanych na terenie gmin Drelów i Międzyrzec Podlaski deklarują gotowość do podjęcia tradycyjnego kształcenia, a w razie potrzeby tzw. edukacji hybrydowej.

W niektórych szkołach, zwłaszcza posiadających przestrzenne sale gimnastyczne, m.in. w Drelowie i Dołdze, uroczyste rozpoczęcie roku zaplanowano na świeżym powietrzu, a przy braku sprzyjającej pogody, na terenie obiektów sportowych. - Sądzę, że po tak długiej nieobecności uczniów, krótkie uroczyste powitanie powinno się odbyć. Potem uczniowie przejdą do klas, przy czym uczniowie klas pierwszych udadzą się tam z rodzicami - wyjaśnia Dorota Sawczuk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Drelowie. W mniejszych placówkach zadecydowano o zorganizowaniu spotkań uczniów z wychowawcami bezpośrednio w klasach. Jednym z rozwiązań jest przeprowadzenie rozpoczęcia roku szkolnego poprzez szkolny radiowęzeł. W obu przypadkach zostanie zachowany dystans społeczny, a uczniowie, rodzice i nauczyciele zadbają o ograniczenie ryzyka zarażenia, z którym wiąże się bliski kontakt wielu osób. - W większości szkół na terenie gminy nie przewidujemy uroczystości związanych z rozpoczęciem roku. Chcemy, by odbyło się to jak najbardziej sprawnie i bezpiecznie - zapewnia kierownik referatu oświaty gminy Międzyrzec Podlaski Marta Cybulska-Demczuk. - Dyrektorzy indywidualnie dopasowują rozpoczęcie do możliwości swojej szkoły oraz oczekiwań rodziców. Zaplanowano spotkania o różnych godzinach, w niektórych przypadkach bez wejścia do klas.

W szkołach rozpocznie się tradycyjne nauczanie stacjonarne, jednocześnie nauczyciele przygotowują się do możliwości wystąpienia potrzeby edukacji dwufazowej, tzw. hybrydowej lub zdalnej. Podczas nauki w klasach uczniowie nie będą nosić maseczek, będą do tego jednak zobowiązani przebywając w przestrzeniach wspólnych, jeżeli dojdzie do mieszania grup. Według zebranych w obu gminach informacji, jeśli na korytarzu będzie przebywała tylko jedna klasa, dzieci nie będą potrzebowały osłon. Będą one obowiązywały m.in. we wspólnych łazienkach i szatniach. Szkoły zostały wyposażone w środki dezynfekcyjne, maseczki i przyłbice. Pojawią sie również bezdotykowe termometry. - Jeśli wystąpi przypadek zarażenia na terenie szkoły, mamy obowiązek odizolować dziecko, które zachorowało. Jeśli sanepid zadecyduje o zamknięciu oddziału, nastąpi edukacja zdalna. Może wystąpić też możliwość edukacji hybrydowej, to znaczy, że lekcja będzie prowadzona w sali dla części dzieci i będzie udstępniona poprzez narzędzia multimedialne dla uczniów przebywających w domach - tłumaczy inspektor oświaty gminy Drelów Magdalena Kiryluk. - Jesteśmy przygotowani mentalnie, merytorycznie i sprzętowo. Jesteśmy gotowi na różne rozwiązania - zapewnia Cybulska-Demczuk.

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (2 września 2020 21:37:22) Te niby zabezpieczenia w szkołach to istna żenada. Rzucili dzieci i nauczycieli na rzeź... i czekają co będzie. A minister spakował walizki pełne .... i pływa sobie i się śmieje z narodu. autor: gość
    (31 sierpnia 2020 08:12:21) Nie ich wina Przecież to nie decyzje nauczycieli. autor: Mieszkaniec
    (30 sierpnia 2020 12:05:06) Następna banda nierobów, tak jak lekarze. autor: joood
    (30 sierpnia 2020 11:37:16) A dlaczego dzieci nie mają laptopów? Przecież Donald Tusk obiecywał, że każde dziecko dostanie laptopa. Kłamał? autor: gość
    (30 sierpnia 2020 10:54:51) Nauczyciele czekają na ponowne zamknięcie. W sumie trudno się im dziwić.Jak było 10 przypadków dziennie to PIS zamykał szkoły jak jest 1000 to otwiera. Osobliwa logika, prawie jak z amerykańskiego filmu poświęćmy jednostki dla ratowanie milionów. autor: Gość
    (30 sierpnia 2020 09:41:15) . Nauczyciele czekają???? Tak samo jak matka czeka kiedy zadziała panadol! autor: KM
    (29 sierpnia 2020 14:36:22) szkoły będą epicentrum zarażeń Szkoły będą się wykruszać, w sumie dobrze że zaczęli stacjonarnym nauczaniem, bo komputerów i laptopów oraz dostępu do internetu jak nie było tak nie ma co trzecie dziecko. Minister liczy że za 500+ rodzice kupią sprzęt na jesień. Nauczycielki jak kozły ofiarne czekają aż ktoś się zarazi w szkole. Starsi nauczyciele pouciekali albo na emeryturki albo na urlopy roczne dla poratowania zdrowia. Co to będzie ...co to będzie...najgorzej jak dzieciak przyniesie bezobjawowo wirusa do domu i pozaraża dziadków...nie nadążą grzebać, bo leków i respiratorów dla wszystkich nie wystarczy...a szczepionki nie widać. autor: minister opóźniony
    (29 sierpnia 2020 11:04:19) daje 2 tygodnie jak szkoły będą zamknięte, nieudaczniki z pis-u nic nie zrobili aby przygotować szkoły a ich do niedawna minister zdrowia pływa sobie z zaprzyjaźnionym milionerem jachtem dookoła hiszpani i wydaje kasę co zarobił na maseczkach i respiratorach, ale tzw suweren nie ma o tym pojęcia bo nie mówią o tym w tvp info i tv trwam autor: gość
    logo male