YouTube Facebook fotogalerie
reklama
Region

Zdalne egzekwowanie wiedzy?

19 czerwca 2020 23:10:22 | autor: Anna Ostapiuk
Wyjątkowa sytuacja, z jaką w dobie epidemii zmierzyła się oświata, obnażyła szereg problemów dotykających zarówno przekazujących wiedzę, jak i jej odbiorców.

edukacja w dobie epidemii (fot. RPO, https://www.rpo.gov.pl/)

Zobacz wyniki ankiety (formularz na końcu tekstu)

Nierówna walka z edukacją zdalną stała się nie lada wyzwaniem, co podkreślają zarówno rzuceni na głęboką wodę nauczyciele, jak i oczekujący wsparcia rodzice. Czy edukacja zdalna to tylko zdalne egzekwowanie wiedzy? Podsumowania niestacjonarnych metod kształcenia i różnych efektów tej pracy, planów wdrożenia niezbędnych narzędzi diagnozowania poziomu nauczania oraz próby wyciągnięcia wniosków na przyszłość podjęli się przedstawiciele każdej ze stron.

Jolanta Misiak, dyrektor Wydziału Pragmatyki Zawodowej i Analiz Kuratorium Oświaty w Lublinie
Najwięcej zapytań ze strony nauczycieli, ale i rodziców, pojawiało się bezpośrednio po zawieszeniu zajęć w szkołach w związku z zapobieganiem rozprzestrzeniania się pandemii. Dotyczyły one przede wszystkim samej organizacji nauczania na odległość, przy czym np. rodzice zgłaszali przede wszystkim problemy związane z tzw. higieną pracy dziecka (to, że uczeń spędza kilka godzin przed komputerem) czy fakt, że nauczyciele np. nie konsultują ze sobą ilości wprowadzanego materiału, ilości zadań domowych, stopnia ich trudności oraz czasochłonności. Pytania i zastrzeżenia dotyczyły ponadto zdarzających się przypadków wystawiania uczniom ocen, choć ówczesne przepisy w tym zakresie nie odnosiły się jeszcze do takiej formy nauczania. Dużym problemem było również utożsamianie zdalnej edukacji z e-learningiem - choć i teraz często te pojęcia są mylone. Od momentu, kiedy w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej określono zasady prowadzenia nauczania na odległość i stworzono możliwość oceniania i klasyfikowania uczniów (przepisy będą obowiązywały od 25 marca 2020 r. do końca roku szkolnego), uregulowano jednocześnie te zagadnienia, które budziły najwięcej wątpliwości. Rady pedagogiczne (dyrektor wraz z nauczycielami) zostały zobowiązane do takiej organizacji pracy, na jaką im pozwalają wszystkie okoliczności w danej szkole - zarówno te kadrowe, jak i sytuacja domowa uczniów oraz dostępność do określonych mediów, które można w nauczania zdalnym wykorzystać. Aby wspomóc pracę nauczycieli i uczniów w nowych dla nich warunkach resort edukacji przygotował też poradnik zawierający wskazówki oraz inspiracje, jak prowadzić nauczanie na odległość – do wykorzystania nie tylko przez nauczycieli i dyrektorów, ale również rodziców i uczniów (⇒poradnik). Lubelski Kurator Oświaty i Lubelskie Samorządowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli również podjęli działania wspierające dyrektorów i nauczycieli w realizacji zadania związanego ze zdalnym nauczaniem udostępniając m. in. listę konsultantów, doradców i specjalistów, którzy są gotowi wskazać wszystkim, którzy tego wsparcia potrzebują, możliwe rozwiązania w tym zakresie (⇒lista). Kierowane do kuratorium skargi i interwencje na realizację zdalnej edukacji są incydentalne: dotychczas z powiatu bialskiego wpłynęła tylko jedna skarga od rodziców dotycząca tego problemu; została ona przekazana do rozpatrzenia według właściwości do dyrektora szkoły (zgodnie z przepisami nadzór nad pracą nauczycieli sprawuje dyrektor danej placówki), który poinformował Lubelskiego Kuratora Oświaty o sposobie załatwienia tej sprawy. Inne sygnały dotyczące nieprawidłowości przebiegu zdalnej nauki zgłaszano telefonicznie, głównie na początku wprowadzenia ograniczeń w funkcjonowaniu szkół i placówek związanych z ogłoszeniem na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego. Były to incydentalne przypadki. Monitorując sytuację w szkołach możemy stwierdzić, że placówki w województwie lubelskim prawidłowo realizują obowiązki wynikające z zadania prowadzenia edukacji zdalnej i wykorzystują (w większości) zarówno możliwości prowadzenia zajęć online, jak i inne formy komunikacji. Jako przykłady mogę podać m. in.: korzystanie z udostępnionej zintegrowanej platformy edukacyjnej: https://epodreczniki.pl/, programy telewizji publicznej i audycje radiowe, podręczniki, ćwiczenia, karty pracy, które uczeń już posiada (co ważne - wydawcy zrzeszeni w  Sekcji Wydawnictw Polskiej Izby Książki przygotowali i udostępnili materiały i narzędzia dydaktyczne bezpłatnie), drukowanie przez szkołę materiałów dla uczniów i wykładanie ich we wskazanym miejscu do odbioru przez rodziców, dzienniki elektroniczne, pocztę elektroniczną, materiały edukacyjne na portalach edukacyjnych i stronach internetowych wybranych instytucji kultury i urzędów, lekcje online, stronę internetową szkoły, kontakt telefoniczny z nauczycielem, „okienko” w szkole do odbioru prac uczniów, dostarczanie wydrukowanych materiałów do ucznia czy też inne sposoby wskazane przez dyrektora szkoły w porozumieniu z nauczycielami i przy wsparciu organu prowadzącego. Organizacja nauczania zdalnego na pewno jest dla wszystkich wymagająca (co nowe i dla uczniów, i dla rodziców i dla nauczycieli) i w realizacji tego procesu możemy obserwować zarówno przykłady praktyk dobrych, jak również przykłady błędów czy zaniechań, ale z drugiej strony - pytania, uwagi czy skargi kierowane do kuratorium na organizację nauczania dotyczyły również i tej tradycyjnej, klasowo-lekcyjnej formy kształcenia. I zapewniam, że było ich więcej.

