YouTube Facebook fotogalerie
reklama
miasto Międzyrzec Podlaski

Uwolnili szafy w myśl zasady "zero waste"

5 grudnia 2019 09:56:20 | autor: Justyna Madan
Akcja "uwalniania szafy" z nieużywanych, niepotrzebnych ubrań, popularna w Polsce już od jakiegoś czasu, po raz pierwszy zawitała do Międzyrzeca Podlaskiego.

#SZAFING - Uwolnij szafę w Międzyrzecu (fot. Magdalena Pepa)

W sobotę, 30 listopada, można było przede wszystkim sprzedać lub wymienić ubrania, ale także nauczyć się czegoś pozytywnego. Organizatorzy liczą, że nie skończy się na jednorazowej imprezie.

Inicjatorem wydarzenia był międzyrzecki Urząd Miasta. Głównym powodem organizacji wydarzenia było promowanie ochrony środowiska i tzw. idea "zero waste", ponieważ tak naprawdę niemal wszystko można wykorzystać ponownie, zwłaszcza ubrania i tkaniny, z których można stworzyć coś zupełnie nowego zamiast kupować kolejne, niepotrzebne rzeczy.

Poza tym, że 30 listopada w Pałacu Potockich można było sprzedać lub wymienić się używanymi ubraniami, butami, torebkami czy innymi dodatkami, odbyły się również warsztaty szycia ekotoreb ze starych zasłon oraz woreczków z firan, które poprowadziła Aleksandra Panasiuk, właścicielka firmy „Spódniczanka”. Gościem specjalnym była Aleksandra Majczyna, projektantka i stylistka pochodząca z Częstochowy,  właścicielka marki MAIKO czyli Mama i Kobieta, organizatorka pokazów mody, sesji zdjęciowych i targów mody.

- Jako właścicielka firmy odzieżowej Spódniczanka, która ceni sobie ideę less waste postanowiłam wziąć udział w tym wydarzeniu i poprowadzić warsztaty szycia ekotoreb z materiałów z recyklingu (stare zasłony, pościel). Zainteresowanie było bardzo duże i mimo, że byłyśmy we dwie ustawiła się spora kolejka do szycia. Warsztaty trwały tyle, ile całe wydarzenie, czyli 4 godziny  - cieszy się Aleksandra Panasiuk. - Uwalnianie szafy miało pomóc w wymianie odzieży, z której już nie korzystamy, a która może jeszcze posłużyć innym osobom. Chcieliśmy także zwrócić uwagę na ideę zero waste.

Aleksandra Majczyna wyjaśnia, że trzeba mniej kupować, do zakupów podchodzić bardziej rozsądnie, nie wpadać w konsumpcjonizm i starać się używać rzeczy tak, aby je jak najmniej niszczyć. - Warto czytać metki ubrań, zastanowić się jak daną rzecz wyprać, aby służyła nam nawet parę lat, znaczenie ma nawet proszek i płyn do prania. Ubrania lepiej jest wieszać na wieszakach,  to są istotne aspekty, aby przedłużyć ich życie - o zero waste opowiada Aleksandra Majczyna. - Bardzo duży wpływ na ekologię ma kupowanie z drugiej ręki, zachęcam do kupowania w second handach. Myślę o tym co jest mi w danej chwili potrzebne i czy dana rzecz jest wartościowa.

Jak podkreśla pani Aleksandra, to ważne aby nie wyrzucać rzeczy do kosza, a dać im drugie życie. Jak tłumaczy, zero waste to styl życia, który generuje jak najmniejszą ilość odpadów. - Chciałyśmy, wraz z Martą Muszyńską z Urzędu Miasta aktywizować Międzyrzeczanki, ale oczywiście panów również zachęcałyśmy do udziału, jednak zazwyczaj to kobiety kupują sporo ubrań i w zależności czy zmienia się rozmiar czy rzecz się nudzi, kupujemy więcej. To naturalne, że chcemy ładnie wyglądać, ale nie wiemy co robić z rzeczami, których już nie nosimy - mówi. - Trzeba mieć przede wszystkim dobrze zorganizowaną szafę, najlepiej wszystko z niej wyrzucić i dokładnie przejrzeć rzeczy, zastanowić się czy faktycznie jeszcze nam posłużą. Trzeba zrobić szczery rachunek sumienia czy faktycznie potrzebuję sukienki, która ma 3 lata, czy do niej schudnę? Serdecznie zachęcam do sposobu "jedno ubranie na jednym wieszaku", to pomaga wprowadzić porządek, łatwiej zdecydować w co się ubrać, przestaje istnieć problem "nie mam w co się ubrać".
Podczas sobotniego spotkania Aleksandra Majczyna opowiadała o swojej pasji i świadomej modzie, a także przygotowała stylizacje chętnym uczestniczkom. Pomimo ograniczonego czasu, metamorfozy się udały, a projektantka podkreśla, że lubi pracować na nieoszlifowanym diamencie. - Zdecydowanie mogę powiedzieć, że impreza należy do udanych, my cały czas jesteśmy jeszcze tam myślami, dzisiaj sortowałyśmy ubrania do oddania - opowiada pani Aleksandra i dodaje, że dużym zainteresowaniem cieszyła się również wystawa i warsztaty. - Moim zdaniem powinno być wiele edycji, nie zostawimy tak tego i nie pożegnamy się z tą imprezą. Nasze głowy są pełne pomysłów. Aktywizacja i uświadamianie mają bardzo duży wpływ na społeczeństwo. Tutaj nikt nikogo na siłę nie przyciągnie i nie każe zmieniać nawyków, takie nawyki zmienia się latami, ale warto uczestniczyć w takich imprezach i zdobywać nowe doświadczenie.

Ten dzień można było wykorzystać pożytecznie na bardzo wiele sposobów. Podczas całego wydarzenia prowadzona była zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację Magdy Siłuszyk. Rzeczy niesprzedane zostaną przekazane organizacji "Ubrania do oddania".
 


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    logo male