Zbigniew Kot, burmistrz miasta Międzyrzec Podlaski
Nowa sytuacja, w jakiej znalazły się międzyrzeckie przedszkola i szkoły, stała się dla środowiska oświatowego przede wszystkim wyzwaniem, z którym z chwili na chwilę wszyscy musieliśmy się zmierzyć, przeorganizowując dotychczasowe działania. Nowe akty prawne, liczne wytyczne instytucji państwowych były na bieżąco analizowane, wdrażane przez dyrektorów szkół i monitorowane przez organ prowadzący. Pojawiające się sygnały o różnorodnych trudnościach i problemach były na bieżąco rozwiązywane w miarę posiadanych sił i środków. Zakupiliśmy m.in. płyny do dezynfekcji i środki ochrony osobistej, a z programu zdalna szkoła sprzęt informatyczny, który został użyczony szkołom i wykorzystany do organizacji pracy zdalnej. Wynagrodzenia dla nauczycieli nie uległy zmianie z wyjątkiem dodatku za warunki pracy, który zostanie niebawem wypłacony z wyrównaniem po otrzymaniu zleconej opinii prawnej w tej sprawie. Bardzo dobrze układała się współpraca z dyrektorami szkół. Organizowane spotkania służyły omawianiu bieżącej sytuacji, modyfikacji prowadzonych przez szkoły działań, ich ulepszaniu i usprawnianiu w rożnych obszarach. W związku z wypowiedziami Ministra Edukacji Narodowej w kontekście nowego roku szkolnego realizowanego poprzez pracę zdalną, musimy być jeszcze lepiej przygotowani jak obecnie. W szkołach planowane są spotkania pod kątem oceny skuteczności prowadzonych działań, jak również wprowadzania jednolitych standardów w wykorzystywaniu narzędzi informatycznych będących w posiadaniu poszczególnych szkół. Korzystając z okazji, składam serdeczne podziękowania dyrektorom, nauczycielom, uczniom i ich rodzicom za wsparcie i zrozumienie jakie sobie wszyscy wzajemnie udzielaliście w nowej, niezamierzonej rzeczywistości. Przed Wami wakacje na które w pełni zasłużyliście - radosnego i bezpiecznego wypoczynku.

Piotr Kazimierski, wójt gminy Drelów
W poszczególnych szkołach są grupy nauczycieli, którzy zawsze z tego słynęli, że solidnie przykładają się do pracy, zarówno w systemie stacjonarnym jak i zdalnym. Nie otrzymaliśmy żadnych słów krytyki odnośnie obecnej pracy nauczycieli. Wcześniej owszem, czasem docierały do mnie skargi odnośnie niektórych nauczycieli i ich umiejętności wdrożenia wiedzy u uczniów, a teraz – i jest to ciekawym zjawiskiem – radzą sobie świetnie. Okazuje się, że w niektórych przypadkach sytuacja wynikała z problemu utrzymania dyscypliny. System zdalny sprawę poprawił. Nasuwa się wniosek, że to nie brak merytorycznych umiejętności nauczyciela powoduje, że są słabe wyniki, tylko brak zdyscyplinowania grupy. Przez Internet łatwiej jest tym nauczycielom wyegzekwować wiedzę. W ostatnich miesiącach uczniom odebrano szansę zdobywania wiedzy w normalnym trybie, na lekcjach i w obecności nauczyciela. Poziom wiedzy zweryfikuje tak naprawdę życie. My, jako samorząd, musimy się zastanowić, jak wręczyć nagrody za osiągnięcia. Mamy nagrody pieniężne i stypendium wójta. Musimy zastanowić się z dyrektorami szkół nad formą zakończenia tego wyjątkowego roku szkolnego. Prawdopodobnie dzieci wraz z rodzicami będą się do nas na bieżąco zgłaszać. 

Krzysztof Adamowicz, wójt gminy Międzyrzec Podlaski
W szkołach na terenie Gminy Międzyrzec Podlaski od 25 marca 2020 roku wprowadzone zostało zdalne nauczanie. Z chwilą podania przez MEN informacji o jego uruchomieniu dyrektorzy szkół przeprowadzili diagnozę dotyczącą posiadania przez uczniów sprzętu komputerowego, a następnie wypożyczyli uczniom, którzy zgłosili potrzeby, sprzęt niezbędny do uczestnictwa w nowej formie nauki. Gmina Międzyrzec Podlaski zakupiła 60 laptopów w ramach realizacji programów rządowych Zdalna Szkoła i Zdalna Szkoła Plus, które zostały przekazane dyrektorom szkół w kwietniu i maju. Wcześniej, w ramach realizowanego przez Gminę Międzyrzec projektu Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu w województwie lubelskim 75 komputerów trafiło do uczniów z terenu gminy. Ponadto Wsparcia udzieliło również Województwo Lubelskie, które przekazało 13 tabletów, które trafiły przede wszystkim do uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Tuliłowie. Zdalne nauczanie w szkołach prowadzonych przez Gminę Międzyrzec Podlaski, prowadzenie spotkań zespołów nauczycieli, a także spotkań członków rad pedagogicznych umożliwiły liczne szkolenia nauczycieli w zakresie stosowania nowoczesnych technologii, jak również wprowadzony w tym roku szkolnym we wszystkich placówkach dziennik elektroniczny.

O ocenę mijającego okresu zapytaliśmy dyrektorów okolicznych szkół, zadając im następujące pytania:

1. Jak ocenia Pan/Pani zaangażowanie kadry nauczycielskiej w przygotowywanie materiałów, korzystanie z dostępnych możliwości technicznych do kontaktowania się z uczniami i weryfikowanie wiedzy przekazanej w trakcie edukacji zdalnej? Czy nauczyciele korzystali z możliwości "wyjścia" ponad stawiane im odgórne wymagania? Czy i jakie otrzymali wsparcie w przypadku braku znajomości aplikacji lub urządzeń?
2. Jak ocenia Pan/Pani zaangażowanie uczniów i ich systematyczność? W jaki sposób zdobyta przez nich wiedza zostanie zweryfikowana w przyszłym roku szkolnym i w jaki sposób można będzie uzupełnić braki?
3. Jak ocenia Pan/Pani współpracę na linii: nauczyciel - rodzic, w tym wsparcie dwóch stron w przygotowanie ucznia? Proszę odnieść się do opinii zgłaszanych przez rodziców, że spadł na nich ciężar obowiązków przekazania wiedzy i to od ich umiejętności/kompetencji/wiedzy w dużym stopniu zależeć będzie poziom wiedzy ich dzieci.
4. Czego mogą się spodziewać rodzice wobec zbliżającego się końca roku szkolnego i zapowiadanej edukacji zdalnej wraz z początkiem przyszłego? Jak szkoła zaplanowała zakończenie roku szkolnego, wręczenie świadectw i nagród rzeczowych?

Janusz Oksiejuk, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. K. Makuszyńskiego w Rzeczycy
Kadra Publicznej Szkoły Podstawowej w Rzeczycy zaangażowała się w pełni w nauczanie zdalne. Nauczyciele naszej szkoły prowadzili lekcje wykorzystując różnego typu możliwości techniczne. Korzystano zarówno z pomocy programów do wideokonferencji  np. Zoom, Teams oraz wykorzystując możliwości e-dziennika, podręczniki i karty pracy uczniów w wersji papierowej, materiały edukacyjne (e-booki, epodręczniki, również te wskazywane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej), inne zasoby edukacyjne, prywatną pocztę elektroniczną i telefony prywatne. Dla uczniów kl.1-8 zorganizowano konsultacje z nauczycielami w budynku szkoły. Nauczyciele rozumiejąc trudną sytuację rodziców swoją wiedzą wsparli nie tylko uczniów, ale ich opiekunów pomagając zniwelować techniczne bariery nauczania zdalnego. Dzięki ich wysiłkom, rodzicom udało się zadbać o odpowiedni sprzęt, dostęp do internetu i zainstalować odpowiednie oprogramowanie potrzebne do tego typu pracy. Systematycznie monitorowali efekty swoich działań. Mogę stwierdzić, że rodzice doceniają naszą pracę, widzą wysiłek wkładany w dostosowanie się do nowych metod prowadzenia lekcji. Kadra pedagogiczna naszej szkoły nie chce obarczać odpowiedzialnością za proces nauczania rodziców uczniów, stara się robić wszystko, aby wywiązać się ze swojej roli. Nieustannie poszukuje rozwiązań na rynku cyfrowym. Uczestniczy w szkoleniach oferowanych przez wydawnictwa pedagogiczne i instytucje zajmujące się doskonaleniem nauczycieli. Nauczyciele wymieniają się między sobą informacjami i uwagami na temat aspektów swojej pracy w nauczaniu zdalnym. W ten sposób wypracowują korzystne dla siebie i swoich uczniów metody pracy. Nauczyciele zdają sobie sprawę z trudnej sytuacji rodziców uczniów, z uwagi na to współpracują z uczniami i ich opiekunami nie tylko w godzinach pracy szkoły. Swój czas dostosowują do potrzeb i możliwości rodziców wychowanków. Często udzielają wskazówek i konsultacji w godzinach wieczornych, a także zdarza się w dni wolne od nauki szkolnej. Z własnej inicjatywy kontaktują się z rodzicami i uczniami telefonicznie dbając aby w ten sposób zachęcani i monitorowani uczniowie nie stracili motywacji do nauki i systematycznie wykonywali zadania. Dbali również o zaspokajanie potrzeb emocjonalnych swoich wychowanków. Wiemy, że nie zastąpi to kontaktu osobistego nauczyciela z uczniem. Mamy nadzieję, że we wrześniu wszystko wróci do normy i podczas nauki tradycyjnej uda się nadrobić wszystkie braki. Nauczyciele zaplanują odpowiednie narzędzia do przeprowadzenia diagnoz poziomu nauczania i na podstawie jej efektów zaplanują pracę w nowym roku, tak aby uzupełnić luki w wiedzy i umiejętnościach naszych uczniów. Szkoła nie planuje uroczystości zakończenia roku szkolnego 2019/2020. Uczniowie klasy ósmej otrzymają świadectwa w piątek 26 czerwca, a pozostali będą odbierać je w sekretariacie sukcesywnie przez okres wakacji. Wręczanie nagród i podziękowań planujemy we wrześniu.

Elżbieta Łaziuk, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. K. Krysińskiego w Rudnikach
Wysoko oceniam zaangażowanie kadry nauczycielskiej w przygotowywanie materiałów, korzystanie z dostępnych możliwości technicznych do kontaktowania się z uczniami i weryfikowanie wiedzy przekazanej w trakcie edukacji zdalnej. W początkowym okresie zdalnego nauczania wykorzystywaliśmy głównie pocztę elektroniczną, następnie został wdrożony dziennik elektroniczny oraz  platforma Office 365/ Microsoft Teams do prowadzenia zajęć on–line dla całej szkoły, która umożliwiła przydzielanie zadań grupom uczniów, odsyłanie wyników pracy, ocenianie, udostępnianie materiałów, kontakt z klasą w formie czatu. Nauczyciele wykorzystywali różnorodne metody i techniki kształcenia na odległość, z uwzględnieniem specyfiki nauczanego przedmiotu. Na lekcjach informatyki uczniowie pracowali z podręcznikiem, z programami takimi jak: Scratch, Pivot Animator, GIMP, MS Wpord, MS Excel, MS PowerPoint, język programowania C++, Python, kartą pracy, wykorzystywano materiały edukacyjne zamieszczone na YouTube. Z innych przedmiotów działania w ramach zdalnego nauczania prowadzone były w poszczególnych klasach często poprzez lekcje on-line (na platformie Discord oraz Microsoft Teams), przez komunikator Skype, dziennik elektroniczny, komunikację poprzez pocztę elektroniczną, aplikację Messenger (utworzone zespoły klasowe), itp. Ponadto wdrażali inne rozwiązania wspomagające zdalną komunikację i naukę (prezentacje multimedialne, ćwiczenia i zadania interaktywne, filmy edukacyjne), np. korzystanie z platformy edukacyjnej e-podręczniki.pl, aplikacji: quizlet, wordwall, Genia.ly, eduelo, materiałów zamieszczanych na stronach Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Okręgowych Komisji Egzaminacyjnych, materiałów z wydawnictwa (nowaera.pl/nauka zdalna). Nauczycie i wychowawcy wielokrotnie poruszali z podopiecznymi tematy dotyczące higieny ciała i umysłu, odpowiedzialności za własną edukację, organizacji czasu podczas nauczania zdalnego oraz kultury zachowania w sieci, ze zwróceniem uwagi na przestrzeganie zasad RODO. Sprawdziany i kartkówki często były tworzone w aplikacji internetowej Testportal. Nauczyciele, wychowawcy rozwiązywali indywidualnie problemy techniczne, które pojawiały się po stronie uczniów. Pedagog szkolny wspierał rodziców i uczniów w tym trudnym okresie. Uczniowie systematycznie brali udział w lekcjach on-line, łączyli się bez większych problemów, byli aktywni, wykonywali pracę na miarę swoich możliwości, przesyłali zdjęcia z zadaniami domowymi. Uczniowie przesyłali prace domowe na e-maila albo na platformę Teamsa. Nauczyciele otrzymywali zdjęcia ich samych ze swoimi wytworami, hodowlami, zajęciami z w-f. Podczas nauki zdalnej otrzymywali informację zwrotną dotyczącą wykonywanych zadań, oceniani byli na bieżąco według podawanych kryteriów. Realizacja tematów w poszczególnych klasach była zgodna z obowiązującym tygodniowym rozkładem zajęć oraz programem nauczania. Zadane prace w większości przychodziły systematycznie i w ilości takiej jaką zadał nauczyciel. W młodszych klasach widać było wkład pracy nie tylko dziecka, ale i rodzica. Jeżeli wrócimy do szkoły we wrześniu, to poświęcimy czas na zweryfikowanie wiedzy uczniów, powtórzenie i utrwalenie niektórych treści programowych. Liczba godzin poświęcona na utrwalenie wiedzy będzie zależała od specyfiki przedmiotu. Na pewno nauczyciele będą w dalszym ciągu dokonywać modyfikacji programów nauczania. To nowa sytuacja dla nas wszystkich i wszyscy uczymy się nowego podejścia do kwestii e-edukacji. Pojawiają się różne wnioski i różne opinie, czy ilość przekazywanych tą drogą materiałów do realizacji jest zbyt duża czy zbyt mała, zadania są zbyt łatwe czy zbyt trudne. To też kwestie indywidualne związane ze stylem pracy poszczególnych nauczycieli wobec braku wyznaczonych standardów w tym zakresie. W wielu szkołach, szkolni specjaliści służą Rodzicom i Uczniom wsparciem w tej trudnej sytuacji. Bardzo dobrze oceniam współpracę z rodzicami. Wychowawcy, nauczyciele byli w stałym kontakcie z rodzicami uczniów (rozmowy telefoniczne, wiadomości tekstowe, kontakt przez dziennik elektroniczny i pocztę), a wszelkie sugestie i prośby od rodziców były na bieżąco analizowane. Główne problemy, które pojawiły się w związku z nowym sposobem nauczania dotyczyły możliwości dostępu niektórych uczniów do sprzętu komputerowego czy Internetu, lub w przypadku rodzin wielodzietnych ograniczona możliwość dostępu do komputera oraz zapewnienia odpowiednich warunków do pracy w domu. Szkoła użyczyła laptopów uczniom, którzy potrzebowali takiego wsparcia. Otrzymaliśmy wsparcie ze strony Gminy Międzyrzec Podlaski, która doposażyła szkołę w nowe laptopy do nauki zdalnej. Niektórzy rodzice nie mogą poświęcić wystarczająco dużo czasu na pracę z dzieckiem ze względu na pracę zawodową lub wykonywanie w tym samym czasie pracy zdalnej, do której potrzebowali dostępu do komputera w tym samym czasie co dziecko. Byliśmy informowani przez rodziców, że prace będą odesłane w późniejszym terminie. Na pewno duże było zaangażowanie rodziców w wykonywanie zadanych prac, zwłaszcza w oddziałach przedszkolnych, czy kl. I – III, kiedy dzieci mają jeszcze trudności w samodzielnej pracy, w planowaniu nauki, czy znajomości różnych metod uczenia się  i oczekują wsparcia najbliższych.  Do dyspozycji byli też nauczyciele. Często udzielali uczniom konsultacji, tłumaczyli trudne partie materiału, wspierali uczniów w nauce zdalnej. Na pewno wystawiam rodzicom najwyższą oceną celującą za ich zaangażowanie, wsparcie, cierpliwość, motywowanie dzieci, pomoc w odrabianiu lekcji. Nie będzie oficjalnego zakończenia roku szkolnego. Dostosowujemy się do wytycznych organu prowadzącego. Uczniowie będą mogli w sekretariacie szkoły odbierać świadectwa, nagrody rzeczowe już od 26 czerwca. Również złożymy podziękowanie rodzicom.

Grzegorz Michalczuk, dyrektor Szkoły Podstawowej im. ks. J. Twardowskiego w Dołdze
Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, była dla nas zaskoczeniem i nastręczała mnóstwo pytań: jak to zrobić, jak dotrzeć do dzieci? Nowe formy szkolenia, które u nas dopiero raczkowały, tzn. kursy internetowe, pojawiały się już przed pandemią. Część osób preferowała te kursy, część wolała osobisty udział. Mało czasu, trudna rzeczywistość, duże oczekiwania. Chylę czoła w kierunku nauczycieli, którzy z dnia na dzień musieli całą swoją pracę przenieść w Internet i dostępne kanały informacyjne, które usprawniłyby organizację tego procesu nauczania. Nie do końca to działa, ponieważ edukacja zdalna nigdy nie zastąpi nauki stacjonarnej. Nie do końca byliśmy przygotowani do tej sytuacji, która obnażyła fakt, że szkoła nie istnieje, gdy nie ma harmonii pomiędzy trzema obszarami: rodzic, nauczyciel, dziecko. Ta sytuacja w jakimś stopniu pokazała relacje panujące w domu między dziećmi a rodzicami, w jaki sposób rodzice pełnią nadzór nad dziećmi, czy je wspierają, czy kontrolują przygotowania. Byliśmy mile zaskoczeni, że uczniowie przeciętni wykazali się przede wszystkim systematycznością. Chylę czoła również przed rodzicami, którzy nagle stali się również nauczycielem. Wiele kwestii musieli wyjaśnić i dopilnować. Wrzuceni w tym momencie w tematy klas starszych musieli sami sięgnąć do książek. Rodzice zgłaszali nam nadmiar materiału i zbyt długie siedzenie dzieci przy komputerze. Kluczem okazało się wypracowanie rytmu dnia. Co ciekawe, w wielu przypadkach poprzez konieczność wypracowania tego rytmu rodzice wielodzietni lepiej odnaleźli się w tej sytuacji, niż osoby z mniejszą ilością dzieci. Olbrzymie spustoszenie  jest przez nas zauważalne w momencie, gdy chcemy w jakiś sposób wyegzekwować wiedzę. Zauważamy braki. Nie jesteśmy też w stanie wyegzekwować samodzielności wykonywanej pracy. Opieramy się na wyższej idei: uczciwości i odpowiedzialności. To my musimy nauczyć dzieci, jak się uczyć. Jesteśmy narzędziem, które wskazuje i koryguje, a one same się uczą. W większości przypadków nauczyciele oceniają systematyczność, a nie poziom wiedzy. Czasem trudno powiedzieć, czy dana ocena powinna być wystawiona dla dziecka, nauczyciela czy rodzica. Przyszły rok będzie ciężkim rokiem dla nauki, trzeba będzie wyrównać braki. Czeka nas wszystkich ciężka praca, by zrealizować materiał na kolejnym etapie nauczania w danej klasie, ale nadrobić też cały semestr. Trzeba będzie określić, w jakim stopniu braki wystąpiły i racjonalnie to poukładać, może w formie zajęć pozalekcyjnych. Zakończenie roku w formie stacjonarnej planujemy tylko dla klas 8, z racji tego, że mamy 18 uczniów i jesteśmy w stanie spotkać się z nimi z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Natomiast dla pozostałych uczniów i rodziców będą wyznaczone pory, w których będzie można odebrać świadectwo w sekretariacie. Obawiam się, że ewentualna powakacyjna zwiększona liczba zachorowań może spowodować to, że we wrześniu nie rozpocznie się nauka stacjonarna.

Iwona Orkisiewicz, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych nr 1 w Międzyrzecu Podlaskim
Sytuacja była nowa, ale w miarę naszych możliwości staraliśmy się sprostać temu trudnemu wyzwaniu. Bardzo pomocny okazał się Ofiice 365, z którego od dwóch lat mogli bezpłatnie korzystać zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Podstawowe narzędzie do prowadzenia zdalnego nauczania więc mieliśmy, tylko różnie było z jego praktycznym wykorzystywaniem. Wiadomo, jeżeli coś nie jest niezbędne do codziennej pracy, to raczej sporadycznie jest używane i brakuje doświadczenia i pewności w jego pełnym wykorzystaniu. Dlatego też już na początku zaoferowaliśmy nauczycielom szkolenia z zakresu obsługi podstawowych programów, które byłyby pomocne w zdalnym nauczaniu – min. Office 365 oraz Skype. Wszyscy chętni z tej oferty skorzystali. Jestem dumna z moich nauczycieli, uczniów i ich rodziców, ponieważ wszyscy bardzo się zaangażowali i rzetelnie podeszli do nauczania w nowej rzeczywistości. Z mojego doświadczenia oraz z obserwacji pracy nauczycieli, a miałam możliwość, jako zaproszony gość uczestniczyć w zdalnych lekcjach innych pedagogów, mogę powiedzieć, że uczniowie otrzymali możliwość uczestniczenia w zajęciach zbliżonych do tradycyjnych. Nauczyciele zdalnie prezentowali i omawiali tematy tak, jakby to robili bezpośrednio przy tablicy. Mieli możliwość przeprowadzenia ćwiczeń oraz sprawdzenia wiedzy uczniów. Tylko od stopnia zaangażowania samych uczniów zależało na ile tę wiedzę opanują. Większego zaangażowania ze strony rodziców wymagało nauczanie w klasach 1-3, gdzie dzieci nie zawsze radziły sobie z wykorzystaniem standardowego oprogramowania. Tutaj pomocna okazywała się komunikacja przez e-dziennik, Skype, Messenger lub telefon komórkowy. Problemem przy organizacji zdalnego nauczania okazały się też braki w dostępie do sprzętu koniecznego do takiej pracy. Szkoła starała się w miarę posiadanych zasobów i możliwość udostępnić nauczycielom oraz rodzicom brakujące komputery. Na bieżąco reagowaliśmy i pomagaliśmy, gdy dowiadywaliśmy się o problemach ze sprzętem lub oprogramowaniem. Wsparcia udzielił nam również organ prowadzący – samorząd, który pozyskał dla szkoły nowe komputery. Obecnie czekamy na kolejną dostawę laptopów. Przygotowując się do nowego roku szkolnego, a w szczególności na potencjalną możliwość przedłużenia zdalnego nauczania, planujemy w okresie wakacyjnym dokonać szczegółowej analizy prowadzonych działań. Zebrane doświadczenia wykorzystamy do opracowania lepszych narzędzi oraz ich ujednolicenia. W szkole ze względu na istniejącą sytuację nie będzie tradycyjnego zakończenia roku szkolnego, jednak musimy zaplanować działania tak, aby każdy uczeń otrzymał świadectwo. Oczywiście na pierwszym miejscu będą uczniowie kończący szkołę czyli klasy 8. O szczegółach organizacji zakończenia roku będziemy informować uczniów za pośrednictwem dziennika elektronicznego.

Grzegorz Kowalczyk, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych nr 2 w Międzyrzecu Podlaskim
Nauczyciele w dużym stopniu zaangażowali się w nauczanie zdalne, wykorzystywali: dziennik elektroniczny, MSTeams, platformy edukacyjne, skype i inne narzędzia techniczno –informatyczne. Na bieżąco przesyłali i wyjaśniali materiał, korzystając z internetu oraz youtube. Szkoła zorganizowała szkolenia z narzędzi platformy Office 365, na której nauczyciele mieli możliwość organizacji wideolekcji.
Zaangażowanie i systematyczność uczniów można porównać do tej w szkole. Są uczniowie bardzo aktywni, którzy włączają się w lekcje, szybko wysyłają odpowiedzi  itp. Nauczyciele sprawdzali wiadomości testami online, organizowali konsultacje.
W przyszłym roku podczas zajęć lekcyjnych nauczyciele będą wracać do treści programowych z czasów nauczania online umożliwiając uzupełnienie braków. Rodzice mają na bieżąco kontakt z dyrekcją, nauczycielami i psychologiem. Rodzice nie mają obowiązku przekazywania wiedzy, a jedynie zmobilizowanie swoich pociech do systematycznej nauki, a poziom wiedzy zależeć będzie od systematycznej pracy i zaangażowania ucznia.
Forma nauczania w przyszłym roku będzie uzależniona od wytycznych przekazanych przez MEN. Zakończenie roku szkolnego będzie odbywało się na sali z podziałem na klasy.

Jolanta Wolanin, dyrektor Zespołu Placówek Oświatowych nr 3 w Międzyrzecu Podlaskim
Podsumowując okres zdalnego nauczania należy zawsze mieć na względzie okoliczności, w których ono się rozpoczęło. Zaistniałą sytuacją wszyscy byli zaskoczeni. Szybko jednak poczucie zaskoczenia i niepewności ustępowało miejsca poczuciu obowiązku i odpowiedzialności. Nauczyciele, po otrzymaniu pierwszych informacji o konieczności organizowania się w nowej rzeczywistości wykazali ogromne zaangażowanie. W pierwszej kolejności przygotowali sprzęt do nauki zdalnej, następnie nawiązali kontakt zdalny z uczniami, pomagali dyrekcji szkoły w diagnozowaniu potrzeb sprzętowych z przeznaczeniem dla uczniów. W międzyczasie opracowywali materiały edukacyjne korzystając z zasobów własnych, z zasobów internetowych, w tym z różnych platform edukacyjnych. Podjęli i uczestniczyli w szkoleniach doskonalących wykorzystanie technologii komunikacyjnej do kontaktu z uczniami (a w przypadku klas młodszych również z rodzicami), a przede wszystkim w szkoleniach służących korzystaniu z platformy edukacyjnej w trybie on-line. Trudno odnieść się do "odgórnych wymagań", ponieważ priorytetem w zdalnym nauczaniu była, podobnie jak w nauczaniu stacjonarnym, realizacja programu nauczania. I tu nauczyciele, z każdym kolejnym dniem, a tym samym - każdą kolejną nabytą umiejętnością, uatrakcyjniali  formy prowadzenia zajęć; wykorzystywali filmy, prezentacje, gry dydaktyczne, lekcje i konsultacje indywidualne on-line, własne nagrania filmowe (czytanie książek, bajek, wierszy). Nie tylko wszyscy nauczyciele, ale i wszyscy pozostali pracownicy pedagogiczni z ogromnym zaangażowaniem wspierali uczniów i ich rodziców w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania szkół między innymi poprzez przesyłanie propozycji organizowania czasu wolnego oraz udzielania porad o charakterze psychologiczno- pedagogicznym. Poprzez swoje działania zasłużyli na słowa uznania i podziękowania.  
W ocenie nauczycieli uczniowie naszej szkoły stanęli na wysokości zadania. Oczywiście, podobnie jak w czasie nauczania stacjonarnego, nie wszyscy w jednakowym stopniu byli zaangażowani w proces edukacyjny, ale wszyscy bardzo się starali i w miarę systematycznie współpracowali z nauczycielami. Zauważyliśmy nawet wzrost zainteresowania zdalną nauką u uczniów, którzy wcześniej nie wykazywali się systematycznością w  zdobywaniu wiedzy i umiejętności. Jeżeli nastąpi w nowym roku weryfikacja zdobytej podczas zdalnego nauczania wiedzy, to tylko w celach diagnostycznych - z pewnością nie będzie to miało negatywnego odzwierciedlenia w ocenach. Na podstawie diagnozy i w zależności od specyfiki przedmiotu szkoła stworzy możliwość wyrównywania wiedzy podczas lekcji, a przede wszystkim podczas zajęć dodatkowych. Bardzo pozytywnie oceniamy postawę uczniów naszej szkoły w czasie nauczania na odległość.
Współpracę na linii: nauczyciel - rodzic oceniłabym w trzech wymiarach:
1. Pomoc techniczna. Uczniowie klas młodszych I-IV z pewnością wymagali ogromnej pomocy ze strony rodziców przede wszystkim w sprawach związanych z obsługą sprzętu komputerowego, w tym wykorzystania technologii komunikacyjnej. Uczniowie klas starszych również potrzebowali takiej pomocy, tyle że w mniejszym zakresie. Jeżeli pojawiały się problemy, z którymi pomimo (lub braku)  pomocy rodziców, uczeń nadal sobie nie radził, to pracownicy szkoły (wicedyrektorzy, pedagog, sekretariat) drogą telefoniczną udzielali wskazówek i porad. Rzeczywiście ciężar, jaki spadł na barki rodziców był duży, ale wciąż należy pamiętać, że sytuacja była zaskakująca i na każdym z nas spoczywały nowe obowiązki.
2. Organizacja nauki. W tym zakresie też widzę ogromną rolę rodziców, ponieważ to ich powinnością było zapewnienie warunków do nauki, motywowanie dziecka do wypełniania obowiązków szkolnych oraz kontrolowanie stopnia wywiązywania się z tych obowiązków.
3. Proces edukacyjny. W mojej ocenie proponowane przez nauczycieli formy pracy z uczniem były w znaczącej większości dostosowane do możliwości  technicznych uczniów oraz do ich możliwości percepcyjnych. Liczyliśmy się z ograniczeniami wynikającymi z niedoboru sprzętu w domach czy z organizacji pracy rodziców. Przesyłane czy przekazywane on-line treści nauczania wynikały z podstawy programowej, a nauczyciele dokładali wszelkich starań, aby uczniowie mogli SAMODZIELNIE  zapoznać się z nowym materiałem, wykonać zadaną pracę i zweryfikować swoją wiedzę (sprawdziany, testy, odpowiedzi ustne).Przesyłane uczniom scenariusze lekcji były bogate w wyjaśnienia, tłumaczenia, zawierały cele lekcji, instrukcje, informację o tym, co uczeń po danej lekcji powinien umieć. Zakres materiału musiał być na tyle obszerny, aby uczeń mógł uzyskać oceny w pełnej skali - ale nie oznacza to, że każdy uczeń miał obowiązek wykazać się wiedzą na oceny najwyższe. I w tym miejscu to rodzice podejmowali decyzję, na ile pozwolą dziecku na samodzielność, a na ile sami zaangażują się w proces edukacyjny. Jeśli chodzi o relacje pomiędzy szkołą a rodzicami - otrzymywaliśmy pozytywne sygnały od rodziców, jak również uwagi krytyczne. Wszystkie informacje były poddawane analizie, natomiast te ostatnie posłużyły nam do weryfikacji niektórych działań i przyczyniały się do podnoszenia jakości naszej pracy. Z pewnością nie do przecenienia jest wsparcie, jakiego  rodzice udzielali swoim dzieciom, a przez to nam - nauczycielom w procesie edukacyjnym i za to wsparcie i zaangażowanie serdecznie dziękujemy.
Zakończenie zajęć dydaktycznych przypada na dzień 26 czerwca br. W tym dniu planujemy wręczenie świadectw uczniom klas ósmych i jednemu rocznikowi klas młodszych (1-3). W następnych dniach, tj. 29,30 czerwca planujemy wręczanie świadectw pozostałym uczniom w systemie klasowym z zachowaniem reżimu sanitarnego.
Gdyby się okazało, że przyszły rok szkolny rozpoczniemy nauczaniem zdalnym to podstawowym pytaniem, na które powinni sobie odpowiedzieć rodzice , a tym samym uczniowie, jest: Czy zależy nam na zdobywaniu przez uczniów wiedzy i umiejętności, a w konsekwencji uzyskaniu ocen? Czy jednak uzyskanie ocen stanowi nadrzędny, nad wiedzą, cel? Przez ostatnie miesiące zdobyliśmy (nauczyciele, rodzice, uczniowie) wiedzę i posiedliśmy nowe umiejętności, które z pewnością ułatwią nam ewentualne dalsze zdalne nauczanie. Niemniej jednak wszyscy liczymy, że sytuacja na tyle się unormuje, że pozwoli nam na bezpieczny powrót do stacjonarnego nauczania, a przede wszystkim do dalszego budowania i rozwijania więzi i relacji w społeczności szkolnej, bo... szkoła relacjami stoi!

Nie dotarliśmy do przedstawicieli wszystkich szkół, ale można użnać, że przedstawione wnioski dają solidny obraz zdalnego nauczania z punktu widzenia osób odpowiedzialnych za jego zorganizowanie i przeprowadzenie. Celem uzupełnienia informacji dodajmy, że ogólnie zakończenie roku szkolnego w różnych placówkach na terenie miasta i gminy Międzyrzec Podlaski oraz gminy Drelów będzie miało bardzo ograniczoną formę. W większości placówek wspólne świętowanie zakończenia roku przewidziano jedynie dla klas 8. W niektórych placówkach odbędzie się również oficjalne zakończenie roku dla klas 1-3. W większości przypadków uczniowie dyplomy odbierać będą w uzgodnionych terminach. O szczegółach informują zainteresowanych poszczególne placówki oświatowe.

Co mówią rodzice o całej sytuacji?

Chcąc poznać oblicze zdalnego nauczania "od kuchni" zapytaliśmy również rodziców dzieci uczęszczających do szkół na naszym terenie, o opinie na temat metod nauczania wdrażanych w placówkach oraz o ocenę pracy ich dzieci i oczekiwania wobec zakończenia roku szkolnego.

1. Jak oceniają Państwo zaangażowanie nauczycieli w przygotowanie materiału do edukacji on-line, korzystanie z urządzeń i aplikacji. Czy w Państwa opinii nauczyciele wyszli ponad narzucone im zalecenia?
2. Czy w Państwa opinii nauczyciele otrzymali wsparcie w przygotowaniu się do edukacji zdalnej?
3. Jak oceniają Państwo sposób zdobywania wiedzy przez własne dziecko? Jak oceniacie szansę nadrobienia ewentualnych braków w przyszłym roku szkolnym?
4. Jakie są Państwa oczekiwania wobec zakończenia roku szkolnego i ewentualnej edukacji zdalnej w przyszłym roku?

1. Bardzo różnie. Część nauczycieli robi zajęcia i się stara, a część nie. Napisałam do pani od angielskiego, że mamy z synem problem, bo dziecko niechętnie się uczy. Pani odpowiedziała, że nadrobią w przyszłym roku szkolnym i wszystko będzie powtórzone. Plastyka: dostaję mail 3 zdania i muszę przez godzinę pracować sama z dzieckiem. A kształcenie zintegrowane jest ok. Ale zauważyłam, że dzieci mają więcej pracy domowej niż dotychczas.
2. Na pewno jakieś wytyczne dostali. Rodzice nie dostali nic.
3. Mam to szczęście, że moje dziecko wszystko jakoś rozumie. Sama jestem w szoku, ale uczy się i to dobrze, mimo trudności w związku z nauczaniem.
4. Myślę, że zakończenie roku w obecnej sytuacji w szkole jest niepotrzebne. Można zrobić z dziećmi pożegnanie i podsumowanie na wideokonferencji on-line, a świadectwo pocztą. Jeżeli sytuacja w kraju się polepszy, wtedy spotkanie na żywo. Ale póki dzieci nie wrócą do szkoły na lekcje to i zakończenie roku w tradycyjnej formie nie jest potrzebne. Edukacja zdalna powinna być tak poprowadzona, żeby z każdego przedmiotu dziecko miało kontakt chociaż on-line z nauczycielem. Bo jeżeli ja dostaję maila z wytycznymi i ja prowadzę lekcje, to nie jest to samo. Dziecko potrzebuje nauczyciela, chociażby przed ekranem, jako autorytetu. Ja, jako rodzic widzę, że nie radzę sobie z nauczaniem, nie mam ku temu ani kompetencji ani cierpliwości.

1. Zdecydowana większość nauczycieli (ale nie wszyscy) ograniczyli się do wysyłania wiadomości typu: "proszę przeczytać temat X na stronie XX podręcznika oraz zrobić ćwiczenia ze strony xx i yy zeszytu ćwiczeń. Zrobione zadania proszę odesłać do mnie najpóźniej do dnia ...... ". W mojej ocenie jest to zdalne egzekwowanie wiedzy, a nie zdalna nauka. Nauka w ogromnej części spoczęła na rodzicach. Niektóre dzieci mają to szczęście, że rodzice posiadają przygotowanie pedagogiczne i z nauczaniem sobie radzą, ale strach pomyśleć o tych dzieciach, które nie mają nauczycieli w domu.
2. W mojej ocenie nauczyciele zostali pozostawieni sami sobie i to głównie od ich inwencji twórczej oraz wymagań ich dyrektorów zależało jak będzie wyglądać nauka zdalna.
3. Uważam, że moje dzieci zdobyły wiedzę określoną w podstawie programowej, ponieważ my jako rodzice kosztem innych obowiązków domowych systematycznie pracowaliśmy z dziećmi, udzielając im wszelkiej pomocy i tłumacząc nowy materiał, który był egzekwowany od nich przez nauczycieli. Gorzej niestety było z tłumaczeniem materiału ze szkoły muzycznej z przedmiotów teoretycznych, gdyż ani ja ani moja żona nie jesteśmy muzykami i nigdy nie mieliśmy do czynienia z tym materiałem nauczania. Dziecko musiało radzić sobie samemu lub korzystać z pomocy kolegów lub koleżanek ze starszych klas szkoły muzycznej, które już ten materiał miały opanowany. W tym przypadku moim zdaniem konieczne jest powtórzenie tego materiału na zajęciach w formie tradycyjnej przez nauczyciela.
4. Nie mam szczególnych oczekiwań co do zakończenia roku. Mam nadzieję, że dzieci otrzymają świadectwa promocyjne do klasy następnej, które zostaną doręczone do domu, aby z tych samych względów bezpieczeństwa, co dzieci nie chodziły do szkoły, nie musiały również iść po odbiór świadectwa. Co do przyszłego roku szkolnego to mam nadzieję, że w Dzień Edukacji Narodowej nagrody zazwyczaj przyznawane nauczycielom za szczególne osiągnięcia dydaktyczno - wychowawcze, tym razem zostaną wręczone rodzicom. Bo to oni często kosztem swojej pracy i obowiązków zawodowych pracowali ze swoimi dziećmi tłumacząc im nowe zagadnienia, które były sprawdzane i oceniane przez nauczycieli. Ponadto mam nadzieję, że gdyby nauka zdalna miała być kontynuowana w nowym roku szkolnym, Rząd zapewni narzędzia pracy dla nauczycieli oraz uczniów, bo wydawane podręczniki książkowe przez Państwo w przypadku nauki zdalnej są marnym materiałem dydaktycznym.

1. Nie wszyscy prowadzą wykłady on-line. Każdy korzysta z innej platformy. Nie ma tłumaczenia niezrozumiałej partii materiału.
2. Nie wiem, czy nauczyciele otrzymali wsparcie. Starsi nauczyciele nie radzą sobie z wykładami.
3. Dziecko w znikomym stopniu przyswoiło zdobytą wiedzę, nie potrafi się samodzielnie zmotywować. Nie nadrobi straconego czasu.
4. Mam nadzieję, że nauka rozpocznie się 1 września i będzie trwała nieprzerwanie bez względu na wszystko.

1. Zaangażowanie nauczycieli oceniam na przeciętne. Cześć z nich wychodzi ponad szereg i bardzo się angażuje. Niestety część robi to co musi i nic więcej.
2. Jest duża rozbieżność w pracy online, że trudno mi powiedzieć czy otrzymali wsparcie.
3. Jeśli chodzi o sposób zdobywania wiedzy przez moje dziecko to powiem, że jeśli chodzi np. o matematykę to jest porażka. Nie sztuka żądać od ucznia zadania do zrobienia. Trzeba też poświęcić czas na wytłumaczenie. I tu znowu część nauczycieli idzie na łatwiznę. Zadane i tyle. A część rzeczywiście pracuje z tym uczniem. Nawet indywidualnie, jeśli ma problem z danym tematem. Na przykładzie córki studentki - uniwersytet prowadzi zajęcia na wizji ze studentami. Powiedzmy, że jest to prawie jak lekcja w klasie. Jest to całkiem nieźle rozwiązane i może sprawdziło by się w sytuacji licealistów. Co do nadrobienia materiału, nie mam pomysłu, jak by to miało wyglądać. Nie sztuka obłożyć ucznia dodatkowymi zajęciami.
4. Świadectwa można  odebrać osobiście w różnym czasie godzinowym.

1. Nie, a czasami nawet było to poniżej zaleceń.
2. Nie jestem w stanie rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie. Ale zaniedbania nauczycieli z lat poprzednich w kwestii dziennika elektronicznego i komunikacji on-line z uczniami i rodzicami na pewno nie pomagały.
3. Wbrew  pozorom, moje dziecko radziło sobie całkiem nieźle, w przypadku niektórych przedmiotów lepiej niż w szkole. Braki zweryfikuje nowa szkoła, ale prawdę mówiąc jestem nastawiony na korepetycje, niestety.
4. Po prostu chcę aby dobiegł końca. Mam nadzieję że zdobyte w ten sposób oceny będą korelowały ze zdobytą wiedzą. Od ewentualnej edukacji zdalnej w przyszłym roku oczekiwał bym większego usystematyzowania, o wiele lepszej jakości technicznej oraz ZNACZNEGO zaangażowania części nauczycieli.

1. Zaangażowanie w przygotowanie materiału do edukacji on-line jest dobre. Korzystanie z urządzeń jest na średnim poziomie i w zależności od etapu edukacji jest różne. Uważam, że nauczyciele trzymali się programu.
2. Uważam, że w zależności od szkoły i dyrektora nauczyciele otrzymali bądź nie otrzymali takiego wsparcia.
3. Sądzę, że moje dzieci nie mogły zdobyć dostatecznej wiedzy, aby w przyszłym roku kontynuować naukę bez zaległości. Szanse na nadrobienie ich są nikłe, ponieważ będzie realizowany nowy program, a dzieci będą musiały nadrabiać wszytko same.
4. W dobie pandemii uważam, że świadectwa powinny być rozdawane klasami na wyznaczoną godzinę. Jeśli chodzi o ewentualną naukę zdalną, uważam, że szkoły powinny się lepiej przygotować.

1. Ponad nie wyszli. Przygotowanie średnie, na pewno nie dobrze.
2. Myślę, że nie, ale nie wiem.
3. Słabe, niestety poniżej średniej. Braki może nadrobią, zależy od nauczycieli i czy pójdą od września do szkoły. Zależy także od zaangażowania rodziców.
4. Powinno być. Wystawienie oceń nie powinno być trudne. A zdalne nauczanie jest dla nas nie do przyjęcia od września.

1. Niestety z mojej perspektywy matki dwóch uczniów w nauczaniu wczesnoszkolnym jest źle. W naszej szkole lekcje on-line są prowadzone tylko przez niektórych nauczycieli. W większości odbywają się na zasadzie zdalnego zadawania i to w dość chaotycznej formie. W zależności od nauczyciela zadania pojawiają się w różnych miejscach (wiadomości w e-dzienniku, zakładka zadania domowe, mail, a od niedawna teams). Materiały online to najczęściej linki do youtuba przesłane bez sprawdzenia treści pod kątem nie tyle atrakcyjności, co merytorycznym. Język obcy to już w ogóle tragedia, szczególnie kiedy rodzic nie zna języka. Nagrania, na szczęście dostępne na stronie wydawnictwa, to mało, aby opanować słownictwo i wymowę samodzielnie, bez pomocy.
2. Nauczyciele zostali obciążeni całą masą nikomu nie potrzebnej sprawozdawczości, dlatego na rzetelne przygotowanie materiałów, kontakt z uczniem i utrzymanie relacji  nie mają już czasu. Zamiast myśleć o tym, jak najlepiej uczyć dzieci, muszą wypełniać tabelki. Trudno powiedzieć, na ile mają wsparcie w szkole, a na ile muszą sami nauczyć się nowych narzędzi. Jednak wnioskując po tym, jak wyglądają lekcje na teams, można sądzić, że wszystkiego muszą uczyć się sami i to na bieżąco, wymagając przy tym tych znajomości narzędzia od swoich uczniów i ich rodziców.
3. Moje dzieci mają na tyle dobrą sytuację, że mogę ograniczyć do minimum sprawy zawodowe. (W obecnej sytuacji moja branża padła całkowicie). I mogę poświęcić czas na pomoc przy nauce. Do tego posiadamy sprzęt i przyzwoity dostęp do Internetu. Ale... W związku z tym, że mam dwoje dzieci, które wymagają pomocy przy nauce, nie nadążamy z tym, czego wymagają nauczyciele. W 3 klasie u starszego dziecka sytuacja jest w miarę dobra. Jest pięciu nauczycieli: wychowawca  oraz nauczyciele zajęć komputerowych, języka obcego, w-fu i religi. Zadania są proste, spójne i do wyrobienia się w czasie. Sprawa jest gorsza u młodszego dziecka: w sumie 7 nauczycieli, w tym 3 nauczycieli od nauczania wczesnoszkolnego (polski i matematyka z wychowawcą, plastyka, muzyka, technika oraz przyroda z innym nauczycielem, a edukacja społeczna z innym.) Dziecko jest przeciążone ilością zadawanych prac i widać brak komunikacji między nauczycielami.
4. Na zakończenie roku szkolnego czekamy z utęsknieniem. W jakiej formie się ono odbędzie jest mniej istotne. Jeśli zdalne zadawanie miałoby trwać w przyszłym roku, rozważałam zmianę szkoły na edukację domową. W dotychczasowej formie zajęcia nie mają żadnej wartości dodanej. Edukacja domowa pozwoliłaby realizować podstawę programową w swobodniejszej formie bez przymusu. Bez stresu i ciągłej kontroli. Chyba, że szkoła i nauczyciele zmienią podejście. Zmienią skostniałą formę na dającą nauczycielom większą swobodę i możliwość skupienia się na pracy dydaktycznej.

Liczymy, że zaprezentowane podsumowania i opinie dadzą wszystkim zainteresowanym pełniejszy obraz problemu z jakim zderzyło się całe środowisko zaangażowane w edukację naszych dzieci. Może stanie się źródłem informacji dla osób, które będą zaangażowane w organizację nauki w nowym roku szkolnym oraz jednocześnie uświadomią nam rodzicom, z jaką skalą i złożonością problemu przyszło się szkołom zmierzyć w tak krótkim czasie.

Reasumując, z punktu widzenia kuratorium przymusowy "eksperyment" pod nazwą zdalne nauczanie jest w sumie sukcesem. Włodarze i przedstawiciele szkół mówią o dużym zaangażowaniu kadry i problemach organizacyjnych. Rodzice z wytęsknieniem oczekują nadejścia wakacji i z niepokojem myślą o 1 września.

------------------------------------------------------------------

Ze względu na dużą "wrażliwość tematu" zdecydowaliśmy się zablokować możliwość dodawania komentarzy w tym artykule. Nie chcemy jednak odebrać czytelnikom możliwość wyrażenia opinii, w tym temacie. Dlatego też na potrzeby artykułu została przygotowana sonda, która pozwoli Państwu zaprezentować zdanie o swoim blisko 4-miesięcznym doświadczeniu ze zdalnym nauczaniem.

Prosimy jednocześnie o nie dodawanie komentarzy, w tym temacie, przy innych artykułach, bo spowoduje to niepotrzebne zamieszanie.

REKLAMA
reklama

 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    logo male